Strona może zawierać linki afiliacyjne.

Do 13.11 obowiązuje 33% zniżka na roczny kurs A Simple Year 2019 tworzony przez Courtney Carver i kilkunastu innych praktyków prostego życia. 12 miesiecy, 13 sfer życia do uproszczenia. Więcej info tutaj.

Zaobserwowałam pewien mechanizm, który działa na mnie z pozytywnym skutkiem dla innych. Mechanizm, którym oni robią ze mną, co chcą, a co tak łatwe nie jest, oj nie. Chodzi o to, jak osiągnąć cel, jeśli po drodze do niego potrzebujesz czegoś od kogoś. A na ogół potrzebujesz. Jakich internetów byśmy nie mieli, nikt nie jest samotną wyspą i sam nie przetrwa.

Od jakiegoś czasu tworzę sobie okazje do współpracowania z ludźmi z innych krajów, głównie anglojęzycznych. Zazdroszczę im tak zwanych jaj, parcia do przodu. A robią to z przebojowością, pewnością siebie i bez zażenowania ludzie, których – lub których produkty, usługi, propozycje – tu na Wisłą nazwano by niczym i że wstyd z tym do ludzi. A oni przed siebie taranem.

O co chodzi? Bardzo prosta rada: pisz dwa razy.

Jeśli coś od kogoś chcesz i komunikujecie się mailowo, napisz swoją prośbę, a jeśli nie ma odzewu, przypomnij się grzecznie ale jednocześnie z całym swoim ego-taranem za kilka dni.

Ja nie wiem, skąd oni to mają, gdzie ich tego uczą, czy w szkołach im wbijają na każdej lekcji przez dwanaście lat, ale rzeczywiście człowiek z USA czy UK zawsze napisze dwa razy. Właściwie to ja im bardzo zazdroszczę takich wbudowanych przez ich kulturę mechanizmów efektywności, komunikacji, rozwiązywania problemów, przedzierania się przez świat ze swoim i po swoje. Mnie przez dwanaście lat uczyli o przegranych powstaniach i że trzeba mówić proszę, przepraszam (że żyję), dziękuję.

Pisz dwa razy. Jak to wygląda od strony osoby, którą się prosi, czyli właściwie dlaczego o tym piszę i dlaczego oni do mnie dwa razy?

Otóż jeśli się nie znamy, ty czegoś ode mnie chcesz, piszesz, spoko. Ale nie znamy się, więc jeśli w skrzynce mam kilka wiadomości w sprawach, które znam i prowadzę plus dzieje się cała pozaskrzynkowa reszta mojego życia, szanowny obcy człowieku, który czegoś chcesz, giniesz mi, olewam cię. Jesteś marginesem.

Jeśli jesteś pańcią wychowaną przez męczenników, piszesz tonem dziewczynki schowanej w kącie, przepraszającej, że żyje… Tak, olewam cię.

A jeśli wychowano cię na człowieka, który chce tworzyć rzeczywistość i robić rzeczy, i robić efekty, wtedy czaisz, że to tobie zależy, nie mi. Więc jeśli przez trzy dni cię olewam, piszesz ładnie znowu: heloł, mam nadzieję, że u ciebie wszystko w porządku, czy czytałaś już mojego maila sprzed trzech dni, mam nadzieję że coś tam, w domyśle: no teraz to już masz mi odpisać.

I nawet nie wiecie jak ta prosta technika działa. Nie zdarzyło mi się, żebym olała kogoś, kto pisze drugi raz. Nawet jeśli moja odpowiedź brzmi nie, to odpisuję tej osobie.

Chyba dlatego, że ta osoba wierzy w siebie. Że pokazuje, że jej zależy. Tak zwyczajnie. Że kreuje, chce kreować, zależy jej. A nie jest tylko pańcią, która później zda relację szefowi, że oj, nie da się, bo nikt nie jest zainteresowany. No jak ty, prosząca nie jesteś zainteresowana, to ja mam być?

Po drugie, pisząc drugi raz, dajesz drugiej stronie szansę na zachowanie twarzy. Wyobraź sobie, że napisałeś do mnie we wtorek, obcy ty, z jakąś prośbą, a że jesteś obcy i mnie męczysz czymś, co mnie nie obchodzi, to zostajesz przysypany poważniejszymi mailami, resztą pracy, pieluchami i obiadem. W piątek wieczorem jestem wolniejsza, porządkuję skrzynkę mailową, zaglądam, o co ci tam chodziło, i może bym nawet odpisała… Ale może mi być głupio że już tyyyyle dni minęło. Ale jeśli oprócz maila z wtorku miałabym maila od ciebie, napisanego we czwartek, czy w piątek – odpiszę, na bank.

Może komuś się przyda :)

Niektóre nacje naprawdę mają to zachowanie automatyczne. A mechanizm automatycznie działa, przynajmniej na mnie. Warto próbować, a nie się chować! :)


Zasady komentowania.

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:

Jeśli wiedza i przemyślenia prezentowane tu są dla ciebie wartościowe, odpal wdzięczność, stosuj świadomie w swoim życiu i przekaż pozytywną energię którą otrzymałeś dalej. Jak? Wyślij link do tego tekstu do ważnych dla ciebie osób, wesprzyj bloga lub inną sprawę z intencją, aby otrzymana wiedza zmieniała twoje życie.

Jeśli teksty na blogu PS są dla ciebie wartościowe, zapisz się na powiadomienia.

blog | podziękuj | sklep | newsletter