Nie oceniaj głupio jak ta pani - Pani Strzelec - blog o świadomym życiu

Nie znam ludzi specjalnie dybiących w swoich autach na wiewiórki.

Podziwiam z Synem wiewiórkę – rzadki, choć spotykany widok na naszym zielonym osiedlu. Podchodzi do nas starsza pani i opowiada, że – jakie to piękne zwierzątko – ona z innego osiedla i jak przechodziła ulicą – ach, jakie to piękne – to widziała, jak ktoś rozjechał taką wiewiórkę i jak to tak można, bez serca, no jak można, to takie piękne stworzenie, no bez serca, jak można.

Próbuję logicznie. Właściwie samo mi logicznie idzie w głowie. Jeżdżę samochodem. Niczego jeszcze nie rozjechałam. Ale co ja był zrobiła, gdyby przede mną na drodze taka wiewiórka, a ja mam prędkość…?

A niektórzy ani logicznie, ani empatycznie, nie próbując zrozumieć, wczuć się, spojrzeć z drugiej strony.

Kierowca zabił wiewiórkę – jest okropnym człowiekiem!

– A ma pani prawo jazdy?

– Nie.

Kierowca zabił wiewiórkę – jest okropnym człowiekiem!

– A je pani mięso?

– No tak. To trzeba. Ale to co innego…

Ale.

A ja nie znam ludzi dybiących specjalnie w swoich autach na wiewiórki. Ani specjalnie w nie wjeżdżających, gdy ujrzą takie coś na drodze.

Ale.

To na pewno był człowiek bez serca.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: