Co ty myslisz o zimie, natura zimy - blog Pani Strzelec o zyciu swiadomym - Copy

Przyjmijmy, że człowiek rzeczywiście pochodzi z Afryki. Gdzie dni są ciepłe, słońce chyba codziennie, a ziemia rodzi świeże jedzenie przez okrągły rok. I co my robimy tu… – na północy? Czym jest ta zima?

Z jakiegoś powodu ludzie zawędrowali na nasze, a nawet i na zimniejsze tereny. I co teraz?

Dla świata natury zima

to okres hibernacji, zamrożenia, odpoczynku. Wiele roślin i zwierząt w tym czasie nie wykonuje swojej roli, tylko chowa się, ogranicza zużycie energii, ogranicza wystawianie się na zimno i… czeka. Do lata, do lata… Niektóre ptaki w ogóle wypisują się z tej zabawy i uciekają od zimy.

Jak radzili sobie ludzie?

Ludzie, których los przyniósł na północne, zimne ziemie, byli częścią natury i w ramach swoich możliwości, dostosowywali się do niej. W ciepłych miesiącach byli aktywni, zimy natomiast spędzali przeważnie schowani w ciepłych domach, zajmując się drobnymi czynnościami, które można było wykonywać w domu (szycie, haftowanie), pili, jedli, opowiadali sobie historie. Odpoczywali od zajęć innych miesięcy. Gdy już nie mogli wytrzymać ciemnicy i zimnicy, wymyślili sobie świętowanie w środku zimy. Żeby nie zwariować. Żeby zmusić się do uśmiechu. No bo komu do śmiechu, jak potrzeba, wychodek, a tu minus dwadzieścia, a może nie masz już szesnastu lat?

Zresztą i tak na nie najwyższej jakości jedzeniu, nie da się funkcjonować na pełnych obrotach. Da się przetrwać. W letargu.

A dzisiaj? Zima jest dla nas oczywistością.

Jest normalna. Pozornie oswojona.

Zresztą już od szkoły uczą cię tak, byś nie widział przeciwności, byś parł do przodu… I jak ja niegdyś, olewasz pory roku. Zima? No to co? Tylko inna pogoda. Trzeba się cieplej ubrać, co za problem?

A to właśnie nie jest tylko pogoda.

Ale nie zastanawiasz się nad tym. Nakładasz kurtkę i lecisz jak co dzień, jak i w lecie, do tych zajęć, co co dzień, takie same jak i w lecie.

W dzisiejszym świecie da się w dużym stopniu być niezależnym od natury. Tylko, kiedy nie masz już szesnastu lat, to po prostu zaczyna boleć. Uwiera psychikę, powoli nadwyręża ciało.

Zastanów się nad tym.

Żyj świadomie.

Zimą się schowaj, dbaj o siebie, więcej śpij, odpoczywaj.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: