Strona może zawierać linki afiliacyjne.

Koniec roku. Wiele osób spisuje długaśne listy rzeczy, w których chciałyby być lepsze.

Po listopadowym letargu lub intensywnej pracy na zapleczu, uaktywniły się z aktywnością, mocą i energią klasyczne dzisiaj, męskie babki, ze swoimi hasłami że tak, dasz radę zapanować nad swoim czasem, zrobić ciasteczka i ozdoby przy dwóch etatach i małych dzieciach, zdążysz schudnąć jak się weźmiesz za siebie, nagotować, odgracić, udekorować, dodać blasku, zapalić świeczkę, urządzić spa, codziennie budować bałwany (a jak nie ma śniegu, to wyprodukujesz sztuczny DIY śnieg, dla dzieci wszystko i po nocach), „ogarnąć” się przed nowym rokiem, nadrobić, domknąć sprawy, wolontariatować dla potrzebujących i oczywiście narobić jeszcze większe plany na nowy rok w super planerze, w którym notujemy codziennie obwód bioder, zaplanować każdy dzień nowego z ćwiczeniami, godzinnym rytuałem jogi i gotowaniem pięciu posiłków dziennie ze świeżych warzyw nabywanych od pobliskich rolników (ma ktoś pobliskich rolników?).

Ja mam zadyszkę jak tylko to czytam ;)

Proponuję inaczej.

Jedno zadanie

Spędź grudzień, tak, pozostałe 26 dni na jednym tylko zadaniu. Mianowicie medytuj nad zdaniem:

Jestem człowiekiem, nie maszyną.

Tego potrzebują ludzie, a szczególnie kobiety dzisiejszych czasów.

Czy to coś dla ciebie znaczy, coś w Tobie porusza?

We mnie bardzo.

Kultura osiągania-osiągania mi nie gra. Znaczy jest i czas na to osiąganie, ale nie przez cały czas i nie w każdej dziedzinie życia.

Na przykład możesz biegać dla biegania, oddychania, ruszania ciała, radości bycia w jakichś miejscach, dla endorfin, a nie dla podniety, jakiej dostajesz, pacząc na statystyki w jakiejś aplikacji.

A na przykład matka. Ważniejsze żeby BYŁA czy żeby ROBIŁA z dziećmi DIY, malowanki, ciasteczka, wycinanki i inne na-siłę-rzeczy plus pucowanie chałupy na glanc? Czy matka ma dawać ciepło bezpieczeństwo i pokazywać kim jest kobieta, jak działa dorosły człowiek czy ma robić za kolegę lub przedszkolankę na dywanie w ulice?

Kim chcesz być w przyszłym roku?

Jak się za to zabrać?

Ja mówię tak:

Do końca roku podrzyj harmonogramy sprzątania, o ile takie masz.

Jeszcze przed końcem roku spal inne tego typu bzdury, listy rzeczy do zrobienia, listy czego nie jesz, plany treningów i tak dalej.

Ja nie mówię, że listy rzeczy do zrobienia są ble. Niech będą, jeśli Ci pomagają, ale nie rób z nich bogów ani nie rób z nich swojego szefa czy bata.

Ja nie mówię nie sprzątaj. Mówię: jak uznałaś, że już by się przydało, sprzątnij. Jeśli masz siłę!

Ja nie mówię nigdy nic nie rób. Jesteś człowiekiem, nie kamieniem. Ale mówię: Masz początek okresu? Klapnij sobie na tyłku i posiedź!

Jeszcze kilka myśli i podpowiedzi

Każdy, kto pracował kiedyś dla siebie, nawet przy dzieciach jako pani domu i robił to z jakimkolwiek sensem, oddaniem, efektem wie, że godziny, pory dnia, nie są sobie równe.

Są momenty, kiedy jest czas na coś. Innym razem nie. Jeśli nie czujesz teraz danego zadania, możesz się pacnąć batem swojej listy, siąść i robić z bólem, mozołem, niechęcią, wkładając do swojej głowy połączenie nieprzyjemności i tego zadania na zawsze. Robić to pięć godzin i zrobić średniawo.

Innym razem zrobiłbyś to cały w skowronkach w półtorej godziny.

Szanuj siebie, Człowieku. Gdybyś miał się objawić na tej planecie jako komputer, to byłbyś komputerem. A jesteś człowiekiem. I czy jest znak równości między człowiekiem a maszyną? Dla mnie nie.

Przy okazji, wiecie, które państwo było najlepiej zorganizowanym, oprocedowanym, otabelkowanym i skutecznym państwem w historii? Tak, nazistowskie Niemcy, które stworzyły systemy skutecznie działających obozów pracy i śmierci.

Dzisiaj otabelkowane, olistowane i perfekt skuteczne są Chiny, pewnie Korea Północna, Szwecja – kto chce tam żyć?

Nie rób tego w swoim życiu.

Tabelki nie są odczytywane w ogóle przez ludzi na Południu. Luz, uśmiech, rodzina. Czas. Jedzenie. Artystyczny chaosik.

Przemyśl to i daj sobie żyć.

Planer kup, jak ładny. W życiu jest miejsce na ładne rzeczy.

Ale więcej przestrzeni pozostaw napisowi na ścianę: fiesta, siesta y mañana.

Czego Wam, i sobie życzę.


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.

blog | sklep | powiadomienia email | ciastko dla Twojej blogerki :)