dlaczego świętować walentynki (2)

Główny powód, żeby świętować Walentynki 🎁

Wiem, że dobrze wyglądam, jednak na tej Ziemi pożyłam już trochę lat. Pamiętam zamierzchłe czasy, kiedy to nie było święta pt. Walentynki. Nie było i nie było. Ludzie żyli lepiej bądź gorzej, nie będąc świadomymi, że coś tracą. (Bo może niczego nie tracili?)

Aż pewnego chmurnego dnia w deszczowym [tu wstaw sobie dowolne amerykańskie miasto z wysokimi biurowcami] jakiś pan doznał olśnienia nad arkuszem kalkulacyjnym. Wyszło mu, że gdyby w tym lutym walnąć jakieś święto, to by więcej zarobił. Na czym? Na czymkolwiek.

Może na różowych świeczkach w kształcie serduszka i jednorazowych kwiatach? Od tego zacznijmy. Później pójdziemy w bilety do kina, poliestrowe majtki typu sznurek, a z czasem dojedziemy do weekendów spa.

Także jeśli pragniesz wesprzeć finansowo pana, który pewnie ma wciąż za małą liczbę prywatnych samolotów, śmiało, wykup ze sklepów wszystko, co czerwone i w serduszka.

Jeśli po prostu chcesz spędzić ze swoim bliskim człowiekiem przyjemny wieczór, możesz to zrobić dwunastego trzynastego, piętnastego, każdego, dzisiaj, jutro, w marcu, lipcu i listopadzie.

...

Dobra, dobra. Święto w tym dniu, owszem, kiedyś funkcjonowało. Ale nie na naszej szerokości geograficznej, tylko nad Morzem Śródziemnym. Tamtym ludziom w tym czasie zaczynała się wiosna, co my świętujemy ponad miesiąc później, w równonoc. Zaczynała im się wiosna, więc mogli sobie biegać nago, celebrując rolnictwo i płodność. Aż przyszedł jakiś papież i im zabronił, nakazując w tym dniu wspominać jakiegoś męczennika.

Gdzież u nas w lutym nago? Gdzież te majtki typu sznurek prezentować, kiedy nawet jak staniesz tak w mieszkaniu, to zimno i nieprzyjimno?

W naszych okolicach kojarzenie par i zakochaństwo świętowało się w dniach około letniego przesilenia. Ciepło, jasno, świeża, soczysta roślinność. Nikt nie marznie.

Zamiast prezentów szuka się po krzakach z wybrankiem nieistniejącego kwiatu paproci. A nie sznura pereł z metką znanego domu mody.

Bo materia nie jest najwyższą wartością. W ogóle i ani trochę.

Ogniska są fajne, uczty są fajne, dobrze jest mieć ciepłe, ładne, wygodne ubranie i wspaniale, że nas w zamkniętych ścianach żaden wilk nie napadnie i że na nos pod dachem nie kapie. I to jest trzon materii, jaką człowiek potrzebuje.

Po zaspokojeniu tej podstawy nie lecimy, drodzy państwo, do kupowania kolejnych samochodów, szukania urządzeń, których jeszcze nie mamy.

Tylko pracujemy nad relacjami, dobrem, prawdą, sensem, pokojem...

...

Jednak kocham wolność i staram się szanować różnorodność ludzkich charakterów i doświadczeń. Także jeśli pragniesz wesprzeć finansowo pana, który pewnie ma wciąż za małą liczbę prywatnych samolotów, śmiało, wykup ze sklepów wszystko, co czerwone i w serduszka.

Pozostańmy w kontakcie! Raz w miesiącu wyślę Ci maila z listą nowych tekstów -> zapisuję się .
Dostaniesz tajne hasło do ebooka o minimalizmie 🙂

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *