Czy państwo powinno pomagać Przewodnik finansowo-życiowy Pani Strzelec blog - finanse, pieniądze, wolność

PFŻ 5. Czy państwo powinno pomagać?

Kiedyś w samochodzie trafiłam na fragment audycji o małżeństwie, które wychowuje kilkoro dzieci. Mieszkają na trzydziestu paru metrach kwadratowych. Kobieta mówiła, że sobie radzą, jest ok. Mąż pracuje, ona zajmuje się dziećmi. Mąż zarabia, a ona stwierdza

– No ale uważam, że państwo jednak mogłoby pomagać.

Si. Noł problem. No problemas. Ukrócimy wypłatę twojego męża o tysiaka, to co miesiąc państwo wspomoże was pięćsetką. Chcesz dostać te dodatkowe pięćset? Noł problemas, mówię.

Wkładasz – wyciągasz. Tak to wygląda w domowej skarbonce.

Wkładasz – mielą to urzędnicy, którym płaci się pensje – wyciągasz mniej niż włożyłeś.

Tak to wygląda z pomocą państwa.


co czyta pani strzelec
Wszystkie odcinki Przewodnika Finansowo-Życiowego znajdziecie TU.

Nowe odcinki są publikowane we czwartki o 9.55.

Możecie zaglądać na bloga, możecie śledzić na FB, Twitterze lub G+, ale ponieważ ci wielcy tną zasięgi (nie każda nowa wiadomość od polubionej strony ci się wyświetla), jedynym pewnym sposobem, by nie przeoczyć nowego odcinka jest zapisanie się na mailowe powiadomienia o nowych artykułach na blogu (no chyba że regularnie zapominasz hasła do swojej skrzynki):

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


2 thoughts on “PFŻ 5. Czy państwo powinno pomagać?”

  1. Niestety tak to wygląda. Dlatego pomoc państwa powinna polegać na masie innych rzeczy, nie na rozdawaniu pieniędzy.

  2. Hm.
    Uważam, ze człowiek, ktory nie martwi sie o podstawowe przezycie (slynne : co do garnka wlozyc ?) może dac społeczeństwu wiecej z siebie niz ten, którego mysli kraza tylko wokol przezycia.
    Uwazam, zupelnie za pania Izabela Litwin, ze Panstwo w okresie kryzysu powinno pomagac obywatelom, ale na szczegolnych zasadach : kiedy slynne 500plus przyznawane byloby w walucie „lokalnej”, pieniadze te krazylyby w lokalnej spolecznosci – moznaby za nia zaplacic za zlobek, lekcje gitary, rysunku, pomoc w domu, za zakupy zywnosciowe w osiedlowym warzywniaku.
    (Waluta lokalna jest zawsze wymienialna w walucie narodowej 1:1, dostawcy mogliby ja wymieniac na walute narodowa by placic podatki, skladki itp, nie mozna w niej oszczedzac…zreszta jest to koncept ktory istnieje od lat, aktualnie dobrze sie a na przyklad w Bristolu, a po polsku opowiada o niej pani Litwinhttp://jestesmyzmiana.pl/category/blog/iza-litwin-blog/izabela-litwin-pieniadz/ )
    Wtedy 500plus nie jest zydawane na oslawiony alkohol, ale naprawde pomaga w codziennym zyciu kazdej rodziny (w ogole jako rodzine rozumiem po prostu kazdy dom, niezaleznie czy zamieszkany jest przez pare z dzieckiem czy osobe samotna).

    Terra, rozumiem Twoje rozgoryczenie, ze ktos sie zachowuje, jakby wszystko mu sie nalezalo. Nie jest to typowo polskie zachowanie, niestety, z moich obserwacji wynika, ze jest to symptomatyczne dla pewnych warstw kazdego spoleczenstwa, gdzie ta kategoria jest stygmatyzowana ludzie po prostu biedni, ktorzy nie maja czasu, sily a nawet ochoty radzic sobie w zyciu jak „normalni” ludzie.

    Pozdrawiam serdecznie

Comments are closed.