Kubki emaliowane, moda i trendy czyli #TegoNieRóbcie oczami minimalistki

Kubki emaliowane, moda i trendy czyli #TegoNieRóbcie

Jeśli widzisz pozytywne efekty minimalizmu czy prostszego życia, nie kupuj nowych kubków, jeśli w domu masz wystarczającą liczbę niezniszczonych. To wiecie.

Co chcę dodać? Jeśli akurat potrzebujesz nowego kubka, nie kupuj emaliowanego ani stylizowanego na emaliowany. Proszę.

Dlaczego? Bo emaliowane kubki to moda. Chwilowy trend. Być może ta chwila potrwa dłużej niż pół roku. Nieistotne. Pewna mogę być jednak tego, że kidy za trzy lata popatrzysz na swoje zdjęcie ze swojego dzisiejszego insta (koc, książka i ten kubek) albo jeśli, co gorsza, zrobisz se zdjęcie z tym kubkiem za trzy lata, będziesz czuła się głupio. (Tak, wyłączamy z tego równania osoby, które od lat – nie od tego roku – są prawdziwymi wielbicielami kubków w tym stylu).

Kubki emaliowane to to samo, co buty ze słomą jakieś trzy lata temu. Wtedy miałam wszystko, czego potrzebowałam, nie chodziłam po sklepach ani po galeriach z koleżankami, gdzie mogłabym podejrzeć najaktualniej wyglądające panie. Ale na ulicy dotrzegłam TO: wszędzie buty ze słomą! Aha, no to to jest trendi.

Pamiętam, jak w czasie liceum był okres modności pewnego odcienia żółci. Takiego ciepłego, mocnego, coś między kurczaczkiem a żółtkiem jaja. Dziewczyny nakupowały, a już kilka miesięcy później wyglądały w tym, jakby donaszały biednie, stare, żałosne. Tak mózg ludzki, społeczny, przez media wytresowany zapamiętuje i ocenia byłe trendy.

Jeśli chcesz zawsze wyglądać dobrze, unikaj trendów.

Wręcz posunę się do szalonego stwierdzenia:

Gazeta zakupowa typu Avanti powinna być lekturą obowiązkową przed każdymi zakupami minimalisty! Mamy tam wyszczegónione wszystkie aktualnie najmodniejsze kolory, wzory i kroje, ergo wiemy, czego unikać. Genialne narzędzie!

Powiązany tekst sprzed kilku lat:

Dlaczego schowałam kubki?


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.