Minimalistyczne pakowanie Po prostu weź wszystko! - blog Pani Strzelec o minimalizmie, slow life, świadomym życiu, antykonsumpcjonizmie

Minimalistyczne pakowanie? Po prostu weź wszystko!

Minimalizm jest narzędziem, które redukuje, a nawet likwiduje stres w wielu sferach życia. Jedną z nich jest minimalistyczne pakowanie się na wyjazdy.

Opiszę wam, jak w tym roku spakowałam się na wakacje, o czym zapomniałam i co z tego wynikło.

Tylko pamiętajcie, że ja już mam naprawdę mało rzeczy. Te, które mam, świetnie mi służą. Jeśli dodatkowo znajdę kilka zastosowań dla jednej rzeczy, znowu mogę zmniejszyć ilość potrzebnych przedmiotów.

Lista rzeczy do spakowania? To strata czasu i energii

Aktualnie moje pakowanie polega na wrzuceniu do torby lub walizki wszystkiego, co mam w bieżącym użyciu. Czyli wszystkich rzeczy, które znajdują się w mojej szafie (yyy… znaczy w jednej szufladzie) i w mojej szafce łazienkowej.

Co minimalistka pakuje na wakacje? Wszystko!

Ubrania, elektronika, kosmetyki, ręcznik, dwie pary butów.

Nie są to wszystkie posiadane przeze mnie przedmioty. Zimowe kurtki i jesienna chusta, a także ubrania na po porodzie mają swoje miejsce w torbach na górze szafy.

Podobnie pakuję rzeczy swojego Syna. Zgarniam praktycznie wszystkie ubrania z jego szuflady – ma tam tylko te na bieżąco używane. Do tego trzy samochody, 4-5 książek, nocnik, pieluchy i jesteśmy gotowi.

Bądź sprytny: jeszcze coś wyjmij

Po zapakowaniu bagaży nawet ja potrzebuję drobnej kontroli. W skrócie: jak się spakujesz, wyjmij jeszcze coś z walizki.

Ja w ten sposób zrezygnowałam z dwóch kusych sukienek (jedna sukienka wystarczy, poza tym nie czuję się już dobrze w kusych strojach – nie tu siedzi moja kobiecość), chustki na szyję dla Syna (jedna wystarczy), małej książki (po co tachać ze sobą książkę, którą przeczytam w dwadzieścia minut?) i paska do niesienia torby na ramieniu.

Minimalistyczne pakowanie: Żeby bagaż był mały i lekki

Na drogę nałóż na siebie najgrubsze rzeczy, które chcesz mieć na wyjeździe np. długie spodnie.

Ręcznik możesz zastąpić patentem ludzi, którzy chodzą drogą do Santiago do Compostela – na piechotę przez całą Hiszpanię. Część z nich zamiast ręczników zabiera pieluchy tetrowe – są małe, lekkie i schną w mig.

Nie martw się, że zapomnisz czegoś, co może się przydać

Zapomniałam spakować klapek pod prysznic, które są jednocześnie moimi kapciami. I nie przeżywam tego. Mogę wziąć prysznic w mężowych albo w sandałach, a po pokoju chodzę w skarpetkach. Stres szkodzi zdrowiu bardziej niż brak swoich starych dobrych klapek pod prysznic.

Nie noś ze sobą wszystkiego, co może się przydać

Już będąc na wakacjach nadal dbam o to, by nie nosić ze sobą zbyt wiele na zapas. Plaża czy wycieczka w góry – pakując się minimalistycznie, zapomnisz najwyżej o jednej rzeczy. Cokolwiek by to nie było, nie umrzesz od braku tej rzeczy i raczej też nie zepsuje ci to dnia.

Natomiast dźwiganie ze sobą kilkunastu dodatkowych rzeczy z kategorii a gdyby się stało to, to przyda mi się tamto – to może zepsuć humor, niepotrzebnie obciąża i niepotrzebnie męczy.

Ten punkt wciąż i wciąż pozostaje poradą dla mnie. Chodzi o znalezienie złotego środka między byciem głupio nieprzygotowanym a wcielaniem się osła jucznego.

Minimalistycznie ale ze szkłem. Podróżuj lekko, ale nie za wszelką cenę

Nawet jeśli potrzebujesz takiego narzędzia, jakim jest minimalistyczne pakowanie, nigdy nie powinno ono stać się religią, która wypiera jakiekolwiek twoje wartości.

Na co dzień używam oleju kokosowego, w lecie także oleju z pestek malin, które kupuję w szklanych opakowaniach.

Nie mam też ochoty na picie wody z plastiku, dlatego zaczęłam nosić ze sobą szklaną butelkę. Przy czym nie potrzebuję być trendy i oblepiona modnymi logo, także nie jest to żaden super-eko szklany termos, tylko zwykła szklana butelka po soku.

Trzecia sprawa to soda oczyszczona (do kupienia przy okazji zdrowych zakupów tu i tu, a kiedyś korzystałam z dużego opakowania do sprzątania domu), którą również przechowuję w słoiku, a używam do płukania owoców i warzyw. Te wszystkie szkła jadą ze mną.

Podobnie, skoro ważna jest dla mnie ekologia i zdrowie, nie zamieniłam ręczników na wiele chłonące, szybkoschnące i ultralekkie poliestry czy mikrofibry.

Minimalistyczne pakowanie jest po prostu sprytne, szybkie i lekkie.


książka o minimalizmie

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email:


Herbs & Essential Oils Super Bundle
Jest już nowa, 2019 edycja Paczki Wiedzy Zioła i Olejki Eteryczne.
- jeśli chcesz być zdrowa naturalnie,
- jeśli chcesz leczyć swoją rodzinę naturalnymi metodami,
- jeśli interesują Cię przepisy na domowe kosmetyki,
- jeśli chcesz sprzątać swój dom bez chemii,
- jeśli kochasz zioła, olejki, babskie czary, mocne ciało i aromaterapię.
Ta Paczka ebooków, ekursów i przepisów na pewno Ci się przyda!

Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.

5 thoughts on “Minimalistyczne pakowanie? Po prostu weź wszystko!”

  1. To u mnie jednak dalej za dużo, może dlatego, że wolę rzadziej prać i te kilka bluzek więcej jest w mojej szafie, ale zawsze w użytku do ostatniej sztuki. :)

  2. Mmm – minimalistyczne pakowanie, też się z tym „mierzyłam” miesiąc temu. Moje wnioski: sama potrafię się spakować w kilka sztuk ubrań, natomiast dzieciom zawsze wezmę więcej niż teoretycznie muszę. I nigdy tego nie żałuję – dzieciaki brudzą się jak opętane, przy jedzeniu, zabawie na dworze, czymkolwiek, co w zasadzie robią. A że nie lubię za nimi chodzić i pilnować, czym się tam paćkają, wymieniam im częściej ubrania i tyle. Ich walizka jest zdecydowanie większa niż moja ;)
    Co do szklanej butelki – podziwiam i też mam zamiar to wprowadzić. A pytanie: dla synka również masz taką, czy on pije z plastiku? Nie znalazłam szklanej buteleczki/kubeczka dla mojej 1,5 rocznej córki, a szkoda mi też, żeby co chwilę tłukła kubki.

    1. Mój Syn w wieku 2 lat wymyślił sobie, że będzie pił z normalnych, „dorosłych” butelek na wodę. Skoro nauczył się już pić z plastikowych butelek na wodę 0,5l, to sprawdziłam, czy ze szklaną po soku też jest ok i jest :)
      Wcześniej bywało, że nosiłam w torebce filiżankę dla niego.
      Albo spróbuj z dużą szklaną butelką i plastikowym kubeczkiem (my mieliśmy taki – nakrętkę niemowlęcej butelki) – zawsze to woda tylko chwilę będzie w plastiku, nie parę godzin.

  3. Małgorzata eS

    Jutro zaczynam pierwszą część urlopu i już jestem przerażona, bo to ta łatwiejsza część spędzona agroturystycznie u przyjaciół, więc kilka rzeczy, jak np. ręczniki, nam odpadają. Z drugiej jednak strony mój narzeczony uparł się, że z ubrań musi wziąć wszystkiego +1, bo przecież to wieś, więc na pewno się upapla – rozsądny argument o istnieniu czegoś takiego jak pralka niestety nie działa. Dlatego musiałam się zminimalizować razy dwa i nie dość, że zmniejszyłam ilość wszystkiego o -1, to jeszcze wzięłam tylko te bluzki, które szybko schną i się nie gniotą.
    I póki co kiepsko widzę drugą część urlopu, która będzie znacznie dłuższa ;)

Comments are closed.