Pomysł na odpoczynek: co siódmy tydzień wolny od pracy

Natknęłam się niedawno na ciekawy pomysł w temacie organizacji czasu. Chodzi o czas wolny. W tej koncepcji oprócz co siódmego dnia nie pracujemy też co siódmy tydzień.

Spodobało mi się. Bo mam wrażenie, że sami nie widzimy, ile tracimy, pracując non stop. Tracimy nie tylko zaniedbywane sfery pozazarobkowe, ale i możliwość efektywnej pracy!

A ta siódemka wydała mi się optymalną liczbą. Do co siódmego dnia i co siódmego tygodnia dodałabym co siódmy miesiąc. Stać nas. Może co siódmy rok – nie wiem. Ale na pewno co siódme dziesięciolecie! Od 61 do 70 roku życia – wolne od pracy. A potem można wrócić z nowymi pomysłami. Jak to genialne byłyby pomysły po dziesięciu latach zakazu pracy!

Bo tak, tu chodzi o zakaz. Nasze pokolenie, wychowane w tej kulturze bez zakazu pracuje i w niby wolne dni.

Zmęczony umysł robi naprawdę tylko kiepskie rzeczy.

Czy świat się zawali, kiedy przez siedem dni cię nie będzie? Wiesz, że wszyscy poradzą sobie bez ciebie. Więc jeśli pracujesz, pozwalaj sobie na wolne.

Tytułowe zdjęcie w moim portfolio.

co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: