Nie, bobaski. Minimalistka to fajna etykietka, minimalizm to cudowne narzędzie, antykonsumcjonizm ma dużo sensu ale to nie są wartości czy priorytety. Wartością jedną z najwyższych dla mnie jest Pani Wolność.

Żebym mogła kupić, i mogła nie kupić. Mogła pójść, i mogła nie pójść. Mogła szczepić, i mogła nie szczepić. Mogła płacić podatki na wspólne drogi, i mogła pokazać faka urzędnikom, którzy robią fontanny, jak drogi dziurawe.

I jako człowiek kochający wolność, i jako były pracownik, i właściciel czegoś sprzedającego i czynnego siedem dni w tygodniu, co byłoby mi siłą dziś zamknięte (gdybym nie pokazał im faka wcześniej), i jako żona kogosia, który w handlu aktualnie, z całą pewnością mówię: niedobrze, że zamknięte.

Nawet jako minimalistka i osoba świadomsza mechanizmów konsumpcjonizmu niż większość populacji, uważam że dni z zakazem handlu to debilizm. (I dlaczego nie czwartki?) Nie wiem czy wiecie, ale sama dostępność towaru sprzedaje gorzej niż limited time only oferty. Dlatego kursy i inne takie coraz częściej sprzedawane są np. przez dwa tygodnie, spamując ci skrzynkę ostatni tydzień, ostatni dzień, to już ostatnie godziny! Więc perspektywa ostatniego dnia otwartych sklepów przed dniem zamkniętym może zwiększyć ilość bezsensownych zakupów, psującego się żarcia i tak dalej.

Że naszym fajfusom nie udało się przepchnąć, by zagraniczne sklepy płaciły podatki tak jak nasze, i że jak nie kijem go, to zamknęli leklerki na niedziele, a w to miejsce rozbudują polskie półpaństwowe, skorumpowane, obleśne orleny, to wiecie. Nie chcę tu powtarzać tych znanych argumentów.

Że mediamarkty kombinują ze sprzedażą przez automaty, którą ustawa dopuszcza. Regulacje prowadzą do patologii i of kors najlepiej dziury w całym wykorzystują duzi, a nie ty i ja.

A na zakończenie mała statystyka:

W miejscu, w którym udziela się aktualnie mój Mąż, pan Jarosław uwolnił pracownikom 24 godziny w miesiącu, ale przez to, w jaki sposób przed debilizmem broni się właściciel miejsca, pan Jarosław dodał pracownikom 32 godziny w miesiącu.

Trzeci palec, paszport i samolot.

Ale widzę, że czas na blogi wam się uwolnił ;)

blog | archiwum | about | followuj | czytaj z Legimi


Info o nowych artykułach na maila?
Wpisz swój adres email:

Na blogu nie ma komentarzy. Kontakt via insta or mail.