Strona może zawierać linki afiliacyjne.

Może ktoś z Was ma dzieciory do obdarowania i – szczególnie jeśli nie swoje – nie wie, czego szukać, żeby wybrać z sensem. A może właśnie oczekujesz na zostanie rodzicem i zastanawiasz się, co Cię czeka w pierwszych latach?

Poniżej lista zabawek uznanych za sensowne przez bardzo wymagającą Mamę lekko-eko-mocno-minimalistkę i z chęcią, często używane przez jej dwóch chłopaków lat dwa i cztery.

Są to zabawki proste, nic tu nie gra ani nie świeci, nie ma dziwnych potworów czy za dużo komercji w postaci wszystkiego-z-bohaterami.

Zapraszam, rozgośćcie się :)

najlepsze klocki dla maluchow wader 132 elementy

1 | Klocki

Klasyk. Mam tłumaczyć, że każdego dnia (ba, wiele razy dziennie!) można tworzyć różne światy, historie i odgrywać różne sytuacje? Że klocki uczą i tworzenia, i logiki?

Moja podpowiedź dla wybierających klocki dla maluchów: Jeśli chcecie, by klocki rzeczywiście były klockami, przy których dzieci uczą się, kreują, rozwijają wyobraźnię i uczą się… zasad tego fizycznego świata i matematyki, kupcie zwykłe klocki.

Zbyt wiele rynek proponuje dziś pudeł z napisem klocki, w których w rzeczywistości znajduje się tak dużo gotowych elementów: ścian, okien, pojazdów, zwierząt, że nie pozostaje miejsca na własne pomysły i twórczość dzieci.

Niech dziecko samo zbuduje krzesła z klocków!

U nas lecą aktualnie kombajny i wozy strażackie, wcześniej były koparki, traktory, wywrotki. Ja byłam w stanie budować krowy. Nie mówię już o domach czy mostach. Wszystko to z prostych klocków i dwóch wagoników.

My mamy zestaw dość dużych klocków (te co na zdjeciu wyżej), większych od Duplo, które ja pamiętam ze swojego dzieciństwa. Jestem z nich bardzo zadowolona i będę dokupywać więcej tych samych. Oficjalnie nadają się dla dzieci od skończenia roku, ale u nas było tak, że po schowaniu najmniejszych elementów – okrągłych, pojedynczych słupków – klocki były używane w towarzystwie maluszka poniżej roku i wszystko było ok. Obydwaj (2 i 4 lata) budują z chęcią. Klocki mają dwa lata.

Żeby znaleźć ten zestaw wpiszcie „klocki 132 wader„, są dwie wersje kolorystyczne. W zestawie dwa wagoniki, dwa okna, jedne drzwi, a poza tym same klocki.

drewniany pchacz wózek z klockami żaba

2 | Pchacze

Jedna z niewielu zabawek, poza resorakami, który nigdy nie poszła do piwnicy w ramach kwarantanny znudzonych zabawek, to kosiarka do pchania z jakimiśtam latającymi i hałas robiącymi kolorowymi kulkami. Według producenta od lat dwóch, ale Starszy dostał na pierwsze urodziny i tak niemal trzy lata była w nieustannym użyciu, dopóki użycie nie było zbyt intensywne, i matka schowała.

Dzieci to lubią.

Pchacz-żaba, pchacz-piesek.

3 | Auta małe i duże

Od maleńkiego ciężko było Starszego zainteresować pluszakami i zwierzętami. Czy to w formie zabawek, figurek czy w książkach. Liczyły się tylko pojazdy.

No co ja tu będę komentować? Brumy, wumy (wyścigówki – i daj Bu żeby matka nazwa wuma brumem), pojazdy budowlane, lawety, resoraki muszą być!

Co do resoraków, całkiem trwałe są te marki… ekhem… SIKU (serio, geniusze jak Osram). Chociaż… tak jak przy Starszym przetrwały i trzy lata intensywnego użytkowania, tak Młodszy wpadł na kapitalny pomysł i metodycznie odgryza z kolejnych autek koła. No i koniec żywota.

drewniana kolejka zabawka

4 | Kolejka

Klasyk. A jak ma mosty i szlabany, i fajne wagoniki – godziny zabawy.

Nie napiszę więcej, bo aktualnie nie rozkładamy, gdyż każdy Syn ma swoją wizję zabawy, co oznacza rozmontowywanie tego, co brat źle złożył… Ale przyjdzie czas na powrót kolejki.

5 | Figurki

Ktoś musi kierować kombajnem, prawda? Najlepiej strażak Sam.

Starszy dość długo nie był zainteresowany figurkami ludzi czy zwierząt. On rozmawiał resorakami, resoraki miały przygody i do siebie gadały.

Dzisiaj obydwaj bawią się już figurkami. Na moją intuicję to dość ważna zabawa, takie odgrywanie ról.

6 | Spidermany lub inne chłopakowe pluszaki

To jest hit. Prezent. Miękkie Spidermany. Pluszaki dla chłopaków. (Na misie rzadko zwracają uwagę).

Nie wiedziałam, że coś takiego istnieje, a istnieje. Miękkie, nie hałasuje, nie rysuje ścian… :D

Przez pierwsze dni chodzili z nimi nawet do sklepu.

najlepszy drewniany zestaw z deską do krojenia na kanapki: warzywa pieczywo mięsko viga

7 | Kuchnia, naczynia i produkty do krojenia

Moje chłopaki bardzo garną się do pomagania w kuchni (za bardzo: czasem chciałoby się coś zrobić szybko, bez asystentów i wycierania).

Nieraz sami odrywają gotowanie przy użyciu rzeczy różnych, serwują Mamie kawę (wiele kaw, jedna za drugą), organizują sobie stolik z pudełka po klockach (wiecie, rzeczy są w pudełkach tylko w nocy, bo pudełka to lepsze zabawki niż zabawki), podają sobie, przynoszą, solą i jeszcze trochę solą.

Świetna sprawa, normalna nauka normalnego życia, a nie że tam jakieś lewe dopływy Vistuli czy ile węgla w Brazylii.

Zestaw do krojenia – drewniane jedzonka łączone rzepami i drewniany nóż – dla dwulatka to był strzał w dziesiątkę. Kroi. Uparcie złą stroną, ale kroi.

plac budowy zrób to sam olesiejuk - co zawiera zestaw pudełko - poleca mama blogerka Pani Strzelec

8 | Plac budowy. Zrób to sam. Wyd. Olesiejuk

Do dzisiaj, czyli do momentu, kiedy chciałam Wam opisać tę zabawkę, nie wiedziałam, co ten zestaw zawiera. Dlaczego? Starszy dostał go prawie miesiąc temu, nie ode mnie, więc nie wiedziałam cóż to. Wiedziałam, że ma delikatne (tekturowe) elementy, więc postanowiłam dawać mu to, jeśli będzie chciał, w czasie drzemki Młodszego.

I od tego niemal miesiąca był jeden dzień, kiedy tego nie rozłożył i nie bawił się długo, długo, sam. A wiecie, jak jeden śpi, drugi mnie nie potrzebuje, to kurczę korzystam, zajmuję się sobą lub domem, a nie podglądam ;)

Ale dzisiaj zajrzałam. Ten zestaw to pudełko, które rozkłada się w remontowany budynek i ulice wokół – połowa to ładna droga, połowa to rozkopana budowa. Część ulic jest do złożenia z dużych kawałków-puzzli.

Do tego trzy pojazdy budowlane, postaci i znaki do złożenia z tekturowych elementów. Wywrotka nawet wywraca! ;)

Do tego Starszy dostaje małe ludziki i małe samochodziki, których Młodszy nie może (brałby do buzi), bierze jeszcze jakieś pojazdy i odpływa sam, rozmawia, odgrywa, ratuje. Dzieje się.

9 | Puzzle

U nas średnio sprawdziły się puzzle dla maluszków, takie 2-7-elementowe.

Ale odkąd Starszy jest starszy, powiedzmy odkąd miał 3,5 roku z chęcią układa większe puzzle, najlepiej z pomocą dorosłego, chociaż takie 35 elementów, jak już zna obrazek i mamy dobry układ planet – układa sam.

(Tak naprawdę to sama bym sobie ułożyła jakieś 1000 elementów, tylko czasu szkoda, a i trzeba by to dzieło nieukończone chronić przed urwisami.)

10 | Kredki

Dzieci i rysowanie. Znów, to taka podstawa… Dzieci się do tego garną. Odpowiedniej wysokości stolik i krzesło, dobre kredki (tzn. takie, których kolor wyraźnie widać, nawet jeśli dziecko nie przyciska szalenie mocno) i duuużo kartek.

Moi Chłopcy najchętniej rysują dużymi kredkami (ołówkowymi grubymi), a takimi typu Bambino mniej.

Dwulatek rysuje mazy, oczywiście mówiąc mi, że tam jest sień (księżyc) i jajo. Starszy, jak to on, kombajny, zboże, domy, traktory, samochody, drzewa, buty do biegania, kombajny, traktory i jeszcze trochę kombajnów.

Jedyny minus, że ta zabawa wymaga asysty rodzica, o ile stan ścian czy mebli nie jest Ci obojętny ;)

11 | Książki

Oczywiście. Począwszy od tych dla maluszków, pokazujących po jednym zwykłym przedmiocie na stronie, przez te z okienkami, z zadaniami do szukania i liczenia. Do pewnego wieku kartki muszą być twarde ;)

U nas oczywiście rządzą pojazdy i książki o codziennym życiu. Dopiero Młodszy potrafi zachwycić się kurami i innymi futrzakami.

Spróbuję zrobić Wam listę z ulubionymi książkami Chłopaków, bo ten tekst i tak mi się już rozrósł ;)

Powyższe podstawowe i proste zabawki będę powoli umieszczała w moim sklepie, gdzie polecam wartościowe, sprawdzone rzeczy i usługi, dzieląc się też tym, jak ja z nich korzystam.

A jeśli szukacie prezentu dla malucha, zastanówcie, czy to ma być zabawka. Dzieci na ogół są tym zawalone, bo im mniej dzieci w narodzie, tym bardziej wzrasta w narodzie stężenie cioć, babć, wujków, którzy mają coraz mniej bąbli wokół siebie, którym mogliby czymś zarzucić, więc zarzucają tym niewielu, które się znajdą.

Czyli rodziców maleństwa pytaj, czy nie potrzebują pampersów, a może ubrań, talerza, sztućców dzieciaczkowych, poduszki, kocyka itp.


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.

blog | sklep | powiadomienia email | ciastko dla Twojej blogerki :)