Strona zawiera linki afiliacyjne.

Ja będę pisała ten tekst w formie do Panów. Zbliżają się Walentynki, ma być o romantycznych wieczorach, a tych jakby bardziej potrzebują Kobiety. No nie będę pisała kobietom jak mają sobie zorganizować, ani jak chłopowi zorganizować, przecież do bez sensu.

Napiszę do panów, może tych młodych, niedoświadczonych lub niewyciągających wniosków z doświadczeń.

Tak, wiem, że przeczytałeś wszystkie onety w temacie wieczorów i innych romansów. To dobrze, bo świat byłby piękniejszy i kobiety radośniejsze, gdyby więcej panów wprowadziło w lajf choćby i te podstawowe, onetowe porady. Ot, na przykład tę, że wieczór zaczyna się rano. Naprawdę, panowie! Tak jest i tym możecie sobie i dla siebie zapunktować.

Kobieta i mężczyzna są inaczej zbudowani, mam nadzieję, że kojarzycie. Jeśli zaczniecie nam wieczór rano, będzie znacznie lepiej. Jeśli zaakceptujecie, że kobieta skomplikowana jest… a może raczej wielowarstwowa, i idąc tym tropem nie pójdziecie od razu do sedna, tylko zajmiecie się innymi warstwami, począwszy od psyche, nastroju, po masaż pleców (pleców!), to będzie znacznie lepiej.

Ale jedziemy do konkretów.

Jak nie zabić romantycznego wieczoru?

Bo są dwa punkty, które onety i komedie romantyczne usilnie chcą przepchnąć do naszych żyć, a które wcale nie działają, a nawet działają na odwrót.

1 | Upewnij się, czy Twoja ukochana nie zasypia po winie.

Wino, wino. Kojarzy się z romantycznym nastrojem. Zimne i paskudne, cierpkie… gorzkie po prostu. Dlaczego ludzie sobie to robią?

(Tak, w ostatnim roku całkowicie wyluzowałam i mam luz z powiedzeniem, że wina nie lubię, i nie będę już próbowała polubić, bo jest niedobre, i już. Taka nie ą-ę jestem. I co?)

Także po pierwsze, młoda kobieta może zechcieć nie wyjść na idiotkę, która lubi tylko colę z wódką i szampana, i będzie się bidulka z tym Twoim winem męczyła.

Po drugie, kurka, czy Was wino nie usypia? Ja po winie, zimnym czy ciepłym, udałabym się w krainę snu. Natychmiast. W takie grubaśne kołdry.

Jeśli Twoja żona też tak ma i chciałbyś wieczorem spokojnie pograć sobie w gierki – daj jej wina.

2 | Brak tlenu też usypia. Ergo, może wymyślisz wersję bez świeczek.

Tak, mieszkanie całe w świeczkach wygląda wow i sweet, i ekstra. Na zdjęciach. I na żywo. O ile masz uchylone okna albo szybko opuszczasz świeczkowisko.

Bo jak w nim siedzisz, to zwyczajnie zaczynasz zasypiać z braku tlenu. Dotyczy obydwu płci.

Daruj sobie świeczki.

Co w zamian?

  • Kąpiel gorąca i z pianą (pamiętasz o warstwach?).
  • Koniecznie świeża pościel.
  • Nakarm ją.

Miłego.


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.