Muzyka, której ostatnio słucham - Pani Strzelec, swiadome zycie, minimalizm, mantry slowianskie

Pisząc o minimalizmie, podpowiadam wam, jak odzyskać przestrzeń. Pisząc o priorytetach, podpowiadam wam, jak odzyskać czas. Pisząc wam o świadomym życiu, o pułapkach chociażby nieprzemyślanej konsumpcji, podpowiadam wam, jak odzyskać wolność.

Po odrobieniu tej fascynującej pracy oczyszczania i nieco bolesnej pracy pogłębiania świadomości, pojawia się piękne pytanie:

Co dalej? Mam już czysto, mam przestrzeń, czas – co z nimi zrobię? Czym chcę wypełnić swoje życie?

Ja znajduję się właśnie na tym ekscytującym etapie. Odzyskałam władzę nad swoim życiem (na tyle, na ile się da w naszym świecie). I teraz odpowiadam sobie na pytania, co z tym życiem chcę zrobić, czym je wypełnić.

Patrząc na tytuł zdaje mi się, że ten tekst miał być o czymś innym. Ale to się nieco wiążę. Chciałam wam po prostu dać znać, czego teraz słucham, może komuś też się spodoba i da radość.

A są to utwory zwane mantrami słowiańskimi. Ostatnio z chęcią czytam trochę o naszych słowiańskich korzeniach.

Tę śpiewają panie:

A tę panowie:

Ciekawa jestem waszych odczuć. Jak dla mnie muzyka jest piękna i uspokajająca – jeśli słuchana z umiarem.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: