nie motywuj się - blog o slow life Pani Strzelec

Nie motywuj się

Słuchajcie. Powiem wam coś oczywistego, ale może nie każdy o tym pomyślał. Otóż jeśli mam przed sobą niebiańsko zachęcający kawałek tortu czekoladowego, taki bez nadmiaru kremu, to ja chcę go zjeść. I zjadam. Nie motywuję się. Nie rozpisuję planu, nie wypisuję, jakie z tego będę miała korzyści, do jakiego punktu w przyszłości mnie zjedzenie tej pyszności zaprowadzi. Chcem – to jem!

Dzisiaj zewsząd słyszymy o motywacji: od youtubowych trenerek, od kołczów, z gazet dla biznesmenów i dla pań domu, w szkole i na szkoleniach w pracy. Motywacją możemy sobie roboczo nazwać odnajdywanie powodu, dla którego mielibyśmy coś zrobić i rozpisywanie planu, który by na naszej osobie wymusił zrobienie tego czegoś.

Tylko po co? Takiej sztucznej motywacji potrzebujesz, jeśli dana czynność nie jest niezbędna oraz jeśli nie chcesz jej wykonać. Więc po co się zmuszać?

Do zmiany pampersa Dziecku ani przygotowania posiłku nie motywuję się. Nie motywuję się do przytulenia Męża, ani zrobienia rzeczy, które lubię. Nie motywuję się do przygotowania dokumentów dla księgowej. Robię to.

Nie kupuję też powinności posiadania pasji. Nie masz pasji? Nadal jesteś normalny. Pasja wymyślona na siłę (a’la 17 sposobów jak znaleźć swoją pasję) nigdy nie będzie realizowana swobodnie. Zawsze na siłę. Mieć pasję, żeby mieć co wpisać w cv czy na innych wizytówkach. Daruj sobie. Jeśli będzie czas na pasję – ona do Ciebie przyjdzie i Cię pochłonie. Nie musisz mieć jakiejś przez całe życie.

Bo czy życie bez pasji i wielkich uniesień, polegające jedynie na obsługiwaniu swojego życia, jedzeniu i spaniu, podczas gdy nie zaniedbujesz siebie ani swoich bliskich jest czymś złym? Gorszym niż wielkie wyprawy, szalone biznesy i loty paralotnią? Moim zdaniem nie.

Zrób sobie na próbę tydzień bez motywowania się. Oceń, jak się wtedy czułeś i czy coś rzeczywiście straciłeś przez niemotywowanie się.

Ja wierzę w nasze nieskończone możliwości. To oznacza, że w jakiejś rzeczy możesz być tak rewelacyjny, że przebijesz wszystkie sufity i zrobisz coś, czego nikt wcześniej nawet sobie nie wyobrażał. Masz nieskończone możliwości, ale powtórzę: w jakiejś jednej sprawie. Nieskończone możliwości to nie jest utrzymanie wszystkich srok.

CZYTAJ TEŻ: MOŻESZ WSZYSTKO

Wierzę też, że życie nas prowadzi. Że każdy jest tu tak samo potrzebny i trafi w to miejsce, w którym miał być i najlepiej się realizować – dla swojego szczęścia i dla dobra innych.

Jako matka musiałam uznać też zdanie, napisane przez któregoś z amerykańskich minimalistów (powinnam sprawdzić, który to napisał): może teraz nie jest czas na to. Może teraz jest czas na coś innego, ważnego, a do swoich dążeń będziesz mógł powrócić później.

Kiedy czegoś naprawdę chcesz – nie musisz się motywować.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Herbs & Essential Oils Super Bundle
Jest już nowa, 2019 edycja Paczki Wiedzy Zioła i Olejki Eteryczne.
- jeśli chcesz być zdrowa naturalnie,
- jeśli chcesz leczyć swoją rodzinę naturalnymi metodami,
- jeśli interesują Cię przepisy na domowe kosmetyki,
- jeśli chcesz sprzątać swój dom bez chemii,
- jeśli kochasz zioła, olejki, babskie czary, mocne ciało i aromaterapię.
Ta Paczka ebooków, ekursów i przepisów na pewno Ci się przyda!

Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.

12 thoughts on “Nie motywuj się”

  1. Matko, ale takie posty są wyzwalające, odprężające i uspokajające. Trafiające w punkt. Trafiające do mnie we właściwym momencie. Dzięki :-)

  2. Dokładnie! Jeśli czegoś chcemy, to o tym wiemy i nie musimy się do tego przekonywać! A pasja szukana na siłę zwykle nic nie daje. Pasja często sama nas odnajduje.

  3. Zgadzam się i też wierzę w nasze nieskończone możliwości, ale jak mam przed sobą taki tort o jakim piszesz, którego nie powinnam jeść, bo źle mi to robi na skórę i obwody, a jednak jem mimo wszystko, to znaczy, że ta motywacja jest mi potrzebna (bo naprawdę chcę mieć zdrową skórę i zdrowe obwody, ale samo chcenie nie jest wystarczającym hamulcem).

  4. Bardzo ciekawe podejście i powiem Ci – coś w tym jest. Jednak mimo wszystko podam jeden malutki powód, dla którego warto jednak czasami się zmotywować. Lenistwo. Jeśli ktoś ma dendecję do lenistwa (a na pewno znajdzie trochę takich osób), to lenistwo może nim zawładnąć, jeśli nie zacznie się motywować. Nie będę siliła się na wyszukane przykłady, bo na pewno i tak będziesz wiedziała o co mi chodzi. Jednym słowem: jeśli leniuch chce coś osiągnąć, to myślę, że motywacja bardzo mu się przyda. Aczkolwiek jestem przeciwna takiemu ostatnio modnemu „wykorzystaj każdą chwilę”. „Leżysz sobie? Jak możesz?! Weź przynajmnej słówka powtórz, jeśli już musisz leżeć.” – przykładowy monolog ;-)

Comments are closed.