Potrzebujemy go wszyscy.

Daje poczucie bezpieczeństwa, przynależności, miłości.

Ogrzewa.

Koi, uspokaja.

Nawet wersja dotyku w formie dam ci w mordę, uduszę, zatłukę niesie ukojenie. Napięcie ucieka. Sytuacja dąży do rozwiązania się. Natomiast zachowywane, trzymane napięcie obraca się przeciwko nam – to stres, prowadzący do kolejnych komplikacji zdrowotnych.

Kolejny raz powtórzę: jesteśmy zwierzętami.

Ograniczanie dotyku jest jak głodzenie.

Czym są związki na odległość?

Przytulać, wyściskać, wytarzać się. Masować, wycałować.

Ku pamięci:

21 Dotyk potrzebny - blog Pani Strzelec, lifestyle minimalistki i świadome życie, slow life


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: