25. Mogę wyglądać jak milion dolarów. Tylko po co?

Kobieta zrobiona. Wygląda tak, jak popularne aktorki wyglądają trzy razy w tygodniu. Kiedy ktoś je zrobi. Wydepilowane. Opalone. Perfekcyjne, pomalowane paznokcie razy dwadzieścia. Robiące wrażenie buty i strój. Dobrana torebka. Fryzura prosto spod suszarki, lokówki i innych lakierów. Delikatna biżuteria. I zaklejona twarz.

Mogę się zrobić. Potrafię. Błyszczę. Zachwycam. Kiedy jest okazja. Kiedy trzeba.

Ale zupełnie nie mam potrzeby błyszczenia na co dzień. I szkoda mi skóry. I stóp. I szkoda mi czasu na robienie i zmywanie.

Fajnie jest być księżniczką. Jako minimalistka i osoba coraz bardziej pewna siebie stawiam w tej grze swoje warunki. Zaklejać twarz tylko dlatego, że nie mam siusiaka? Ok, zgadzam się na taką grę. Ale już paznokcie pozostaną niepomalowane.  Życzcie mi udanego wesela!

A w celu wyszykowania naszej trójcy, by zachwycała nabyłam pięć rzeczy:

  • buty – sandały na długie tańce, do wykorzystania później, bo to chyba ostatni sezon moich aktualnie używanych sandałów (jeszcze wygodniejsze tu: http://www.butydobiegania.pl/),
  • torebkę – zastąpi aktualna, gdy ta dokona torebkowego żywota,
  • kosmetyki (ok, może w tej grupie są trzy rzeczy) dla siebie,
  • koszulę dla Bobasa,
  • krawat dla Męża.

Chyba całkiem minimalistycznie.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.

2 thoughts on “25. Mogę wyglądać jak milion dolarów. Tylko po co?”

  1. Pisałam kiedyś tekst o podobnym tytule. Przynajmniej z jego pierwszą częścią.
    Ja całkowicie inaczej postrzegam wyglądanie jak milion dolarów. W sumie zamieniłam je na czucie się jak milion dolarów. A do tego już nie potrzeba tak wiele, wystarczy pewność siebie! :)

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *