Jej Rzeczy

Kochani,

mądre artykuły i ludzie sukcesu piszą, że trzeba mówić o tym, co się robi, nie chować się, wyłożyć swoje dzieła/produkty/wiedzę na ławę. Nie bać się tego. I tak dalej.

Więc… biorę głęboki wdech… i piszę do Was to:

Od paru, a nawet blisko dziesięciu lat (z przerwą na sklep w 3D) robię internety i jestem w to dobra, lubię to, jakoś mi to rośnie, wychodzi, cieszy innych. Tak bardzo chciałabym robić pieniądze właśnie w związku z tymi internetami. Bo wiecie, że chcę być z dziećmi w domu. A w domu nie znaczy, że nie w Zakopanem, że czasem nie w restauracji i że nie w większym samochodzie. (Nie mówiąc o Walii, Australii, Stanach, Portugalii i innych takich).

Tyle osób mniej kumatych robi pieniądze na swoich pomysłach i w internecie, więc dlaczego nie ja? Książek ani kursów pisać Wam nie będę – przy dzieciach ledwo starcza mi czasu (takiego, kiedy mogę skupić uwagę przez dłużej niż pięć minut), na teksty na bloga. Sprzedawać Wam tak że mam magazyn, wysyłam, obsługuję klienta – nie, jeszcze nie odtajałam po kontakcie z klientami, dostawcami i całą resztą tego cyrku w poprzedniej firmie.

Jednocześnie nie widzę siebie póki co w ostrym zarabianiu na blogu. Tak szczerze: gdybym zdecydowała się nachalnie zarabiać na tym blogu, to zaraz uruchomiłabym drugiego bloga, na którym pisałabym to, co chcę, ode mnie, szczerze. Bo ja nawet dla siebie potrzebuję takiego miejsca wypisania się, pogadania ze sobą, wyklarowania swoich myśli i zapisania ich, by potem być może wracać.

Wtedy napisałabym: Ten blog jest po to, by zarabiać. Tworzę dla Was fajne, podobające się treści, żeby za ich pośrednictwem mieć piniondz. I jechałabym z postami Siedem sposobów na lepszy sen, przy czym szóstym sposobem byłoby kup materac eko tej i tej firmy bo tak (bo na pewno nie masz na czym spać, a materace są taaakie super). I dobrze byście wiedzieli, że pozostałe sześć punktów wymyślałam i opisywałam na siłę. No tak to wygląda dzisiaj często, nie?

Ostatnio kilka razy opublikowałam na blogu wpisy – listy dobrych produktów: książek, ubrań z wełny. I to były jedne z chętniej podawanych dalej przez Was tekstów. Czyli lubicie to, chcecie tego, może to jest przydatne dla Was. Cieszę się. A jednocześnie nie widzę tego bloga jako zbioru list produktów.

Więc odpaliłam na to oddzielne miejsce.

Stworzyłam Jej Rzeczy. Miejsce dla kobiet, które cenią jakość, autentyczność, piękno i prostotę. (Miejsce, gdzie otwarcie sprzedaję i nie udaję, że nie. Bo po to jest to miejsce).

Tak, reklamuję tam rzeczy. I tak, jest we mnie wciąż sporo minimalistki. Czy to się kłóci? No właśnie chciałam, żeby nie. Ja mówię, że sprzedać się – zawsze będę miała czas. Póki co próbuję tak układać moją działalność, żeby moja dusza nie krzyczała nie. Poukładać sobie wszystko w zgodzie z tym, w co wierzę, a może bardziej – co czuję.

Nie chcę wmawiać Wam, Czytelnikom, że nie da się żyć bez wełnianych ubrań albo że potrzebujesz takiej sukienki i biżuterii, i książki. Znam osoby, które nie czytają książek, a i tak są fantastyczne.

Ale po prostu miło byłoby, gdybyś, kiedy po ośmiu latach małżeństwa przyjdzie u Ciebie ten dzień, kiedy poprzednia pościel już ma niezaszywalne dziury, zajrzała do Jej Rzeczy, wiedząc, że nie znajdziesz tam badziewa, a tylko sens, jakość, trwałość, ponadczasowe kolory i wzory, najlepsze materiały, i może wybrała którąś z prezentowanych tam pościeli.

Podobnie w sytuacji, kiedy po dwóch latach Twoja jedyna torebka się przetrze i już nie wygląda, a chciałabyś mieć taką bez przetarć.

Kupuję mało, więc chcę, żeby rzeczy, które zapraszam do swojego domu były jak najlepsze, miały jak najwięcej cech, których szukam. Odpowiedni materiał, kolor, fason, trwałość, łatwość pielęgnacji… Na zakupach jestem wybredna. Bardzo. Jeśli więc ktoś z Was ma podobnie jak ja, w Jej Rzeczach znajdzie produkty już przesortowane, samo ziarno, bez plew.

Panowie znajdą tam pełno propozycji na wartościowe prezenty dla kobiet ich serca.

Inspirację, nadzieję i dużo odwagi dały mi: Dorota z Witaj Słońce, Angelika z Dzieciaki w Domu (przeczytajcie podlinkowany tekst, jeśli chcecie wiedzieć, co może uwierać autora w zarabianiu na blogu), wspaniała Urszula Phelep , Natalia z Simplife, Paulina z One Little Smile, Alina z Design Your Life i przedsiębiorcy, których znam osobiście, którzy mimo braków tu i tam, prą do przodu.

Jeśli zechcielibyście zaobserwować Jej Rzeczy na Pintereście, a może nawet podać dalej artykuły lub produkty – byłoby cudnie.

Jej Rzeczy to będzie nie tylko katalog produktów, ale też konkretna wiedza w formie artykułów – będzie więc co polubiać, nawet jeśli akurat nie jesteś zakupoholiczką.

Napisałam to :)

Na razie.


Herbs & Essential Oils Super Bundle
Jest już nowa, 2019 edycja Paczki Wiedzy Zioła i Olejki Eteryczne.
- jeśli chcesz być zdrowa naturalnie,
- jeśli chcesz leczyć swoją rodzinę naturalnymi metodami,
- jeśli interesują Cię przepisy na domowe kosmetyki,
- jeśli chcesz sprzątać swój dom bez chemii,
- jeśli kochasz zioła, olejki, babskie czary, mocne ciało i aromaterapię.
Ta Paczka ebooków, ekursów i przepisów na pewno Ci się przyda!

Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.