co kupują minimaliści zakupy minimalistki, raport maj - blog Pani Strzelec

Zakupy minimalistki, maj (obkupiłam się)

Oto przed Wami chyba najdłuższa lista z dotychczas zamieszczonych tu raportów zakupy minimalistki. Wyjątkowo dużo nowych rzeczy kupiłam w tym miesiącu, ale potrzebnych.

Zobaczcie.

Lista wszystkich naszych majowych wydatków poza rachunkami za mieszkanie, kosmicznym rachunkiem za sortowane śmieci, Internetem, telefonem, jedzeniem i prywatami Męża (których zresztą dużo nie ma).

Zakupy minimalistkimaj

zużywalne

  • 2 filtry do wody
  • tojlet pejper, sztuk aż 8. Bo nie było mojego ulubionego, szarego, grubej, napakowanej rolki, tylko bieluśkie, cieniuśkie badziewa. Czasem jest i tak.
  • 6 zwykłych mydeł. Nie wiedziałam, że tyle chłopy zużywają. Ja wciąż wierna marsylii.
  • maszynka do golenia. Znów wyszło, że nie jestem eko.
  • paka pieluch. Jak wyżej.
  • ręcznik papierowy. Raz na kilka miesięcy kupuję grubą rolkę. Naczynia i deskę zwywam gąbką. Blaty i zabrudzony, zalany stół ściereczką. Mokre ręce czy naczynia wycieram inną ściereczką kuchenną. Brudne ręce i buźki najczęściej idą do łazienki się umyć. Ale jednakowoż czasem użyjemy i jednorazowego papieru.
  • perfumy. Bo tak. Miałam jeszcze w domu, ale inny ulubiony zapach był w promocji, więc sobie wzięłam. Na co dzień od lat jestem jakby purytanką (purystką?) w kwestii (nie)smarowania sobie ciała wszystkim, co ma ładne buteleczki. Ale od czasu do czasu, jeśli mam ochotę, nie odmawiam sobie ani perfum, ani posiadania w szafce jednego okropnie chemicznego, ale pachnącego, i pianę robiącego żelu.
  • tabletki do zwywarki. Poprzednie 90 chyba sztuk wystarczyło mi na dwa lata, także teges. Nie zarobicie na mnie. Zapytaj siebie, na ile Ty masz pewność, że zmywarka, która nieraz osadu z kawy nie potrafi domyć, na pewno dobrze wypłukuje chemię z tabletki. Smacznego i na zdrowie. (Jeśli chciałabyć nauczyć się sposobów na zdrowie, pielęgnację ciała i dbanie o dom bez chemii, pamiętaj o możliwości zakupu tej paczki 40 ekursów i ebooków z wiedzą odnośnie stosowania ziół i olejków eterycznych.)
  • chusteczki 10 paczek. Będzie na blisko rok.

nowe przedmioty

  • 2 termosy. Żeby wygodnie wycieczkować, nawet jeśli w maju ma być odczuwalna w słońcu minus pięć. Litrowe, stalowe. Jeden na kawkę, drugi dla dzieci. Jakby co, dla dzieci można kupić termos normalny, nie musi być plastikowy, różowy, z uszami, czułkami, światełkami i zygzakiem. Rili.
  • koc bawełniany. Żeby wygodnie wycieczkować!
  • 2 skrzynki balkonowe & ziemia & kwiaty. Tak, teraz bawię się w idealną żonkę i panią domu, nie bez radości. Kwiaty mam pierwszy raz odkąd mam dzieci, czyli conajmniej od pięciu lat.
  • nożyczki. Mamy jedne duże, domowe nożyczki. Miały duuużo lat, pewnie więcej niż nasze małżeństwo, aż uległy złamaniu. Mogłam kupić kropelkę i skleić, ale dla środowiska to chyba podobne obciążenie, czy wyprodukujemy nożyczki, czy klej, a może i z nożyczkami planecie lżej.
  • zeszyt. Co trzy tygodnie wymyślam sobie nowy system życiowy, potrzebuję nagle spisywać inne rzeczy w inny sposób, no i masz. Nie żadne moleskiny tylko zeszyt z byle jakiego sklepu.
  • plastelina dla Chłopaków
  • sandały dla Starszego
  • 4 podkoszulki, po 2 dla każdego Chłopaka. Żeby plecy nie były gołe.
  • 2 komplety poszewek. Poprzednie po ośmiu+ latach po prostu się sypały.

nieprzedmioty

  • Legimi. Od dłuższego czasu nie czytałam książek, bo albo brak czasu, albo brak pomysłu, co czytać, a przy braku czasu nie chcę go inwestować w napoczynanie czegoś, co okaże się badziewiem. Ale na spokojnie wzięłam pakiet 1500 stron (do tej pory kupowałam bez limitu, ale jak określiłam z góry, co chcę przeczytać, a nie że będę napoczynać i się zobaczy, to 1500 będzie w sam raz). Czytam już Dom nad rozlewiskiem (po raz pierwszy!) i poleconego mi przez jedną z Czytelniczek książki Andre Sterna, człowieka, który nigdy nie chodził do szkoły, a uczył się, rozwijał, doskonalił, interesował i bawił, bez niepotrzebnych informacji i bez niepotrzebnego stresu.
  • wspieram Katarzynę i Maxa. Czas nauczyć się płacić za treści w Internecie, jeśli jakieś uważamy za wartościowe, bo… szykuję tekst o tym, co się na tym poletku dzieje. Jak tekst dojrzeje, zapraszam, tu się zapiszecie na powiadomienie.

gifty

Znowu! Tacy jesteśmy prospołeczni ;)

A jeśli chcecie wiedzieć, co kupiliśmy Chłopakom na Dzień Dziecka, ten tekst wszystko Wam wyjaśni.

Poprzednie raporty z cyklu Zakupy minimalistki: marzec | kwiecień

I starsze: 2017 styczeń | 2017 luty | 2017 marzec | 2017 kwiecień | 2017 grudzień | 2018 luty | 2018 marzec


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.