Już wkrótce: Dziedziny życia i z którą nie mam połączenia, Czy podpisywałaś umowę?
Zapisz się do Newslettera, a raz w miesiącu przypomnę o nowych publikacjach :)

Wezwanie na komisariat za brak maski – czego możesz się spodziewać?

Mąż mój nie wstydzi się swojej twarzy, a majtki nosi tam, gdzie zwyczajowo nosi się majtki (nie na nosie). Jeśli chodzi o Warszafkę i grudzień '21 - styczeń '22 to jakieś 9/10 policjantów olewa sprawę, czasem dają pouczenie, czasem są mili i nawet pro-wolnościowi, czasem chamscy jak nie wiem co. Ale trafiło i na mordeczki, które sporządziły se notateczki, co by skierować Polaka do sądu.

...

Jak policja wzywa do zgłoszenia się na komisariat?

Dziś już troszku gupio być policjantem. Wszyscy wiedzą, że to kłusownik, nie bohater.

Więc policjanci wstydzą się swego policjanctwa, pracy swej, działalności swej czeko-wypisującej...

OPCJA 1: Niby mogliby wysłać wezwanie do stawienia się na piśmie. Niektórzy jeszcze tak robią, podpisując się adresem, pewnie nawet i nazwiskiem.

OPCJA 2: Pod Warszafom bywa tak, że wracasz do domu i zastajesz wetkniętą w drzwi karteczkę, na której widnieje napis "Proszę o kontakt" i dwa numery telefonu. Ni cholery nie wiadomo, kto to. Naciągacze, dziewczyna poznana nie pamiętasz kiedy, ubezpieczenia?

Dzwonisz pod pierwszy numer. Nikt nie odbiera.

Dzwonisz pod drugi numer. Odbiera.

- Halo?

- Dzień dobry. Gdzie się dodzwoniłem?

- A to chyba pan powinien wiedzieć, gdzie pan dzwoni?

- Dostałem kartkę z prośbą o kontakt...

- To niech pan dzwoni pod pierwszy numer! - rozłącza się.

Tak działają poważni, oficjalni urzędnicy państwowi. Zapamiętaj. Płacisz im, by reagowali, gdy ktoś nastaje na Twoje życie, zdrowie lub mienie.

I wciąż ni cholery nie wiesz, o co chodzi.

OPCJA 3: Przychodzi Ci do drzwi dzielnicowy BEZ majtek na twarzy, rozchełstany, nieogolony, śmierdzący papierosami i mówi zniechęconym głosem:

- Mam pana przesłuchać...

Umawia się na godzinę (za trzy godziny od nagłego zadzwonienia do drzwi, dziewiętnasta w sobotę, bo czemu nie?), wciska karteczkę z numerem telefonu i cudnym "Proszę o kontakt".

Co robisz na komisariacie?

Mąż poszedł bez majtek na twarzy i gadał z tym śmierdzącym policjantem, który też bez majtek na twarzy był.

Człowiek na komisariacie ma ułatwić, przyspieszyć urzędasom wypełnianie ich makulatury - za co chyba się urzędasom płaci!?

Policjant pyta o to samo, co przy zatrzymaniu. Nazwisko, praca, zarobki, numer buta panieńskiej matki...

Po prostu żadnym mordeczkom nie chce się tego przepisywać z notatek i wolą dostać znów człowieka z plastikowym dowodem. Czy jakoś tak.

Można też dodatkowo-gratis złożyć wyjaśnienia. Na przykład: nie noszę majtek na twarzy, bo te przepisy są nielegalne.

Nawet Andrzej Duda został oskarżony o brak majtek gdzieśtam i sędzia Joanna uznała, że nie złamał prawa, bo przepisy, które Andrzej pewnie sam podpisał, są niekonstytucyjne. Voila! (Kraków, sprawa III Kp 354/20)

I potem hit.

Na odchodnym policjantka z majtkami na twarzy (może robi wyzwanie "oszczędzanie na szmince i konturówce" i ta cała maskarada jej na rękę?) mówi:

- Tylko niech pan się odwołuje!

(Od wyroku sądu, jeśli byłby chory). Czyli łoni wszyscy wiedzo, że to hucpa, cyrk, banialuki i państfo z papieru.

Policjanci są w pełni świadomi, że działają niezgodnie z prawem, a mimo to działań tych nie przerywają.

Policjanci wiedzą, że wypisują mandaty, które są cofane przez sądy. Policjanci nawet w tych swoich granatowych wdziankach pokazują się ludziom bez majtek na twarzy. Nie burzą się, że człowiek nie wstydzi się swojej twarzy w budynku komisariatu.

Jedno boli, że honoru ludzie nie mają, by w takiej sytuacji albo gremialnie nakupciać na sejm, albo zrezygnować z pracy i wspierania takiego papierowego państwa swym ciałem, umysłem i energią. Przecież wspaniałe panie z urzemdów pracy zaraz znalazłyby im cudne prace - od tego są te państwowe panie, prawda? Za to im płacimy!

Wyobraź sobie, co by było, gdyby nawet tylko jeden na tysiąc Polaków zapakował, wybaczcie, swoje kupy z paru dni (w międzyczasie trzymać w zamykanym pudle na balkonie!) i wysłał na adres sejmu, a ktosie w kancelarii zobowiązane byłyby tę korespondencję... przerabiać?

.

Regularne wsparcie i 🗝️ dostęp do wszystkich tekstów.

Jednorazowe wsparcie blik/przelew lub paypal - bo u mnie czytasz bez reklam 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.