Strona może zawierać linki afiliacyjne.

Sądzę, że dzisiaj przeciętny człowiek naszej kultury ma mocno zaburzony stosunek czasu pracy do czasu nie-pracy.

Pracy nie tylko tej w baraku czy fajnym biznesie, ale i tej w domu, że zawsze chcesz lepiej doczyścić, wyprasować i mieć wysprzątane auto. Albo niby-odpoczynku, kiedy tak naprawdę z wywalonym jęzorem zbierasz kolejne punkciki do jakiejś chorej kolekcji doświadczeń: podróży, zaliczeń miejsc, imprez i innych wypełniaczy, które powinny być ekscytujące.

Prawdziwym odpoczynkiem nazwałabym spanie, nicnierobienie, wykonywanie zajęć, których wykonywanie sprawia nam przyjemność, przy których nie chodzi nam o wynik. Wszystko, co wprowadza nas w lekką medytację. Wszystko, co niepotrzebne. Niech będzie i jazda na rowerze, byle była na luzie, bo ci się chce, a nie bo sztywno zaplanowałaś rodzinną wycieczkę z kaskami, kanapkami, trasą, tempem i nocnikiem.

Mamy zaburzone. Poza pracą sprzątamy, szkolimy się, pracujemy więcej, zdobywamy.

Wszystko takie potrzebne i takie zaplanowane.

A powiedz mi, ile czasu księżyc rośnie, a ile bez sensu, leniwie i bezczelnie maleje?

Powiedz mi, ile czasu pracuje przyroda? Zimą? Nie. Wiosną? O tak, mocno. Latem? Nie bardzo. Latem wszystko jest już rozkręcone i toczy się, zapoczątkowane wiosną. Jesienią? Przyroda nic nie robi, chyba że usypianie możemy nazwać działaniem. Wynik: przyroda działa aktywnie przez mniej więcej 1/4 roku.

Powiedz mi, ile czasu pracuje ciało kobiety? Przez pół miesiąca rośnie i przygotowuje jajeczko, a drugie pół leniwie to usuwa. Nie rośnie przez pół miesiąca, by w dwa dni usunąć i od nowa rosnąć, jasne?

Nawet gdy szukałam zdjęcia do zilustrowania tego tekstu i wpisywałam hasła harmoniaodpoczynek, większość zdjęć, które się pokazywały, to zrelaksowane, leżące zwierzęta, domowe i dzikie. Ludzie nie leżą?

A my z dumą zarywamy nocki. W każdym bądź razie rzadko kładziemy się koło powiedzmy 20-21.00.

Tak lubiany przeze mnie Tom Hodgkinson stawia tezę, że wynalazek żarówki zniewolił ludzi, zmuszając do dodatkowej pracy. Po pierwsze, do pracy w nocy, bo już umiemy łatwo i tanio zrobić, że wszystko widać. Po drugie, światło żarówki odsłania więcej miejsc, szczegółów, robiąc z nas pedancików w naszych domach. To tyle od Toma.

Jaki jest twój upragniony stosunek czasu działania do czasu nie-działania?

czas szukania i czas tracenia,

czas milczenia i czas mówienia,

czas działania i czas odpoczynku

Cóż przyjdzie pracującemu
z trudu, jaki sobie zadaje?
Poznałem, że dla niego [człowieka] nic lepszego,
niż cieszyć się i o to dbać,
by szczęścia zaznać w swym życiu.
Bo też, że człowiek je i pije,
i cieszy się szczęściem przy całym swym trudzie
to wszystko dar Boży.

To Księga Koheleta, najlepsza z całej Biblii. Prosto-życiowa, zdroworozsądkowa, choć nie idealna.

I praca, i radosne lenistwo.

Harmonia, yin i yang, sinusoida, życie.

No to ile ty robisz?

Czas działania i czas odpoczynku Czas działania i czas odpoczynku


Jeśli czujesz, że poprzez ten tekst otrzymałeś wiedzę lub inspirację, daj znać i przekaż dobrą energię dalej!
Odpal wdzięczność ku Wszechświatowi, wyślij link do tego tekstu ważnym dla Ciebie osobom, wesprzyj bloga PS.
Daj jakiegoś znaka, wrzuć jakiś uśmiech w świat, podejmij działanie z intencją, by zaczerpnięte stąd wiedza i pomysły zmieniały Twoje życie.

blog | sklep | powiadomienia email | ciastko dla Twojej blogerki :)