Ja to wycieczkowy zwierz jestem. Strzelec to taki Włóczykij – wolność, filozofia i wędrówki.
Jeśli zjawiskowy rycerz na czerwonym rumaku mógłby kupić mi 5 wełnianych płaszczy od marek z największych wybiegów świata (o ile one produkują cokolwiek wełnianego) albo pojechać i wejść ze mną na Turbacz, Tarnicę, Śnieżnik, Babią Górę albo Rysy – biorę to drugie.
Biorę plecak, termos z herbatą, jedzenie, papierową mapę… I wyję z rozkoszy.
Czy mam tu jakichś fanów górskich albo po prostu pieszych wędrówek?
Pozostańmy w kontakcie! Teraz możesz otrzymywać moje teksty na maila, by nie przegapić nowości: SUBSKRYBUJ 🙂