12. Oszczędzanie

Oszczędzam. To jest stała część mojego stylu życia. I lubię to.

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że możesz zarobić znacznie więcej niż oszczędzić. Że zamiast oszczędzać, lepiej poszukać sposobu, jak by tu więcej zarobić. Nie do końca się z tym zgadzam.

Na społeczno-kulturowym automacie działamy w ten sposób, że jeśli zarabiamy tysiąc złotych, kupujemy koszulki po piętnaście, a jeśli zarabiamy pięć tysięcy, kupujemy koszulki po sto pięćdziesiąt. Żadnych pokaźnych odkładanych sum w tym modelu nie widzę. Przy wyższych zarobkach następuje jakiś rodzaj inflacji. Bo zamiast czteroosobowego samochodu za trzydzieści tysięcy, kupujesz czteroosobowy za sto. Podobnie sprawa się ma z wyposażeniem domu i kosztem obiadów na mieście. Nie zastanawiając się, kupujesz droższe, bo… możesz. Znam typ ludzi, którzy mają ekspresy do kawy, kupione za osiem tysięcy, tylko nie mają kiedy z nich korzystać, bo w domu są siedem nocy i pół dnia w tygodniu. Innym wystarczy zalewajka.

Praktykuję oszczędzanie, rozumiane jako przyglądanie się swoim wydatkom i dostosowywanie ich do swojego wymarzonego stylu życia.

Ku pamięci:

24 Oszczędzanie - blog Pani Strzelec, lifestyle minimalistki i świadome życie, slow life


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Herbs & Essential Oils Super Bundle
Jest już nowa, 2019 edycja Paczki Wiedzy Zioła i Olejki Eteryczne.
- jeśli chcesz być zdrowa naturalnie,
- jeśli chcesz leczyć swoją rodzinę naturalnymi metodami,
- jeśli interesują Cię przepisy na domowe kosmetyki,
- jeśli chcesz sprzątać swój dom bez chemii,
- jeśli kochasz zioła, olejki, babskie czary, mocne ciało i aromaterapię.
Ta Paczka ebooków, ekursów i przepisów na pewno Ci się przyda!

Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.

2 thoughts on “12. Oszczędzanie”

  1. Oczywiście najlepiej stosować kombinację obu rzeczy, ale zwykle to się nie udaje. Zaczynamy spędzać więcej czasu w pracy, bo piastujemy coraz lepsze stanowiska i w wolnym czasie raczej szukamy relaksu, odpoczynku i możliwości wydania tak dużych pieniędzy.

    Rzeczywiście jest coś w tym, że jak zaczynasz więcej zarabiać, to z kolei zaczynasz więcej wydawać. Z mojej perspektywy powiem jeszcze, że dziecko to tez powód do większych wydatków. Rok temu jak na świat przyszedł nasz drugi syn, standardowym pytaniem w większości moich rozmów z rodziną i znajomymi, była obawa czy obecny samochód pomieści naszą czwórkę – bo przecież jakikolwiek wyjazd nad morze czy w góry będzie wymagał dodatkowych bagaży. To samo z mieszkaniem – dzieci rosną, więc warto by każde z nich miał swój pokój, a to oznacza kupno większego mieszkania na kredyt albo domu. I w ten oto magiczny sposób, próbując sprostać oczekiwaniom społecznym, zakładamy sobie coraz to mocniejszą pętle na szyję.

    A gdy piastujemy coraz lepsze stanowiska – to ludzie oczekują, że skoro jest się dyrektorem to przecież nie wypada chodzić w lichych garniturach czy koszulach, jeździć samochodem bez automatycznej skrzyni biegów, czy spędzać wakacje tylko w Europie.

    1. Wszystko prawda. Prawda też, że to jest nasze jedyne życie (albo inaczej: tylko tego jednego możemy być pewni z naszej aktualnej perspektywy). I tak, możemy oddać je innym i kupić te marynarki, w których inni chcą nas oglądać. Ale mamy też aż dwa trzecie palce ;)

Comments are closed.