Już wkrótce: Co poszło nie tak?, Ostry jak brzytwa argument przeciwko edukacji domowej, Zniknięcie matki Zapisz się do Newslettera, a raz w miesiącu przypomnę o nowych publikacjach :)

światło ekologia - blog

Złoty środek w kwestii światła

Szukam złotego, zdrowego środka w swoim życiu: w różnych sprawach, poglądach, priorytetach, działaniach.

Myślę, że koncepcja złotego środka sprawdziłaby się dla świata, dla ludzkości. Znaleźć ten balans, wyłowić go z dotychczasowego szaleństwa.

Bo widzisz, świetnie, że mamy Internet. Z drugiej strony są jasne badania na to, że fale wifi szkodzą życiu, a to co się stało z konsumpcjonizmem i antisocialmediami - temat na książkę grubszą od wszystkich encyklopedii świata razem wziętych.

Świetnie, że mamy samochody. Szkoda, że przez ich produkcję i używanie nadwyrężamy środowisko, a po drodze zabijamy jelenie, żaby i ludzi.

.

To ja może o tym świetle z tytułu.

Otóż biadolita, że za dużo zużywa się prądu albo że za bardzo eksploatujemy planetę, wyciągając z niej paliwa, które później robią nam ten prąd. Ludzie mają różne problemy psychiczne i cielesne. Trudności z zasypianiem, a kobiety rozchwiane cykle. Nie mówiąc o dramacie ludzi, pracujących po nocach. Lekarz - świetnie, że można Cię znaleźć w nocy! Ekspedientka w sklepie z majtkami - szkoda, że każą Ci stać i chodzić wokół pustki do 22giej czy 23ciej.

Przed wynalezieniem żarówek nie było problemu z ostrymi nadgodzinami, bo po ciemku zwyczajnie się nie dało. Podstawowy, zdrowy, naturalny rytm doby był raczej utrzymywany. (Pisał o tym m.in. Tom Hodgkinson w Jak być wolnym - polecam).

A teraz ta praca po nocach, rozchwianie wszystkich i wszystkiego, bezpłodność, zużycie prądu, a niektórzy opowiadają o katastrofie klimatycznej, ociepleniu czy innych mniej lub bardziej realnych dramatach.

.

A czy nie można by tak po prostu... Od godziny 23ciej do wschodu słońca, a w zimie do szóstej rano trzymać włączoną tylko co drugą latarnię?

Policz, ekologu, wariacie pseudoklimatyczny, ile to by zaoszczędziło prądu, paliw kopalnych, pieniędzy, ile mniej co2 byśmy wyrzucili do atmosfery, o ile lżej by się żyło roślinom, zwierzętom i człowiekowi bez sztucznego, niepotrzebnego światła! (Lub raczej ograniczając je).

.

To jest złoty środek.

Iść spać, jak słonko zachodzi, wszyscy, ale już! - Skrajność, tzw. powrót do średniowiecza. A rzeki nie cofniesz.

Napierdzielamy mocnymi światłami całą dobę nawet na pustych stadionach i ulicach, którymi nocą przechodzi jeden człowiek raz na dwa miesiące - Kolejna skrajność.

.

Do tego zamykajmy te sklepy i inne przybytki wcześniej. Trzy dni w tygodniu do 18stej, dwa dni do 20.30, a w soboty do 22? - Taka faza przejściowa, łagodne zmiany.

.

Jak już jestem w kręgu tych tematów uświadamiania społeczeństwa: zakaz reklam kierowanych do dzieci, please. W tym wystawiania szit-plastiku na straganach i na zewnątrz sklepów, co tak udupia życie dzieciom i rodzicom szczególnie w miejscowościach wakacyjnych. Takie naganianie, łapanie za dzieci i ich instynkty jest chamskie, ohydne, a handlowanie nikomu niepotrzebnym plastikiem to zło dla planety i naszego zdrowia (zatrute powietrze, gleba itd.).

A jak ktoś będzie potrzebował plastikowego wiadra dla dziecka, niech wejdzie do środka sklepu z zabawkami. Wtedy, kiedy świadomie się na to zdecyduje, a nie kiedy szit-plastik pociągnie jego dziecko, które pociągnie rodzica do kupowania kolorowego gówna.

Ja chcę być pozytywna i rozumieć ludzi, i szanować różnorodność przekonań, doświadczeń i stylów życia, ale irytowanie dzieci, by zirytować rodzica, by wyciągnął portfel po coś, co zaraz i tak zostanie zapomniane... - Nie akceptuję tego tak jak każdy normalny człowiek nie akceptuje np. bicia drugiego człowieka lub porzucania psa w lesie.

.

Szukaj u siebie złotych środków. W planowaniu czasu, w ekości, w finansach...

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.