rok temu na blogu Pani Strzelec macierzystwo slow life

Wiecie, jak fajnie jest mieć bloga? Przechodzę dalej i dalej w archiwum i docieram do stycznia 2016 – dzięki blogowi wiem, o czym wtedy myślałam!

Styczeń u Pani Strzelec

Slow

Rok temu w styczniu wzięło mnie na lenistwo, nicnierobienie, slow life czy inne mindfulnesy. Proszę bardzo, oto teksty w tym klimacie:

Piekło rozwoju

I na co mi ta joga?

Możesz robić o wiele mniej i nic się nie stanie – z przykładem, kiedy to rzeczywiście nic zupełnie nic a nic się nie stało, kiedy wycięłam sobie z planów na jeden dzień x czynności (chyba połowę).

Offline

To właśnie rok temu spotkałam taksówkarza, z którym można było porozmawiać o życiu, tak z głębi, tak prawdziwie. Nie o pierdołach, pogodzie, drogach, cenach, nie o reklamach. Nie o scenografii życia, ale o życiu.

Warto rozmawiać offline o życiu

Matkowo

Z kategorii macierzyństwo. Moje doświadczenia versus to, co o dzieciach mówili mi inni.

A co to jest ząbkowanie? Czyli o tym, że każde macierzyństwo jest inne

Poza schematem

I przemyślenia, a raczej fakty, skłaniające do porzucenia schematycznego, betonowego myślenia, opartego o regułki, które wykuliśmy w szkole, ale o których sens czy podstawy nigdy nie pytaliśmy.

To my jesteśmy bohaterami

To nie wszystkie teksty z tamtego miesiąca, także jeśli nadal będziecie głodni, szukajcie w archiwum.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: