jak przeciwdziałać pedofilii - artykuł na blogu Pani STrzelec

Cztery słowa o pedofilii + działania, by to dziastwo wypleniać

Bo przeciwdziałać pedofilii można bardzo prosto. Zaczynasz od siebie, swojej rodziny, najbliższego otoczenia. Małe kroczki. Ziarnko do ziarnka. Aha, liczy się to, co robisz i czego właśnie nie robisz.

1 | Ksiundze

Trendy jest najeżdżać na Kościół, po drodze to dzisiejszej kulturze, więc jeśli będziemy słyszeli o pedofilii, często będzie to w kontekście księży.

Czy kiedyś tego nie było? Czy było inaczej? Być albo nie być?

Ja sądzę, że teraz jest tego więcej i już spieszę tłumaczyć, dlaczego.

Zmiany w kulturze gdzieś tak od lat 60. XX wieku, czyli od sześćdziesięciu lat idą w tę stronę, że pokazuje się coraz więcej ciała, coraz więcej seksu, coraz więcej dziwnych kombinacji akrobatyczno-wiecie-jakich i układów międzyludzkich ulotnych czasowo i coraz mniej zależących od rodzaju narządów… Najpierw to jest w serialach i książkach, reklamach, a potem obraz nowego zboczenia jest tak wdrukowany w umysły, że pewne rzeczy wydają się normalne, choć parę lat temu jeszcze nie były.

Generalnie chodzi o to, że niemal wszystko, w tym szkoły językowe, sklepy, komputery, rury i maście na hemoroidy reklamują niemal gołe cycki lub pupy, ewentualnie pani z jakoś dziwnie na wpół wysuniętym i wygiętym językiem.

W każdym serialu, gazecie i powieści macie obrazy ludzi miziających się z obcymi na prawo i lewo, trzy razy dziennie.

I my wiemy, że tak (póki co) życie nie wygląda. Ja mam jednego Męża i nawet nie chciałabym robić sobie… przede wszystkim kłopotów emocjonalnych. Wiele osób ma jednego męża czy żonę, wiele ma po prostu jednego partnera płci przeciwnej w danym czasie, albo po rozwodzie ma jednego partnera. I wiecie dobrze, że w związkach są okresy takie i śmakie. Że bardzo i że mniej.

Ale gdyby tak Tobie było zabronione, a wszędzie, włącznie z billboardami, widzisz gołe baby, na ulicy też… Gdybyś tak pocił się i śmierdział w czarnej sukmanie, zalewając się hektolitrami perfum i myślał, że życia wszystkich wokół wyglądają jak z tych seriali co to każdy z każdym codziennie na prawo i lewo, i wszystkie blondynki są takie ładne, i wszyscy mają takie modne, odpicowane, wykładane nie-wiadomo-czym mieszkania o powierzchni jednego pokoju 60 metrów… My wiemy, że tak nie jest.

Ale gdyby Tobie zabronili, a myślałbyś, że inni mogą i mogą, mają i mają, że to norma, że to wszędzie, że warunki społeczno-historyczne się zmieniły…

to może poluzowałbyś sobie reguły i… brał co się da, ile się da, z tych, do których masz dostęp?

Nie na próżno św. Paweł w Biblii pisał kilka razy o tym, że ksiundz (starszy, biskup, pasterz) ma mieć żonę i dzieci, bo ma mieć ujście dla normalnej ludzkiej potrzeby (to jest w Biblii!) i ma być przykładem dla reszty ludzi, przykładem, jak kocha się żonę, jak można dobrze wychować dzieci.

Działanie

A bo ja wiem? Możesz przeczytać Nowy Testament i wysyłać odpowiednie fragmenty do księży zwykłych lub hierarchów, mailem, listem, w paczce od kuriera, aż im fizycznie tę skrzynkę pismami zapchasz.

Możesz podejmować temat w rozmowach.

Możesz wypiąć się i pójść do protestantów.

Mężczyzno, możesz nie powierzać towarzystwu księży swojej żony ani dzieci, kiedy miałyby być bez Ciebie.

Nie kupuj, nie oglądaj rzeczy, reklamowanych nagością, nie kupuj w sklepach, reklamujących się nagością.

2 | Nie wim jak to nazwać

Jutub zaproponował mnie taki filmik i żem kliknęła.

Tańczy jakaś pani przed lustrem, tańczy ladies dance bodajże, obok niej tańczy dziewczynka, może 8-letnia, jest uczona, naśladuje kroki dorosłej pani. Widzimy je od tyłu plus lustro. Dorosła w szpilach niemożliwie wysokich, szortach, które ledwo zakrywają pośladki (a może i nie), bluzeczce-staniczku z gołym brzuchem, twarz umalowana że hoho. Dziewczynka też w szortach ledwo zakrywających.

A taniec polega na robieniu kroków w przód i w tył, bardzo przy tym kręcąc pupą.

I tera zakrywasz sobie ręką prawą połowę ekranu. Zakrywasz dorosłą babę.

Widzisz tylko dziewczyneczkę wywijającą pupcią, że – przepraszam za wyrażenie – tylko rury brakuje…

I teraz odpowiedz na pytanie: Czy zgromadzeni w tej sali oraz przed kompami panowie widzą w tej dziewczynce dziecko czy laskę do zer*?

Działanie

Nie oglądaj podobnych rzeczy, zgłaszaj je, piętnuj i nie zapisuj dziewczynek na zajęcia z kręcenia du*cią!

3 | Szorty

Trafiłam kiedyś w Internecie, nie pamiętam polskim czy zagramanicznym, na akcję kobiety, wkurzonej na krótkie spodenki dla dziewczynek, dostępne w sklepach.

Bo krótkie spodenki na dziale chłopięcym oznacza takie luźne wory mniej więcej do kolan, a na dziale dziewczęcym krótkie spodenki to taki kawałek szmatki pozostały z nie wiem czego, który ledwo zakrywa majtki, a czasem i nie (sama widziałam na placu zabaw).

Tak jest.

Tamta kobieta chyba wypuściła swoją linię dłuższych krótkich spodenek dla dziewczyn.

Absolutnie nie jestem za uniseksem, absolutnie nie! Ale kroje, kolory i wzory kobiece nie muszą od razu przywoływać na myśl nierządnicy.

Dzisiaj kobiety inicjują i przeprowadzają tyle rozwodów. I myślicie, że w jaki sposób ci samotni, smutni i chorzy faceci patrzą na Wasze córki ubrane jak rozebrane? Nie patrzą na nie jak na dzieci, rozumiemy się?

Działania

Matko, jesteś wzorem tego, co znaczy bycie kobietą. Ubieraj się skromniej (TAK!). Bądź kurtyzaną dla swojego jednego, jedynego męża. W domu.

Matko, uważaj na to, jakie ubrania kupujesz córce. Nigdy więcej spodenek czy spódnic, kończących się przed kolanami! Nigdy.

Mężczyzno, w tej chwili marsz do szafy swojej córki, wyciągasz wszystkie kuse szmaty, tniesz nożyczkami, żeby nikt ze śmietnika nie zawrócił do szafy i ewentualnie, jeśli tego było dużo, tuptasz (albo suniesz Formułą1) do sklepu i uzupełniasz zapasy ubraniami takimi, żeby Twój kolega nie patrzył na Twoją córkę tak, jakbyś nie chciał.

A jeśli chcecie, by i dziecko mogło się swobodnie opalać, kupcie sobie kawałek ziemi i tam się nawet nago opalajcie, kąpcie, ganiajcie. A nie wśród obcych ludzi.

Aktywiści wśród nas, piszcie do sklepów, że są prdolnymi dyskryminatorami i że chcą zagłady ludzkości, bo przegrzewają jądra chłopców i chcą wymrozić dziewczyny, czy coś w ten deseń.

4 | GoleNie

Ostatnimi czasy trendem jest chyba golenie się przez kobiety tu i ówdzie całkowicie, na zero, że nic.

I my, kochani, wiemy, że tak wyglądają tylko dzieci.

Włosy rosną, kiedy dojrzewamy płciowo, czyli kiedy już albo zaraz możemy się zdrowo rozmnażać (pierwsze dziecko po 30stce to nie tak zdrowo, hej, ludziska!).

I czyż ta różnica bezwłos vs włos nie była tym, co powstrzymywało przed brzydkimi czynami z dzieciami? Bo była różnica między dzieckiem a dorosłym?

Jeśli dziewczynkę ubierzemy, jak byśmy ją rozbierali, a dorosłą kobietę upodobnimy tu i ówdzie do dziewczynki to… no nie ma różnicy, zaciera się granica między pedofilią a zdrową relacją dojrzałych ludzi. (Tak, zamiast gadać, że dojrzałość płciowa nie równa się dojrzałości do wszystkiego, weźcie się za wychowywanie dzieci, nie hibernujcie ich w ekranach, nie uczcie piosenek o misiach, tylko uczcie życia, to się im wiek dojrzałości tam na dole i tam pod czaszką i za mostkiem zrówna).

Pokażmy facetom, że osobniki wyglądające tu i ówdzie jak małe dziewczynki są sexy, fajne, słuszne i najlepsze – gratuluję!

(Ekhem, czy tu nie czai się świetny powód, by nie powierzać swoich dzieci obcym ludziom, nawet tym w przedszkolach i takich tam?)

Działanie

Kobieto, jeśli już polubiłaś trend, to błagam, coś sobie zostaw. W imię odróżnienia się od dzieci. W imię zaszczepiania menom na powrót, że kobieta to nie dziewczynka, a dziewczynka to nie kobieta.

Zostaw sobie. Na górze czy na dole, z lewej czy z prawej, z przodu czy z tyłu, mniej czy więcej, ale kurna: zostaw!

Podsumowując

Stawiajmy granice. Odróżnijmy jasno dziecko od dorosłego. Odróżnijmy jasno mężczyznę od kobiety. Potem łatwiej stosować się do reguł zachowania wobec konkretnych ludzi.

O goleniu też u Kornelii.

I do 30stego, czyli do piątku możecie sobie zamówić na maila zestaw materiałów do budowania i śledzenia nowych zdrowych nawyków. Za darmo. Zerknijcie na to.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.