Pani Strzelec: Olej z pestek malin twój sposób na prostą i naturalną ochronę przeciwsłoneczną - blog Pani Strzelec o upraszczaniu, prostym życiu, naturalnym zdrowiu, naturalnych kosmetykach i minimalizmie
olej z pestek mailin jako filtr przeciwłoneczny zamiast olejku

Jeśli żyjesz coraz bardziej świadomie, może już wiesz, że drogeryjne kosmetyki bywają nie tylko zupełnie nieskuteczne, ale nawet poważnie szkodliwe.

CZYTAJ TEŻ: Szkodliwe kosmetyki. Jak klienci Rossmana fundują sobie powolną śmierć

Nieraz powodują dolegliwości, a nawet choroby, przed którymi miały chronić. Po latach od wprowadzenia na rynek kremów z filtrami przeciwsłonecznymi mówi się o tym, że osoby, które je stosują, mają zwiększone ryzyko zachorowania na raka skóry… Dlatego jeśli kochasz siebie, na pewno nie chcesz korzystać z tych kosmetyków.

Alternatywy dla sklepowych smarowideł z filtrem

Olej kokosowy – nie do końca

Szukając naturalnej alternatywy dla sklepowych kremów z filtrem, pełnych substancji o niezbadanych skutkach, dowiedziałam się, że olej kokosowy zawiera naturalny filtr przeciwsłoneczny. W ubiegłe lato właśnie nim się smarowałam. Skóra jednak zaczerwieniała się szybko (oboje z Synkiem jesteśmy słodkimi blondasami), więc szukałam dalej.

Ale nadal używam oleju kokosowego jako pasty do zębów. Więcej dowiesz się z artykułu:

Mycie zębów olejem kokosowym: moje wrażenia po pół roku i wizycie u dentysty

Olej z pestek malin – to może być to, czego szukasz!

W tym roku za pośrednictwem Kasi z Życia Pod Palmami dowiedziałam się, że olej z pestek malin zawiera filtr przeciwsłoneczny o mocy 30-50 SPF w zależności od jakości oleju.

Jak wybrać olej?

Jak w przypadku każdego oleju: do jedzenia, czy jako kosmetyku, aby móc korzystać ze 100% jego właściwości, należy zaopatrzyć się w tłoczony na zimno i nieoczyszczony (nierafinowany).

Moja ocena oleju z pestek malin jako olejku przeciwsłonecznego

W tym roku nie mieliśmy jeszcze ekstremalnej fali upałów, ale słoneczne dni się pojawiają i wtedy smaruję siebie i Syna właśnie olejem z pestek malin.

Skóra lekko się opala, ale nie jest brzydko i niebezpiecznie zaczerwieniona.

Jest wydajny – na początku dozowałam go oszczędnie, ale nic nie ubywało z buteleczki, więc już przesadnie nie oszczędzam – niech dobrze przykrywa całą skórę. Jeśli zaczęłoby go szybko ubywać, pomyślę nad rozcieńczeniem go w oleju kokosowym.

Co poza dobrym olejkiem warto stosować dla ochrony przed szkodliwym działaniem słońca?

Nie wystawiaj się bez sensu na ostre słońce. Nie smaż się. Ciesz się słońcem z samego rana, powiedzmy do godziny 9 i później od 17. W pozostałym czasie przebywaj przede wszystkim w cieniu.

Opalaj się powoli. Delikatna opalenizna zaczyna chronić przed szkodliwym działaniem słońca. Ale już spieczenie się na czerwono nie jest ani przyjemne, ani zdrowe.

– Pamiętaj, że potrzebujesz, by słońce pocałowało trochę twoją skórę, aby wytworzyć boską witaminę D. Witamina D dba między innymi o naszą psychikę, kości i zęby.
Pani Hania, cudowna kobieta, mieszkająca w Australii, żyjąca naturalnie (wyleczyła raka mózgu, odcinając się od konwencjonalnej medycyny), radzi codziennie na 15 minut wystawić jak największą powierzchnię skóry i oczy na słońce w godzinach jego mocnego operowania.
Aha, tylko wypadałoby nie myć codziennie całej powierzchni skóry mydłem, bo to naturalna warstwa tłuszczyku, tworząca się na skórze współuczestniczy w wytwarzaniu witaminy D. Jeśli pozbędziesz się tej warstwy przy pomocy mydła – żadnej witaminki nie będzie.

– Spotkałam się z opinią, że rezygnacja z jedzenia ziaren wpływa pozytywnie na odbieranie słońca przez nasz organizm. Ponoć jeśli nie jesz ziaren, nie masz co roku po lecie nowych pieprzyków. Dążę do sprawdzenia tej metody, ale powoli. Jeszcze jem gluten.

Dobry olej z pestek malin możecie kupić tutaj. Ja zaopatruję się także w witaminę D, którą w Polsce podobno powinniśmy suplementować przez 9 miesięcy w roku. Czyli jeśli masz opisany wyżej, zdrowy kontakt ze słońcem, pomyśl o suplementacji od września do maja. Organizm z niedoborami tej witaminy jest mniej odporny na szkodliwe działanie słońca, gdy zaczyna się lato.

Uwaga: nie jestem lekarzem. Dzielę się wiedzą, którą sama stosuję. Dzielę się wiedzą zdobywaną latami, nie jednym szybkim riserczem sieci dokonanym w ciągu paru godzin jednego dnia. Stąd też brak źródeł (nie mam zwyczaju zapisywania linków, a co dopiero chomikowania, co czytałam dwa lata temu). Ale brak źródeł bierze się też stąd, że wiele badań medycznych ma wykazać z góry określony wynik (dobiera się odpowiednie metody, by wykazać słuszność swojej tezy) i w sumie są już badania na wszystko tzn. z badań dowiesz się, że kawa jest zdrowa i zła, że bieganie jest zdrowe i niezdrowe, że karoten pomaga i szkodzi.

Po raz trzeci już powtórzę na tym blogu ważną prawdę:

Nie, wielkie firmy nie są od dbania o twoje samopoczucie ani zdrowie!

Ani wielkich firm, ani rządów jakiegokolwiek państwa czy innej organizacji nie obchodzi twój dobrostan finansowy, psychiczny, duchowy ani twoje zdrowie.

Dentysta zarabia na zepsutych zębach, w zdrowych nie ma żadnego interesu. Firmy farmaceutyczne zarabiają na chorych, nie na zdrowych.

Tak, musisz sam się sobą zająć, wziąć swoje życie i jeśli ci zależy także swoje zdrowie we własne ręce, bo nikt inny za ciebie tego nie zrobi!

Życzę ci zdrowego kontaktu ze słońcem w tym sezonie!

Jeszcze raz:

olej z pestek malin
witamina D.

Artykuł po raz pierwszy opublikowany w czerwcu 2016.

olej z pestek malin jako ochrona przed szkodliwym promieniowaniem

co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: