Pani Strzelec Eksperyment czterech blogerek i twoj. Eksperymentujesz. Proste zycie, minimalizm, slow life, swiadome zycie

Czytanie wydaje się być wartością samą w sobie. Ale czy nią jest?

W dzisiejszych czasach, gdzie pełno jest reklamy, płytkich artykułów z powieloną, miałką treścią i wielkich tytułów w księgarniach – tytułów… tygodnia? A czy w przeszłości, kiedykolwiek, czytanie było jednoznacznie wartościowe?

W ramach ósmego już miesiąca projektu Eksperymentujesz? wraz z dziewczynami podejmujemy temat czytania. Moją przewrotną teorią jest to, że czytanie wcale nie musi wychodzić nam na dobre, a zadaniem ode mnie na ten miesiąc będzie… A to później :)

Wartościami dla mnie są bliskość naturze i wolność. Jak to pogodzić z czytaniem? Ani ciężko! Słuchajcie.

Przecież wiek XVI i rozwój druku, od kiedy to czytanie zaczęło być dostępne dla szerszego grona… ten druk to było narzędzie. Pana Lutra. Do wkładania ludziom do głowy głoszonych przez niego poglądów.

I tak do dzisiaj, słowo drukowane czy wyświetlane na ekranie może i w bardzo wielu przypadkach jest manipulacją. Czyli utrudnia nam wolność.

Wsysanie cudzych myśli i wizji świata godzinami, w samotności i nawet bez kontaktu z autorem – nie jest czymś naturalnym. Wysyła nas do świata wirtualnego, oddalając od naszego życia. Tak. A wszelkie wyssane rewolucyjne myśli odrywają cię od twojego plemienia, każą podważać mądrość życia stada, rodziny, rozluźniają więzi. Tak.

Czy powinno się czytania w takim razie zabronić?

Ano nie. Jak już powstało, niech nam pozostanie wolność wyboru, czy tego używamy, czy nie.

Zresztą wiecie dobrze, jak treści wyniesione z różnych tekstów mogą wzbogacać, naprawiać życie i świat. Dlatego właśnie przez ostatnie akapity krzyczeliście co za bzdury!, a połowa z was zamknęła na tamtych akapitach bloga.

Fajnie po prostu mieć świadomość mocy oddziaływania czytanych tekstów na nas. I mieć świadomość, że ta moc nieraz wprzęgnięta jest w machinę manipulacji.

Bo czy jak czytasz Coś niebieskiego, Coś pożyczonego Emily Giffin, nie chce ci się nagle – tak jak robią to bohaterki – być na bieżąco z modą, zrobić se paznokcie, kupić kombinezon, nakupić magazynów i włożyć jakieś strasznie niewygodne buty plus obowiązkowa szminka z ropą naftową? Mnie się chciało!

Zadanie na ten miesiąc:

Przyjrzyj się, dlaczego czytasz. Co wynosisz z czytania.

Pomysły na zmiany w życiu? A czy one rzeczywiście z tobą korespondują?

Pomysły, co by tu kupić?

A może wynosisz strach, poczucie bezsilności?

Czytanie jest dla ciebie rozrywką, przyjemnością?

Ucieczką?

Jak możesz przyłączyć się do akcji:

1. Zapoznaj się z tematem miesiąca i jego realizacją przez siedem dziewczyn.
2. Jeśli też potrzebujesz zmian w tym temacie, wybierz najlepsze dla siebie wskazówki.
3. Działaj!
4. Jeśli piszesz bloga lub jesteś aktywny w mediach społecznościowych, relacje ze swojego eksperymentowania możesz podlinkować tu lub na blogach pozostałych dziewczyn (#eksperymentujesz dla fanów Instagrama).
5. Po miesiącu wprowadzania zmian przyjrzyj się znowu danej dziedzinie życia. Oceń, czy coś się zmieniło? Z czym były największe trudności? Gdzie można coś jeszcze poprawić? Zajrzyj też do naszych podsumowań po kolejne podpowiedzi.
6. Rozpocznij kolejny miesiąc, biorąc udział w następnym eksperymencie.
7. Ciesz się z faktu, że zmieniasz swój świat i świat innych na lepsze. Małymi krokami, ale do przodu!

Zerknijcie koniecznie, do jakich eksperymentów czytelniczych zachęcają Agnieszka, Julia, Kasia, Marta i Monika.

Jeśli mój tekst skłonił cię do refleksji, podziel się nim z innymi osobami. Możesz użyć ikonek poniżej. Będzie mi bardzo miło! :)


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: