Zwroty w sklepach, prawo do zwrotów w sklepach - Przewodnik finansowo-życiowy Pani Strzelec blog - finanse, pieniądze, wolność

Prawa konsumenta, chamstwo i second-handy.

Bodajże dwa lata temu mieliśmy masowo-medialną podnietę z powodu wprowadzenia zwrotów bez powodu w sklepach. Ze swojego doświadczenia wiem, że mało kto te zmiany zrozumiał. Bo i nikomu czytać się nie chce. Więc streszczam aktualny stan prawno-praktyczny.

Zwroty do sklepu

Zwrócenie towaru sklepowi zawsze zakłada istnienie tego sklepu. Miejcie to na względzie. Najpierw musi być jakiś odważny przedsiębiorca, który będzie chciał mieć z wami do czynienia. Ja przykładowo już nie chcę. Poznałam chamstwo i durnotę, żałowałam, że nie studiowałam weterynarii, by pracować z krowami, nie z ludźmi. Ale do rzeczy.

Sklep nigdy nie będzie lubił zwrotów. Sklep zarabia na sprzedaży. Na tym, że bierzesz jakąś rzecz i oddajesz swoją gotówkę.

Niektóre sklepy stosują politykę łatwych zwrotów (np. większość sieciówek odzieżowych), ale to też nie dla ciebie, drogi kliencie (chociaż dział marketingu tak to przedstawia), tylko dla zysku. Bo doświadczenie pokazało, że mając wizję łatwego zwrotu ludzie kupują więcej, a później często nie chce im się zwracać nawet niepotrzebnych lub nietrafionych rzeczy. Wizja łatwego zwrotu usypia świadomość.

Chciałabym, żebyś lubił sklepy, jeśli chcesz, żeby one lubiły ciebie.

Zwroty wg prawa

Wielka zmiana w prawach konsumenta w okolicy Bożego Narodzenia dwa lata temu zmieniła głównie tematy odstąpienia od umowy przy zakupach poza miejscem wykonywania działalności przedsiębiorstwa. Czyli chodzi o internet, targi i tzw. domokrążców. Tu prawo wzięło w swe ramiona naiwnych, nieumiejących czytać ani słuchać ze zrozumieniem obywateli.

Inaczej jest w sklepach stacjonarnych. Tu możesz wymagać zwrotu wyłącznie w przypadku stwierdzenia istotnej wady produktu, która istniała w momencie zakupu, a o której nie mogłeś wiedzieć. Czyli w normalnych warunkach nie ma żadnych zwrotów, chyba że z powodu pomyłki/awarii towar jest uszkodzony/niekompletny/niedziałający. Chcąc ubiegać się o zwrot warto przeczytać ustawę, by nie podstawić sobie samemu nogi, wpisując nie takie jak trzeba żądania czy terminy. (Swoją drogą ta ustawa nie zawiera przepisów tylko same frazy typu punkt 23 paragraf 7 podpunkt 2.2 kodeksu cywilnego zostaje uchylony/otrzymuje treść…; życzę cierpliwości). A i tak to sklep wybiera, czy zechce zwrócić ci kwotę zakupu, obniżyć ją, wymienić przedmiot na inną sztukę czy naprawić. Nie masz wiele do gadania. Aha. I nie mów w sklepie/serwisie, że jutro wyjeżdżasz. Wszyscy tak mówią.

Czyli zachęca się nas do zakupów internetowych

Bo tutaj pozwala się na nieodpowiedzialne zwroty. Bez uzasadnienia, wiele dni od zakupu. Lepsze to od sklepu stacjonarnego. Myśleć nie trzeba.

Tak, niech każdy siedzi sam przed swoim komputerem, zwolniony z odpowiedzialności, niezachęcany do dorosłości, myślenia, analizowania. Tworzenie idealnego poddanego, level 3 in progres…

Zwroty wg chama

Rzeczy uszkodzone przez ciebie nie podlegają zwrotowi ani reklamacji. Tak samo rzeczy uszkodzone przez twojego siostrzeńca. Bądźże odpowiedzialny. Chcesz roztrzaskać krzesło o ścianę? Dawaj! Ale nie idź potem do sklepu, żądając zwrotu lub naprawy w ramach gwarancji, opowiadając o tym, jak to się samo rozpadło.

Nie kłam. Karma i tak cię dopadnie.

Oberwie się na przykład takim filmowcom. Większość filmów i seriali bowiem wykorzystuje ciuchy, które kierownik produkcji kupuje w sklepie, w czasie zdjęć pilnuje przyklejania metek w taki sposób, by były niewidoczne, po czym… zwraca do sklepu. Budżet filmu niczego nie odczuł. Chamsko korzysta się z zasobów, które nie są pomyślane jako… rekwizyty do wypożyczania.

O, żeby tak filmowcy płacili miesięczną opłatę za korzystanie z zasobów prywatnej firmy. Ale nie. Zróbmy to na cwaniaka.

Bądź dojrzały, bądź odpowiedzialny

Kupiłeś coś, nie doczytując informacji. Twoja strata. Twój wybór. Twoja decyzja. Weź to na siebie.

Wiem, że lubisz zwroty. I second-handy. I przepłacanie

Kupuj, noś, zwracaj ciuszki do sieciówek, ale kiedy zechcesz coś kupić na serio, wiedz, że może to być nieźle używane, mimo że ze sklepowego wieszaka.

Wiedz też, że firma musi uwzględnić w swoich kosztach zwroty, zniszczony towar, zniszczone opakowania, a to oznacza… wyższe ceny towarów.

Bądź dorosły, nie zmyślaj, nie jęcz, nie zmieniaj zdania, albo TY SAM ponoś koszty swojej niestałości w decyzjach.


co czyta pani strzelec
Wszystkie odcinki Przewodnika Finansowo-Życiowego znajdziecie TU.

Nowe odcinki są publikowane we czwartki o 9.55.

Możecie zaglądać na bloga, możecie śledzić na FB, Twitterze lub G+, ale ponieważ ci wielcy tną zasięgi (nie każda nowa wiadomość od polubionej strony ci się wyświetla), jedynym pewnym sposobem, by nie przeoczyć nowego odcinka jest zapisanie się na mailowe powiadomienia o nowych artykułach na blogu (no chyba że regularnie zapominasz hasła do swojej skrzynki):

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: