Pani Strzelec Eksperyment czterech blogerek i twoj. Eksperymentujesz. Proste zycie, minimalizm, slow life, swiadome zycie

Jestem zagoniona. Chcę to i to, i tamto. Nie: kupić. Zrobić. Osiągnąć, dopilnować, zorganizować, dopiąć, zrealizować. Tak nas kształtuje świat. Tylko czy to, co ty i ja myślimy, co robimy, współgra z nami, z naszą naturą, z naszym najcieplejszym i najintymniejszym środkiem? Nie zawsze. Rzadko.

Wróć do siebie. Bądź sobą. Żyj z w zgodzie ze sobą – to będą hasła przewodnie dla osób, które zechcą w tym miesiącu przyłączyć się do projektu Eksperymentujesz? – w mojej wersji.

Od lutego jest nasz już siedem!

miedzyblogowy projekt eksperymentujesz - eksperymenty, wyzwania blogowe - Pani Strzelec

Kasia – Ograniczam się
Julia – Na nowo śmieci
Marta – Veganama
Agnieszka – Chatka Baby Jogi
Monika – Wielki Kufer
Kasia – Innooka

Na walentynkowy luty wybrałyśmy…

Temat szósty:

Miłość, kobiecość, seksualność.

Będę pisała z perspektywy kobiety, ale jeśli jesteś mężczyzną, temat dla ciebie brzmi Mężczyzno, nie bądź babką! i dalej sobie poradzisz. Bo przecież jesteś inteligentny.

A więc jestem kobietką, wygenerowaną przez nasz świat, naszą kulturę. Mam taką swoją ambicję, taki męski honor, takie moje musi być na wierzchu, takie szykowanie się do walki. Kobiece?

Mam taką chęć wypinania piersi do przodu w świecie, przedzierania się przez dżunglę, budowania swojej w dżungli pozycji, znoszenia trofeów. Kobiece?

Niekoniecznie.

A więc jestem kobietką, wygenerowaną przez nasz świat, naszą kulturę. Kulturę od dobrych kilku tysięcy lat patriarchalną. Tak, to robi różnicę, czy rządzą mężczyźni czy kobiety. Nie tylko w domu. W religii, w państwie, w warsztacie, w gospodarstwie rolnym, w sklepie. To robi różnicę, czy nagradzane są cechy męskie czy kobiece.

A tak, różnimy się. Niech obie płcie mają pełne prawa do szczęśliwego życia i pełną godność. Ale nie mówmy, że się nie różnimy. Ciała, którymi w dużym stopniu kierują hormony. Hormony męskie i kobiece.

A że wpływ hormonów na nas to nie podręcznikowe tralalala tylko prawdziwa siła wie prawie każda kobieta, która kiedykolwiek brała hormony.

Hormony zmieniają wygląd, zachowanie, samopoczucie.

Zrobić. Osiągnąć, dopilnować, zorganizować, dopiąć, zrealizować… Tylko czasem w chwilach takiej zupełnej spokojnej, intymnej szczerości, pytam siebie czy to testosteronowo-adrenalinowo-pnąco-osiagnieniowe zwierzę to ja.

Tylko właściwie co jest kobiece? Zapomnieliśmy. Chodzi mi o taką kobiecość, jaka potrafi pojawić się po kilku godzinach babskiego spotkania. Coś tam jest. Silnego, pierwotnego, ciepłego.

I nie, nie są to pomalowane paznokcie ani wysokie obcasy. W te ostatnie ubrał nas mężczyzna patriarchalny.

Czym jest kobiecość? Co jest kobiece? Na pewno macierzyństwo. A za nim karmienie, łagodność, empatia, uwaga, słuchanie, dotyk, przytulanie, może ochranianie…

I dalej nie wiem nic, co bym mogła teraz tu napisać z całą pewnością o tym, czym jest kobiecość. A przecież kobiecość to połowa ludzkości – powinno się dać pisać o tym tom za tomem.

A tu pustka.

Szukając jakiejś wskazówki, trafiłam na taki na przykład fragment (źródło):

kobiety zagubiły swoją kobiecość i gubią się pomiędzy rolami ladacznic i dziewic.

Aaaaa! Tak, są mocne tendencje do robienia z kobiet towarów, które spodobały się jakiemuś ustandaryzowanemu mężczyźnie. A są i kobitki, które udają, że pewnych części ciała nie posiadają. Tu też różne typy: babo-chłopowe-roboty, dziewice konsekrowane (serio!).

Kobieta jako mądra albo posiadająca wiedzę – wiedźma, to kolejne moje skojarzenia. Ale nie jestem pewna ich słuszności, szczególnie z tą wiedzą. Trzeba by doprecyzować.

I dalej znowu nic. Pustka.

Czy kobieta jest pustką, kobiecość nicością i roztapiamy się tak, rozrzedzamy, wyblakamy siebie, by spełniać potrzeby wszystkich naookoło? Czasem tak.

Kobiety nie wierzą, że mogą od życia chcieć czegoś dla siebie, że mają prawo do własnych potrzeb, pragnień, marzeń… Nie zdają sobie sprawy, że mogą a nawet powinny samostanowić o sobie, kształtować siebie.

Aaaaa! To znowu z KoBBieciarni. Kurczę, no, bywa tak. Bywa. Nasz świat mocno osłabia kobiety w momencie wejścia w rolę matki. Dlatego wiele kobiet nie decyduje się na macierzyństwo. Na ogół ojciec pracuje, a ty kobieto, radź sobie. Zajmuj się dziećmi. Sama. Tobą nikt się nie zajmie. Dziećmi też nie zajmie się wioska. Przerwa w życiu. Sory.

Fajnie, gdybyśmy w jakiś sposób powróciły do siebie. Do bycia kobietami. I nie tylko. Do bycia indywidualnościami. Sobą.

Do słuchania tego swojego intymnego głosu ze środka. Chciałabym, żeby więcej osób próbowało życia w zgodzie ze sobą. A jak tak się zapytamy swojego wnętrza, to w zgodzie ze sobą nie jest konkurencja, walki, polityka, oszukiwanie, złość i nieuczciwość.

Moje zasady na ten miesiąc to:

Kochajmy siebie. I dlatego że kochamy siebie – słuchajmy siebie. Żyjmy z zgodzie ze sobą. Czyli nauczmy się zadawać pytania o to, czy danej rzeczy chcę. O to czego chcę. Kim jestem, a kim nie.

Jak możesz się przyłączyć do akcji:

1. Zapoznaj się z tematem miesiąca i jego realizacją przez siedem dziewczyn: Agnieszkę (Chatka Baby Jogi), Julię (nanowosmieci.pl), Kasię (ograniczamsie.com), Kasię (innooka.pl), Martę (Veganama), Monikę (Wielki Kufer).
2. Jeśli też potrzebujesz zmian w tym temacie, wybierz najlepsze dla siebie wskazówki.
3. Działaj!
4. Jeśli piszesz bloga lub jesteś aktywny w mediach społecznościowych, relacje ze swojego eksperymentowania możesz podlinkować tu lub na blogach pozostałych dziewczyn (#eksperymentujesz dla fanów Instagrama).
5. Po miesiącu wprowadzania zmian przyjrzyj się znowu danej dziedzinie życia. Oceń, czy coś się zmieniło? Z czym były największe trudności? Gdzie można coś jeszcze poprawić? Zajrzyj też do naszych podsumowań po kolejne podpowiedzi.
6. Rozpocznij kolejny miesiąc, biorąc udział w następnym eksperymencie.
7. Ciesz się z faktu, że zmieniasz swój świat i świat innych na lepsze. Małymi krokami, ale do przodu!

Zerknijcie koniecznie, jakich eksperymentów w lutowej tematyce miłości, kobiecości i seksualności podejmują się Agnieszka, Julia, Kasia, Kasia, Marta i Monika.

Zainteresowanych tematem silnej kobiecości w kulturze i tym, jak ta kobiecość oddała pałeczkę męskości gdzieś w czasach Babilonu, polecam posłowie książki Anna In w grobowcach świata Olgi Tokarczuk.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: