Park wczesną wiosną

Nasz park z naszym pałacem. Wybudowany jako plac zabaw dla ówczesnych bogaczy. Jeszcze niedawna zamknięty dla ludu – posiadłość pochwalna jakiegoś ministerstwa czy czegoś takiego.

A w kwietniu 2021 tylko ja, dzieci i paru ochroniarzy.

.

Czyli w pewnym sensie możemy robić to, co bogacze czy władze. Jak w tej opowiastce o zwykłym rybaku vs właścicielu firmy rybołówczej – oboje spędzali czas po pracy podobnie. W dużym uproszczeniu.

.

Kwiecień ’21 to narzekanie na to, że zimno i wieje.

A na plus? Póki listki są tak małe, świetnie obserwuje się wiewiórki. Widać je nawet, gdy ganiają się na naj-najwyższych gałęziach. Tutaj bawiły się cztery na raz z wszelkimi skokami i akrobacjami. Młody Przyrodnik zachwycony.

.

A po chodniku chodziły kaczki. Dzikie! To nie Łazienki, tu i wszystko jest naprawdę dzikie.

/po zdjęcia udaj się tutaj/

Jeśli chciał(a)byś mi się odwdzięczyć za moje teksty, TUTAJ możesz zafundować mi symboliczną kawę 🙂

Autor: Urszula

Kobieta, Żona, Matka. Poszukiwaczka Prawdy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *