Zmiany, praktyka i nauczyciele

Od lat, odkąd tylko zaczynałam dostrzegać ten sposób funkcjonowania, dziwią mnie ludzie, którzy niewiele wiedzą, nie zgłębili tematu, niewiele doświadczyli, a wypowiadają się jako praktycy i eksperci na jakimś polu.

Taki człowiek, który dostrzegł, teoretycznie liznął 5% tematu, a robi siebie nauczycielem tego czegoś.

Czy to nadmierna skromność, że ja tak nie robię?

Trafiłam ta kobietę, która zajmuje się CZYMŚ. Ma logo, jest instruktorem tego, ma grupy na fb i zajęcia w 3D. Opowiada o swojej przemianie, o zmianie jej życia we wszystkich chyba dziedzinach pod wpływem TEGO. Tylko jak wejdziecie na jej YouTube to paczacie, a ona ma film sprzed roku o tytule „Przez 30 dni będę robiła TO i sprawdzę efekty”. Rok temu zaczynała, może półtora, lizać temat, a teraz wielka znawczyni i instruktorka, i życie tak jej się zmieniło?

Jak ja tego nie rozumiem. Zmiana jednej sprawy u dorosłego człowieka wymaga czasu, a co dopiero przekonstruowanie całego życia. A jeszcze nazywać się mistrzem niemal czegoś co się robi od roku… Czy mogę uczyć jazdy na łyżwach, jeśli ja od roku jeżdżę? A pewnie są odważni, którzy tak to rozgrywają. Bezczelni oszuści czy może naprawdę wartościowi nauczyciele?

Póki co, jeśli zdecyduję się coś tu skrobnąć, możliwe że będzie to taki oldschoolowy pamiętniczek-blog moich myśli i wydarzeń.

Bo stanęłam w jakimś punkcie zmiany.

Dałam sobie wolne i puste, wiem, co w starym nie było już moje i nie działało, i czekam na… genialną ideę, która pokaże mi, gdzie mam dalej iść i z czym, i jak.

Są tematy, które ode mnie odchodzą.

Są tematy, które przychodzą i w których chcę podłubać, sprawdzić, czy to dla mnie. Tylko jak pisałam od początku: nie będę się Wam wymądrzać, prawić kazań czy uczyć czegoś, z czym się dopiero obmacuję, czego skutków jeszcze nie znam. Bo może to drogi nie moje i bez sensu?

Mogę Wam napisać, że urlopuję w przepięknym miejscu, że WordPress na komórkę nie chce ładować zdjęć do postów, że widziałam jaszczurkę i węża w dzikości, że można przez dwa tygodnie nie używać szamponu do włosów tak, że nikt się nie zorientuje (ale to za krótki czas żebym Wam się wymądrzała z poradami), że matka jest w stanie zrobić obiad po pięciu godzinach marszu, rozmów, kibicowania, ciągnięcia, odciągania i odpowiadania na pytania a dlaczego koń ma kopyta, a dlaczego są góry, a dlaczego osa żądli, a dlaczego wojna zabija też dobrych ludzi, a jak się robi taki twardy makaron, a czy jesteśmy w górach, a czy jutro będzie zima, a czy naprawdę jest 24 kilometry i 110 kilometrów.

I ja robię potem obiad.

A wiecie ile jest audiobooków dla dzieci z jakichś starych tekstów, gdzie jak mama zarządzała, że dzieci idą na sanki, to wołała Kaśkę, która nakładała dzieciom kurteczki…? Oprócz tego była gosposia, kucharka i nie wiem, kto jeszcze, bo jak dzieci słuchają to matka robi resztę.

I tak z jednej strony dzisiaj to normalne, że sam sobie skarpety człowiek pierze. Nie ma osobistych niewolników.

A jednak do obsługi życia fajnie byłoby mieć jeśli nie niewolnika, to większe stado. Jeśli dzisiaj my byliśmy na wycieczce i padamy na twarze, to obiad zrobiła nam ciotka, kuzynka czy inna siostra, która i tak robiła, po prostu zrobiła nieco więcej. A jakiś dziadek przejąłby dzieciaki po tym wszystkim i wysłuchując historii o kamykach, umyłby im porządnie ręce. Innego dnia my byśmy wsparli kuzyneczkę i dziadka.

No ale jesteśmy w takim miejscu i czasie tego świata, że na ogół relacje rodzinne jeśli istnieją, to i tak na co dzień rodziny podzielone są małe jednostki, które usiłują radzić sobie same, z konsekwencjami w postaci depresji, samobójstw, rozwodów i innych tragedii.

Dzisiaj odkryłam dwie rzeczy o sobie. Takie zagubione puzzle wskoczyły mi na miejsce, gdzie już czegoś potrzebowałam. Czy to przez COŚ, czy przez zbliżająca się pełnię w czymśtam co niby zamyka rozdział i otwiera nowy, czy to coś innego… Odkryłam coś o sobie i teraz te prawdy będą we mnie pracować, zmieniać mnie. Czy w rok zrobią swoją robotę? Pewnie nie. Jeśli przez dwadzieścia parę lat żyłam wierząc w X, to czy będę w pełni żyła Ygrekiem po roku?

Pozdrawiam pamiętniczkowo


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.