Jest pięknie: Las wiosną słoneczną

A może fizyka działa tak, że jeśli podziękujesz z niewielkim nawet uśmiechem za to, co masz, choćby chwilowo było zimno-szaro-niezadowalające, to niedługo dostaniesz coś lepszego?

Mnie w sobotę nie chciało się wychodzić, gdy dzień przywitał nas pogodą typu zgniłka-lodówka. Jakoś się jednak ruszyłam. Na blisko i krótko. W ciemnie, chłodzie i wilgoci próbowałam się skupić na bajecznie kwitnących (w ciemnie, chłodzie i wilgoci) drzewach owocowych. Nawet to szare i ciemne wszystko obfociłam i dałam na bloga.

Następnego dnia nie dość, że dostałam lepszą pogodę, to w lesie zaszłam dalej niż zwykle i odkryłam tam las tak piękny, że ten jego fragment, który obchodziłam przez ostatnie pięć lat, to jest ubogi krewny. Swój i kochany, ale jednak nie książę z bajki.

Żeby nie było, że życie takie słit i sloł jest, to dla pełni obrazu dodam, że bajeczne krainy odkrywałam z dwójką dzieci, przez półtorej godziny konsekwentnie jęczących z niezadowolenia. Z wafelkami w ustach też można jęczeć.

Newsletter - około raz w miesiącu wysyłam info o nowych tekstach.

Darmowy ebook o tym, dlaczego warto wprowadzić minimalizm. Karty pracy "Upraszczacz życia".

Jednorazowe wsparcie - bo u mnie czytasz bez reklam 🙂

Regularne wsparcie i 🗝️ dostęp do wszystkich tekstów.

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.