Już wkrótce: o idealnej ścieżce edukacji, o trudnych aspektach edukacji domowej, kolejne teksty z cyklu Ułatw Sobie Dom
Zapisz się do Newslettera, a raz w miesiącu wyślę listę nowych tekstów :)

zaraz, za chwileczkę - to nie brzydkie wyrazy

Czy „zaraz” i „za chwileczkę” to brzydkie wyrazy?

Podobno rodzice nie są zadowoleni, gdy dziecko na jakąś prośbę odpowiada: "zaraz".

I wtedy internet odpowiada rodzicowi, że: A kto dziecko tego nauczył?

Jesteś fe człowiekiem, bo mówisz "zaraz". I potem masz fe dzieci, które mówią "zaraz".

.

Ja z "zarazach" nie widzę problemu. Lepiej usłyszeć to niż że nigdy.

.

W zasadzie to niemal na każdą prośbę odpowiadam zaraz, za chwileczkę, jak to skończę.

Dlaczego? Bo nie jestem niczyim sługą, wynajętym, aby przez określony czas czekać na polecenia pana i władcy, i spełniać je od razu.

Jestem wolnym człowiekiem z pewnymi zobowiązaniami, które na siebie wzięłam. Coś tam sobie robię albo nie robię.

Prosisz mnie o coś.

Mogę odpowiedzieć, że nie, że nie teraz, że się zastanowię, że porozmawiamy o tym później. Albo że zrobię to już, ale... zaraz.

Bo siedzę i muszę wstać. Bo rozmyślam i muszę domyśleć. Bo jestem pod prysznicem - muszę skończyć, wyjść, wytrzeć się i ubrać. Bo zmywam talerze i przynajmniej chcę ręce wytrzeć. A może chcę zmyć te wszystkie pozostałe trzy i dopiero do Ciebie podejdę.

.

Zaraz mówione do drugiego człowieka znaczy tyle, że szanujesz siebie i to, co akurat robisz.

.

Regularne wsparcie i 🗝️ dostęp do wszystkich tekstów.

Jednorazowe wsparcie blik/przelew lub paypal - bo u mnie czytasz bez reklam 🙂