Szafa to jedna z ważnych przestrzeni do przepracowania dla minimalisty. Bo ubrania ma każdy, trudno się ich pozbyć, czyli trzeba jakoś sobie z nimi radzić. Znaleźć swój sposób.

Poza tym chcemy dbać o swój wygląd – mam nadzieję! Popatrzcie, jak sami oceniacie ludzi po wyglądzie: kto wydaje się wam atrakcyjny, pewny siebie, zadowolony, zmęczony, zrezygnowany, niedbały… Ty jesteś tak samo odbierany – na podstawie swojego wyglądu. Więc bierz go w garść, lep i kreuj według tego, jak chcesz być postrzegany.

Dojście do dobierania ubioru w sposób, jaki dzisiaj proponuję, zajęło mi lata mniej i bardziej udanych prób na polach mody, wygody, wyglądu, praktyczności, atrakcyjności, gustu i minimalizmu.

Tytułowa garderoba, która codziennie pozwala być najpiękniejszym, jest oparta na jednym, dwóch, bądź trzech świetnych zestawach.

Nie jest bowiem realne stworzyć większy zestaw ubrań, w którym każdy element z każdym wyglądałby perfekcyjnie. Nie znam nikogo, komu by się to udało. Idea krąży, ale w praktyce jest tylko dokupowanie bluzki do tych spodni, marynarki do bluzki i apaszki do kurtki. Niedopasowanie tylko zwiększa swoje rozmiary.

Wybierz jeden-trzy zestawy na aktualną porę roku. Takie, w których czujesz się dobrze i zachwycasz (o ile na tym drugim ci zależy). Spodnie z bluzką, sukienka czy cokolwiek, co lubisz. I noś taki zestaw. Sięgaj po niego codziennie. Gdy któryś z elementów wymaga prania, zastąp go lub cały zestaw innym. A gdy ta rzecz wróci już obiegu, ty wracaj do swojego zestawu numer jeden.

I to mają być twoje najlepsze ubrania. Niewyświechtane, w oryginalnych kolorach, dobrze wyglądające. W rzeczach do donaszania możesz sprzątać po remoncie.

Ja w tym sezonie noszę:

  • świetną żółtą, pasującą do mojej figury, a jednocześnie wygodną sukienkę,
  • dwa swetry, eleganckie, nowoczesne, w żywych kolorach,
  • zwykłe topy, oczywiście w wesołych kolorach,
  • dwie pary grubych rajstop,
  • dżinsy, w których każdy chciałby mnie zjeść ;)
  • tak, przyznaję, podomowe getry.

Wybierając taką garderobę złożoną z niewielkiej liczby ubrań boskich i idealnych codziennie mamy gwarancję genialnego wyglądu, odpada też zastanawianie się, w co się ubrać.

A dzięki temu, że masz szansę takie ubranie znosić, bez wyrzutów sumienia możesz co roku zmieniać niemal całą garderobę. Bo cała może zacząć oznaczać bardzo skromną liczbę ubrań.


książka o minimalizmie

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: