Strona zawiera linki afiliacyjne.

Jeszcze do końca stycznia możesz dołączyć do cudownego kursu A Simple Year 2019, stworzonego przez Courtney Carver i 14 innych praktyków minimalizmu i prostego, uważnego życia. Szczegóły.

Postanowiłam zapisywać wartościowe linki. I dla siebie, żeby móc do nich wrócić. I dla Was, bo to są takie rzeczy, które chcę słać dalej w świat, niech wszyscy się dowiedzą!

Co mnie ujęło w grudniu:

1. Agnieszka Maciąg i jej piękna poranna modlitwa. Praktykuję. Tak.

2. Kornelia Orwat z listą dobrych książek dla dzieci w wieku około 7-14 lat. A Kornelia to bohaterka, która hołmskuluje swoje dzieci!

Tak w ogóle, nie sądzicie, że gdyby to mężczyźni karmili dzieci piersią, to stawialiby sobie za to pomniki, conajmniej!? Nie mówiąc o urlopach i innych splendorach? Bo że gdyby mieli okres, to nie wychodziliby z domu, leżeli, kazali się masować i podawać piwo, to chyba wiecie.

Nie dążę do wojen damsko-męskich, ja nie z tych. Ale zauważmy, że mężczyźni mają inne podejście do wielu rzeczy, inne podejście do swoich osiągnięć, realizacji, poświęceń. My pewne rzeczy po prostu robimy, codziennie, dzielnie, nie oczekując niczego w zamian. A ja proponuję: czasem właśnie weźmy ich podejście, powiedzmy na głos, że zrobiłyśmy (czy że codziennie robimy) to i tamto, że jesteśmy z siebie dumne, że teraz należy nam się przerwa i leżenie, i piwo czy inna książka.

Stawiajmy sobie czasem pomniki.

3. Anka Słowianka o tym, dlaczego samowystarczalne kobiety nie mają przy sobie prawdziwych mężczyzn. I nie tylko ten tekst. Jako matka-w-domu w tym momencie dziejów, mimo że wiem, żem sercu wierna, nieraz i ja mam wątpliwości, czuję się… no różnie. Że może powinnam sprzedawać komuś swój czas, wbić się w poliestrowe marynarki, odciąć emocjonalnie od dzieci i bezceremonialne odwozić je o 6.30 do placówek… Na te dni na pulpicie komputera mam tekst: W razie kryzysu życiowego idź do Anki Słowianki. I to działa!

Polecam wszystkim paniom domu, które nie majom ambicji oraz siem nie realizują oraz tak gupio ufajom mężowi.

4. Tekst Joanny Glogazy o wiele mówiącym tytule: Produktywność – moich 7 zasad, z których żadna nie brzmi “przyciśnij bardziej!”.

A jeśli chcecie jeszcze wyraźniej zobaczyć zalety małego i powolnego w biznesie, polecam szybką lekturę: Rework. Jest to esencja tego, jak można dzisiaj mądrze pracować. Jakbym miała wybrać z niej nalepsze cytaty, to musiałabym ją niemal całą przepisać.

Lista zakupów:

Chciałabym pochłonąć wszystkie książki Agnieszki Maciąg, a jednocześnie… wiem, że będzie mi żal, kiedy przeczytam wszystkie (że już nic dalej, nic więcej nie czeka, wiecie, ten symptom skończonej książki). Póki co, Pełnia życia za mną, no i polecam. Piękne jest to, kim Agnieszka Maciąg jest, i piękne, że chce się z nami dzielić swoją drogą i swoimi odkryciami.

Polecacie:

film Alfabet

książki Andre Sterna

– obie pozycje polecone przez Elwirę, obie w temacie edukacji domowej. Dziękuję, Elwira! Po zapoznaniu się z opisami widzę, że to są moje lektury obowiązkowe.

Póki co w temacie edukacji domowej czy unschoolingu bazowałam przede wszystkim na własnej intuicji. Chwała, że potrafię jej zawierzyć. Ale mam ochotę poszerzyć swoje odczucia o doświadczenia i odczucia innych osób, i chwała, że dzisiaj mamy tak łatwy dostęp do informacji, książek, ludzi!

Trzy książki Sterna dostępne są w abonamencie Legimi (klik, jeśli nie wiesz, jak to działa).

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś o unschoolingu, leć do pana Leo Babauty albo zerknij do jego artykułu, który przetłumaczyłam. O ważnych powodach, dla których szkoły zawodzą.

W temacie edukacji domowej na polskim poletku podglądam Kornelię Orwat. Pisze m.in. o codzienności w edukacji domowej i obala mity. Na przykład ten o niby-aspołeczności dzieci niechodzących do placówek.

Jeśli ktoś Wam wyjedzie z takim mitem, możecie mu mnie samą osobiście na tacy zanieść i dać do oglądnięcia. Nie wiem, czy znajdziecie bardziej aspołeczne zwierzę niż to, czym ja byłam po 13 latach legalnej edukacji w placówkach, możecie dodać studia też. Zaraz będę miała 10-lecie matury i dopiero jako-tako dochodzę do normy w tym temacie. Jako zodiakalny Strzelec z natury bryluję w towarzystwie. A ja nie bryluję! Szkoła potrafi zrobić ku-ku, z-A-społeczniając dziecko.

(A miały być tylko linki).


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.