Już wkrótce: Czym się zajmuję?, Minimalizm - jak zacząć?, Dwa kroki do tyłu, czyli zwolniłam służbę i pachnę, a dzieci grają na kompie, O antykoncepcji jak krowie na rowie, Ile warta jest kuurtka dziecięca? Zapisz się do Newslettera, a raz w miesiącu przypomnę o nowych publikacjach :)

dzieci i minimalizm

Dzieci i rzeczy

Ja przepraszam, ale zdaje się, że poniżej obrażę niemal wszystkich. Znowu. Mianowicie jako pełnoetatowa matka i człowiek, zajmujący się domem, mam wrażenie, że… inni robio kase i kupujo dzieciom rzeczy, a mnie zostawiają z tym, by te rzeczy po szafach, piwnicach i altanach śmietnikowych upychać. Sobie myślałam: minimalizm z dziećmi. Jeśli nie jest Ci wszystko …

Dzieci i rzeczy Read More »

Siedem lat

Jestem bardzo za powrotem ludzkiej skali życia i świata na miarę człowieka. Nie na miarę ambicji, które obejmują absolutnie wszystko w najwyższym stopniu rozwoju. Nie na miarę maszyn mechanicznych czy komputerków. Tylko tak dla człowieka i po człowieczemu. Czujesz czasem zmęczenie, niechęć do działania, do spotkań, do tego, co „powinnaś”? Na pewno. I co wtedy? …

Siedem lat Read More »

A Ty, dlaczego jesteś dzisiaj złą matką?

Ja jestem złą matką, bo nie protestowałam, gdy Mąż uznał, że weźmie Chłopców w przestrzenie w remoncie. Daliśmy Chłopcom możliwość zakosztowania takiej przygody i męskości pod tytułem łomy, walenie, zbijanie płytek, zrywanie czegośtam, piłowanie. Mieli w rękach poważne narzędzia. Zobaczyli, jak co jest zbudowane. Dzisiaj ludzie płacą za wpuszczenie dzieci do placówki typu „ubrudź się …

A Ty, dlaczego jesteś dzisiaj złą matką? Read More »

Trzeźwo o święcie Konstytucji (i pogańskim Bogu) 🗝️

Przyszedł ten dzień dwa dni przed 1. maja, kiedy to na blokach wywiesili flagi. Dzieci pytają matkę – po co? Tłumaczę. Że Święto Pracy to święto wszystkich, co pracują. – Można by temat podrążyć, ale jakoś się uciął. Dalej tłumaczę, że inny dzień to święto Konstytucji. Wiecie, jest ta organizacja państwowa, co to ten premier …

Trzeźwo o święcie Konstytucji (i pogańskim Bogu) 🗝️ Read More »

Jak kiedyś kobiety dawały radę mieć po 10 dzieci? 🗝️

Dzisiaj po jedno, dwa, zero, pies lub zabójstwo. Kiedyś po jedenaście, choć pralek nie było. JAK? Oto moje podejrzenia. Powiedzmy w skrócie, że kiedyś kobiety zajmowały się dziećmi i domem, może trochę gospodarstwem, a mężczyźni zarabiali. Uwaga, nie było wtedy tak rozbuchanego państwa. Mężczyzna niemal cały zarobek przynosił do domu. Dzisiaj przynosi około 1/3 tego, …

Jak kiedyś kobiety dawały radę mieć po 10 dzieci? 🗝️ Read More »

Jest pięknie: Las wiosną słoneczną

A może fizyka działa tak, że jeśli podziękujesz z niewielkim nawet uśmiechem za to, co masz, choćby chwilowo było zimno-szaro-niezadowalające, to niedługo dostaniesz coś lepszego? Mnie w sobotę nie chciało się wychodzić, gdy dzień przywitał nas pogodą typu zgniłka-lodówka. Jakoś się jednak ruszyłam. Na blisko i krótko. W ciemnie, chłodzie i wilgoci próbowałam się skupić …

Jest pięknie: Las wiosną słoneczną Read More »

Wspierające treści dla mam w edukacji domowej (i rodziców, którzy chcą rozpocząć tę drogę)

Z początkiem kwietnia odbyła się konferencja „Kobieta – matka w edukacji domowej”. Nie wysłuchałam jeszcze wszystkich wystąpień, ale te, z którymi się zapoznałam, odbieram jako potrzebne i wspierające – jeśli jesteś lub chcesz być mamą, która wychowuje swoje dzieci w rodzinie, a nie w placówce. Słuchając ludzi, którzy wybrali podobną drogę, człowiek z wątpliwościami, samotny …

Wspierające treści dla mam w edukacji domowej (i rodziców, którzy chcą rozpocząć tę drogę) Read More »

Za co lubiłam Pinteresta i dlaczego właśnie kończę z nim na zawsze? 🗝️

Pinterest, Pinterest. Wcale nie medium społecznościowe, tylko wyszukiwarka… obrazkowa. Jako blogerka lubiłam ją za efekty, jakie dawała w przysyłaniu ludzi na bloga. Publikowanie na fb, insta i innych nigdy mi tyle nie dawało. Wpis na fb czy insta jest widoczny przez parę minut do jednego dnia, o ile w ogóle nie zostanie „zasłonięty” przez fb …

Za co lubiłam Pinteresta i dlaczego właśnie kończę z nim na zawsze? 🗝️ Read More »

Chmurzasta wiosna w lesie

Zdarzyło mi się tak, że po całkiem przyjemnym piątku zaplanowałam być w sobotę przez pół dnia na wycieczce w jakiś las… A w sobotę pogoda pod psem, lodówka, wilgoć i ciemność, że się wychodzić nie chce najambitniejszemu, szczególnie że to już jakiś siódmy miesiąc nie-lata. Ja rozumiem energię i werwę w grudniu. Ale w kwietniu …

Chmurzasta wiosna w lesie Read More »