Strona zawiera linki afiliacyjne.

Minimalizm, powrót do naturalnej prostoty życia czy po prostu uzdrowienie swojego stosunku do przedmiotów i to, że przestajemy szukać w nich życiowego spełnienia, daje nam dużo na wielu płaszczynach.

Ale to wciąż niewiele. To nie odsłania Sensu naszego życia. Nie sprawia, że jest nam dużo lepiej w życiu na płaszczyźnie tej głębszej, życiowej, ludzkiej, międzyludzkiej i duchowej.

Ze zbioru warunków, których chcemy doświadczać w życiu, by – jak nam się wydaje – czuć się szczęśliwymi – usunęliśmy podzbiór szmaty, graty, samochody i sprzątaczka, bo sam nie wyrabiam. Ale nadal swoje szczęście uzależniamy od sytuacji, w których chcemy/żądamy się znaleźć, by – jak nam się wydaje – być szczęśliwymi i spełnionymi.

Znaleźć faceta, być lepszą mamą, mieć inny dom w mniejszym smogu, pojechać albo nawet regularnie jeździć, umieć, poznać, schuść, zmienić kogoś i tak dalej, wiecie.

Nadal tkwimy w karuzeli chomika, choć może zwolniliśmy, a może przemalowaliśmy karuzelę, może wymieniliśmy metalowe szczebelki na drewniane.

Ciągle nie czujemy się spoko (większość), ciągle dążymy do szczęścia, czyli go nie mamy albo nie widzimy go tu i teraz, ciągle czegoś chcemy. Nie tak o, że chcemy czegoś do przodu, bo nam dobrze, bo z punktu szczęścia wybieramy jeszcze gdzieś indziej pójść, coś stworzyć… Nie, te nasze chcenia to częściej nasze warunki do osiągnięcia naszego wyimaginowanego szczęścia. Wiecie, gdy nie będzie padać, jak kupię nową pościel, kiedy dzieci cośtam, a mąż przestanie to i tamto.

Zmiana stylu życia na minimalizm to fajne narzędzie, ale tylko narzędzie, tylko zmieniające kilka drobiazgów. Ta droga, o którą nam chodzi, którą da się dojść tam, gdzie chcemy się znaleźć, jest gdzieś indziej.


To na podstawie zaledwie pierwszych stron Przebudzenia Anthony’ego de Mello, które mną już dość mocno kopnęły.


A do tego, gdzieś od tego lata kolebie mi się w głowie taka myśl, że może sukces, spełnianie marzeń, szczęście idą za tym, kiedy my poczujemy się dobrze tu, gdzie jesteśmy w życiu teraz.

Nie docenisz tego, co masz – nie dostaniesz więcej.

Nie nauczysz się robić czegoś ciepłego, przyjemnego, Czegoś z niczego – nie dostaniesz więcej.

Może takie są zasady tej gry, tego Świata?


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.