Strona może zawierać linki afiliacyjne.

Od paru lat krzyczą do nas, że warto zmienić sposób patrzenia na świat i kierować się wdzięcznością. Zawsze coś będzie nie tak. Zauważajmy co jest tak, za to dziękujmy, tym się cieszmy, to rozwijajmy.

A żeby poczuć się jeszcze bardziej bogatym niż to, że masz łóżko, ciepłą wodę, bezpieczeństwo, konto w banku, gotówkę i takie tam oczywistości, które nam dobrze robią, proponuję dodatkowo zmienić kierunke patrzenia z betonu na naturę.

No w mieście zawsze będziesz czuł się biedny, bo patrzysz na wielkie domy, wielkie firmy i innych ludzi, z których jeśli ktoś nie ma lepszego auta od ciebie, to pewnie ma lepszy makijaż, albo spodeń, albo mięśnie.

Więc odwróć się na pięcie. Paczamy na ziemię. Albo Ziemię.

Na moim osiedlu ludzie boją się zwykłych drzew, więc posadzono tu tylko tak mikrusowate miniaturki, że dąb jest wielkości dobrze urośniętego ostu. No ale. Nawet ten nieprzyzwoicie mikrusi i spalony słońcem, i obsikany przez psy, i wyczochrany przez dzieci dąb ma żołędzi od groma. Nie wierzyłam, że to z tego jednego badyla, jak Chłopcy mi przynosili, i przynosili, i przynosili. A przecież i inne dzieciaki już wzięły co nieco, nie wszystkie żołędzie jeszcze wtedy spadły… Bezczelne bogactwo, bujna obfitość.

Dalej rosną rozłożyste, ale niskie iglaste. Może sosny. Ale niziutkie, na jedno-dwa piętra. I znowu: jedna mała sosna, a setki szyszek dla wszystkich dzieci z osiedla, i jeszcze więcej. A kolejne, zielone, wiszą na gałęziach. Bogactwo.

Jeden owoc papryki, który zjesz tak szybko, że nawet nie zauważysz. Ile w nim nasion? Setki. Setki nasion na kolejne rośliny, z których każda w ciągu roku rodzi wiele owoców. Obfitość.

A zrób sobie sok z jabłek. Krój je na kawałki. I wybieraj pestki. Nawet jeśli wykiełkowałaby tylko połowa nasion, to powiedz, ile byś drzew posadził z tego jednego soku?

Chrzan i rukola rosną jak chwasty. (A po ile ty kupujesz je w markecie?)

Mięta raz posadzona na taką Moc, że ogrodnicy się przestrzegają nawzajem, żeby uważać, bo mięta może opanować cały ogród. (A ile ty wydajesz na doniczki z jedną roślinką albo hebatki w markecie?)

Teraz popatrz na drzewo z rajskimi jabłuszkami pod swoim blokiem. Stare. Nikt o nie nie dba. Nie pilnuje czy zapylone, nie pryska, nie podcina, nie zrywa owoców… A owoców daje staruszka uparcie multum rok w rok jak szalona. Bezczelnie. Niepowstrzymana. Bogata. Obfita. Wylewa się z niej.

Antoine de Saint-Exupery zabrał kiedyś z Sahary przyjaciela, Beduina, do Francji, chciał pokazać mu wodospad. Tak się przydarzyło, że długo nie wracał. Kiedy po kilku godzinach zjawił się, przyjaciel wciąż stał w tym samym miejscu i patrzył na spadającą z hukiem wodę.

– Wracamy – powiedział Saint-Exupery.

– Chcę poczekać.

– Na co?

– Na to, aż to się skończy.

No bo czy to możliwe, żebyśmy byli aż tak obdarowani?

z książki Pełnia życia Agnieszki Maciąg, którą mogę Wam polecić

To jest natura naszego świata. A my poszliśmy dokądś inąd, i chyba bez sensu…

A wszyscy panowie, weźcie pod uwagę, że w wielu tradycjach kobieta jest kojarzona z ziemią i tą właśnie materialną obfitością, bogactwem. Ona umie to zrobić jak jabłonka. Tylko daj jej zdrową ziemię, przestrzeń, powietrze i słońce :) No i daj jej być sobą, bo gdyby rajską jabłonkę ktoś chciał zmienić w ferrari, to nie wiem, czy by dobrze działała.


Chciałam Wam podziękować, i patrzcie, akurat przypadkiem mamy temat obfitości.

Dziękuję wszystkim Duszom, dającym znać o sobie do mnie, wspierającym. Dziękuję za kawy, herbaty, soczki, ciastka, podziękowania i wiadomości. I ja bardzo się cieszę, że tu wracam z nową chęcią i mocą :)

Naturą naszej Matki Ziemi jest obfitość


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.

blog | sklep | powiadomienia email | ciastko dla Twojej blogerki :)