Eko higiena i ekologiczne kosmetyki - blog Pani STrzelec o świadomym życiu, minimalizmie, slow life, zdrowiu, ekologii i oszczędzaniu
zdrowy olej kokosowy do mycia zębów

Tu kupuję zdrowe i eko, także olej kokosowy, który spokojnie zastąpi wszelkie kremy, inne smarowidła, pastę do zębów, balsam przed i po, na noc i na popołudnie, pod oczy i na łokcie. Najlepszej jakości: nierafinowany, tłoczony na zimno*.

Ekologiczne kosmetyki są fajne, jeśli je sprzedajesz. Znajdują się na liście aktualnych trendów. To modne omijać SLSy i szukać ąę minimalistycznych i organicznych kosmetyków małych polskich albo właśnie bardzo egzotycznych firm z bagien, lasów i zapomnianych miasteczek.

Tylko co takiego eko jest w pakowanych w plastik szamponach, wprawdzie z naturalnymi ekstraktami, ale też z solidną dawką konserwantów, którą zdradza kilkuletnia data ważności? Tak mają się wszelkie tołpy, siberiki, babuszki agafie i morza martwe.

Jeśli zależy wam na zdrowiu własnym i swojej rodziny, i jeśli chcecie dbać o środowisko, proponuję wam schować portfele i przestać kupować pompowany marketingiem eko-badziew. Zamiast tych zakupów, implikujących powstawanie kolejnych odpadów, sugeruję wam drogę ograniczania i upraszczania. O tym, że redukowanie zakupów przeważnie ma więcej niż plusów staranie się o zdrowe i eko zamienniki już pisałam.

Czytaj: Bez zdrowych i eko zamienników – tek jest dopiero prosto

Pomysły Pani Strzelec na eko higienę

Papier toaletowy

Zamiast oddzierać tyle, ile zawsze oddzierasz, pomyśl. Włącz świadomość. Prawdopodobnie na raz wystarczą dwa listki zamiast siedmiu.

Wersja dla zaawansowanych: bo wszystko, co jednorazowe, jest fuu. Istnieją osoby, które po siusiu wycierają się kawałkiem bawełnianego materiału (i te kawałki piorą z moczu, jak dziecięce pieluchy), a po kupie myją się wodą. Proste, logiczne, higieniczne.

Chusteczki higieniczne

Do wycierania nosa kup sobie chusteczki bawełniane. Ja tak zrobiłam jakiś rok temu i jest super. Policz, ile plastiku się używa do pakowania paczki 10×10 chusteczek. Nie chodzi też o sam ostatecznie lądujący w naszym domu plastik. Równie toksyczny i obciążający środowisko jest proces produkcji chusteczek i opakowań, ich transport. Zamiast kupować paczki co tydzień i tym napędzać śmierdzącą produkcję i śmierdzący transport, kup jak ja, trzy bawełniane, raz na kilka lat, nie częściej.

Pamiętaj, że wszystko, co jednorazowe, jest fuu.

Chusteczki nawilżane

Pisałam o nich w artykule o ograniczaniu ilości śmieci.

Czytaj: Co mnie przeraża, czyli zarządźmy ograniczanie ilości śmieci

Mimo posiadania małego dziecka, nie używam chusteczek nawilżanych, dla siebie tym bardziej nie. W domu mam wodę, mydło i ręczniki. Hej, w Polsce to nie luksus, też pewnie masz!

Na wyjścia wystarczy nam z Synem woda i zwykłe chusteczki lub ręcznik papierowy – ich też nie nadużywam!

Więcej kasy w portfelu, mniej wyjść do sklepu, mniej wyjść do śmietnika i mniej plastiku na planecie.

Pampersy

Nawet jeśli tylko 1 pampersa dziennie zamienisz na bardziej przyjazną środowisku formę (np. zwykła pielucha tetrowa* + otulacz) to już jest postęp.

Pampersy to nie tylko plastik, ale i mocz zamieniony w żel i uwięziony w plastiku. Uwięziona woda, która przez długi czas z powodu tej żelowej sztucznej formy nie wróci do obiegu.

Pasty do zębów

Ohydnie gruby plastik w dużej kolorowanej tekturze, a w tym plastiku konserwanty i inne cuda

Ja bez skutków ubocznych zamieniłam sklepowe pasty na olej kokosowy*. Pakowany w szklany słoik z metalową zakrętką.

Czytaj też: Mycie zębów olejem kokosowym: moje wrażenia po pół roku i wizycie u dentysty

Kosmetyki

Ich zakup kosztuje cię czas, pieniądze, noszenie i rozpakowywanie. Ich stosowanie również kosztuje cię czas, a skutki są rzadko widoczne. Po prostu kupuj mniej kosmetyków. Albo zastąp kilka jednym. Jeden krem zamiast oddzielnego balsamu do pielęgnacji każdego paznokcia i łokcia.

Ręczniki

Jako minimalistka i osoba, którą ciągną przeprowadzki, podróże i kampery, jestem obeznana w temacie. Jeśli chcesz podróżować lekko, zwykłe ręczniki możesz zastąpić szybkoschnącymi z mikrofibry czy tym podobnego plastikowego badziewa, albo używać do wycierania się szybkoschnących… pieluch tetrowych.

A jeśli pozostajesz przy zwykłych ręcznikach, zauważ, że nie musisz ich wymieniać na nowe co roku, ani co dwa, ani co trzy. Po prostu omijaj home&you, gazetki, koleżanki, wystawy i promocje. Moje ręczniki mają około sześciu-siedmiu lat, są całe, czyste i dobrze pełnią swoją funkcję. Nie potrzebuję nowych. Niech produkcja śpi.

Nie chodź do kosmetyczki

Żal patrzeć i na wklepywanie w siebie plastików z konserwantami, i na jednorazowość wielu przyborów.

Pokochaj swoje włosy

Naprawdę posiadanie długich, zdrowych włosów nie wymaga stosowania więcej niż jednego kosmetyku ani używania prostownicy. Daruj swoim włosom pianki, żele, farby i lakiery. Stylistyka sztucznego hełmu nie jest fajna.

Dzisiaj było o eko higienie. A już wkrótce na blogu pojawi się lista, dotycząca możliwości ograniczania konsumpcji dla lepszego zdrowia, oszczędności i czystszego środowiska – w innych sferach życia.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: