Minimalizm korzyści - zdrowo, etycznie, ekologicznie, ekonomicznie, blog Pani Strzelec - swiadome zycie

Minimalizm: zdrowo, etycznie, ekologicznie, ekonomicznie

Korzyści bycia minimalistą.

Wygoda, lenistwo i twarda ekonomia rządzą. Minimaliści nie zostają minimalistami dlatego, że to modne, że ktoś inny tak robi albo że to ładnie wychodzi na zdjęciach. Więc dlaczego?

Warto być minimalistą

Mniej rzeczy do odkurzania, mycia i odkładania na miejsce > więcej czasu na sen, relaks lub pracę. Dom zaczyna być dla ciebie, nie ty dla domu. Masz czas zająć się sobą: ciałem, duszą, umysłem, a nie obsługą przedmiotów.

Kupowanie mniejszej liczby ubrań i minimalnej liczby rzeczy > mniejsze poczucie, że ludzie z innych kontynentów w nieludzkich warunkach robią na moją wygodę. Choć wiem, że decyzje jednego konsumenta w tym temacie nie robią różnicy – produkcja i tak leci jak leciała. Chyba że będzie nas więcej.

Posiadanie mniejszej liczby cennych ze względu na wartość finansową lub sentymentalną rzeczy > brak strachu o ich ewentualne zniszczenie czy kradzież. Zniszczenie domu, nagła przeprowadzka lub potrzeba wyjazdu w inny kawałek świata? Luzik.

Brak telewizora > oszczędność na prądzie, abonamencie oraz ściereczkach i specyfikach do odkurzania grata. Podobnie z mikrofalówką i innymi sprzętami, których nie posiadasz.

Nieużywanie nawilżanych chusteczek, telewizora, odtwarzacza cd, ograniczenie liczby plastikowych zabawek i używania ręczników papierowych > mniej rozkładających się latami śmieci. Mówimy tu o świecie, w jakim będziemy żyli i nasze dzieci.

Mniej drobiazgów poustawianych na wierzchu > większa radość dziecka, które może eksplorować całe mieszkanie, nie słysząc co chwila nie wolno lub uważaj. O tak, dzieci to niezła motywacja do ograniczenia liczby przedmiotów w domu.

Mniej stresu > więcej zdrowia. Nie boisz się, że mole zjedzą nieużywane ubrania, w które włożyłeś trochę pieniędzy. Nie boisz się, że ktoś ukradnie nieużywane narty z piwnicy.

Więcej czasu i mniej spraw w głowie > możliwość przyjrzenia się swojej diecie i wprowadzenia dobrych zmian. Po prostu masz czas i wolną głowę na zajęcie się sobą.

Zdrowsi, spokojniejsi rodzice > częściej uśmiechnięte dzieci. Matka przyklejona do rury od odkurzacza czy tam szmatki do ścierania kurzu – niefajna.

I to jest neverending lista.

Tekst oryginalnie opublikowany w czerwcu 2015.


książka o minimalizmie

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


2 thoughts on “Minimalizm: zdrowo, etycznie, ekologicznie, ekonomicznie”

  1. Minimalizm to też moje niedawne odkrycie. No dobrze – zeszłoroczne :-) Moja mama, wielka agitatorka porządku i niewielkiej ilości rzeczy stojących w otwartych przestrzeniach, próbowała mnie do tego przekonać wiele lat. Nie wiedziała, że ten ruch się jakoś nazywa, ale zawsze uważała, że prawie wszystko powinno mieć swoje miejsce w szafach. Dzisiaj ja próbuje podążać jej śladami, ale największym problemem są dla mnie zabawki moich dzieci. Dziadki często kupują im różne gadżety, a ja nie mam siły i także zbytnich chęci aby im to wszystko gdzieś chować. W ich pokoju stoi już 5 dużych pudeł z Castoramy na zabawki, ale i tak wszystkie się tam nie mieszczą :-)

    1. Mój Maluch ma dopiero roczek, także nie mam problemu z tym, żeby spakować 2/3 zabawek (też prezenty jak u Ciebie) i włożyć do kanapy ;) Za dużo nie może być w bieżącym użytku, bo by mama do wariatkowa trafiła.
      Minimalizm dużo mi dał, jest piękny.
      I nie myl go z organizacją. Można wymyślać sposoby na idealne przechowywanie baterii czy kilogramów biżuterii, a można po prostu tego nie mieć :)

Comments are closed.