Matko, nie bądź superwoman! - blog Pani Strzelec, parentung, swiadome macierzynstwo

Wierzę, że nie zatraciłaś się w szarej codzienności. Że nawet w nią nie uwierzyłaś! Na pewno masz marzenia, plany. Znasz swoje potrzeby. Wiesz, jak miałby wyglądać twój idealny dzień. Wiesz, z jakich elementów mogłoby składać się twoje wymarzone życie. Takie totalnie zgodne z twoimi wartościami i osobowością.

Wszystko to masz w swojej głowie. I co dalej?

Uświadomiłam sobie, jak to wygląda u mnie. Posłuchaj.

MUSIMY puścić stare

Stoję w tym punkcie, że wiem, czego chcę, czemu mam poświęcać swój czas, jak chcę żyć. Tylko jeszcze nie umiem puścić starego. Elementów domyślnego życia. Grzecznego, normalnego spełniania oczekiwań. Bycia wporzo z tradycją, kulturą, społeczeństwem, nawet rodziną.

Nie puściłam jeszcze starego, domyślnego, mając już swój pomysł na nowe. Czyli próbuję utrzymać dwa życia: stare i nowe, to grzeczne i to dające szczęście, to poprawne, i to moje. Próbuję w dwudziestu czterech godzinach pomieścić zadania wymagające czterdziestu godzin. W roku potrzebuję minimum pięciuset dni.

A ich nie ma.

I zbyt często do tej pory wychodziło na to, że najpierw dostosowuję się do zewnętrznych oczekiwań, próbując potem w okruchy pozostałego czasu wcisnąć to, co jest dla mnie naprawdę ważne. BŁĄD! Wielki, ogromny błąd. Bo tego, co dla mnie naprawdę ważne, nie zrobię w okruchach czasu. Potrzebuje zwykłej ilości czasu.

STAWIAŁAM SIEBIE NA OSTATNIM MIEJSCU

Matka, chcąca wszystkiego najlepszego dla swoich dzieci. Grzeczna córka. Słuchająca żona. Pomocna dziewczyna, nietupiąca butem.

Najpierw posprzątam, potem się pomaluję.

Najpierw pranie, potem umyję zęby.

Najpierw zje Syn, potem ja.

CZAS TO ZMIENIĆ

No ale jak to powiedzieć, że w tym roku nie jadę do rodzin na święta?! Pojechałam.

No ale jak to powiedzieć, że jest bajzel w domu, bo robię coś dla siebie, coś co mnie kręci?! Sprzątam.

No ale jak to zrobić, by Mąż uśpił dzieci? Bez ekranów?! Znowu biorę to na siebie.

Wciąż jest ze mnie taka superwoman, która próbuje zrobić wszystko. W dodatku sama.

Nie bądź taka. I ja też zacznę z tego wychodzić. Dla tego naszego wymarzonego życia!


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: