zakupy minimalistki - blog Pani Strzelec - ile kupują minimaliści?

Co kupuje minimalistka? Raport z czerwca (i materiały dla obieżyswiatów)

Witam Cię serdecznie w cyklu zakupy minimalistki.

Poniżej, jak co miesiąc, przedstawiam miesięczne wydatki naszej rodziny poza rachunkami za mieszkanie, Internet, dwa telefony, paliwem, zakupami spożywczymi i prywatnymi zakupami Męża (których nie ma wiele).

Co kupujemy, czego potrzebujemy jako osoby dość oszczędne i zwyczajnie nie jarające się ciuszkami, smarowidłami do ciała, lampkami, kwiatkami i innymi produktami sztucznie pędzonego rynku?

rzeczy zużywalne

pieluchy – w tym miesiącu tylko jedna paka! Młodszy Syn potrzebuje ich już tylko na noc i na czas drzemek, na zapas zakładamy mu pieluchy też na dłuższe podróże samochodem

patyczki do uszu – no raz w roku i nam się skończą. Nie używamy ich codziennie, a szerzej o ekologicznym podejściu do higieny uszu pisałam w Wszystkie kosmetyki minimalistki

proszek do białego – Mąż zachciał, bo ma parę białych koszulek, mnie wystarcza soda do prania

2 rolki papieru toaletowego – na zapas, bo w końcu w sklepie był mój ulubiony: najmniej opakowany plastikiem i bardzo wydajny. Szary, gruba roka, nie pakowana w oddzielny plastik

pasta do zębów dla dzieci bez fluoruw tym artykule przeczytasz, dlaczego unikam fluoru w pastach do zębów

balony – urodziny były; a dlaczego liczę balony jako zużywalne, to chyba się domyślacie: szybko nie nadają się do niczego

nowe przedmioty

sandały moje – poprzednie nie były idealne i do tego rozerwałam je, grając z Chłopakami w piłkę nożną, mój błąd; od tego wydarzenia na boisko zabieram już buty sportowe; któregoś poprzedniego lata nauczyłam się, że rozerwane buty, podklejone klejem, i tak szybko się rozklejają, więc zamiast naprawiać niedealne i tanie buty, kupiłam nowe

półbuty moje – poprzednie mocno się już rozklejały i nie wyglądały, a że przy zakupie sandałów mogłam kupić półbuty za pół ceny – skorzystałam; aktualnie niestety nie wierzę w dobrej jakości buty, nie znajduję takich, więc kupuję byle co, planując, że wystarczy na dwa sezony


A dlaczego kupuję 2 pary butów za 100 zł?

Kupiłam dziś dwie pary butów: sandały i takie na jesień i wiosnę. W sumie dwie pary za stówkę. Dlaczego? Bo wiecie co? Jeśli nawet skórzany Lasocki mi się rozkleja i poza tym materiał szybko wyglada jak kupa, to ja nie poważam tych producentów i sprzedawców obuwia. Daj mi buta na lata – zapłacę. A jeśli mam płacić za badziew na jeden sezon – biorę byle jaki (bo tylko takie macie), byle tani.

Kiedyś to były buty!

  • Nie do zdarcia.
  • Nieprzemakalne.
  • Skórzane.
  • Latami wyglądające.
  • Wygodne.
  • Z nogi niespadające.
  • Prądem nie rypiące.

To były czasy!

A poza tym od stówy to państwo zawsze dostanie mniej vatu i dochodowego mniej od promocji niż od czech czy czterech stów. Pozdro dla Lasockiego.

Złota rada PS: Nie poważajcie wszystkiego, co nie poważa Was. 


rower dla Starszego – na swoim poprzednim, 12″ rowerze, nauczył się jeździć na dwóch kółkach (ja go nauczyłam, a jaką metodą, opisuję w tym tekście), więc na urodziny dostał większy rower, 20″, na którym świetnie sobie radzi

zapalniczka – nie posiadaliśmy, a wymyśliliśmy sobie grilla zorganizować nad Zalewem Karczunek, więc proszę bardzo, jest i zapalniczka na liście (zapalarka?)

talerze papierowe – jak wyżej

węgiel – też na grilla

podpałka na grilla

Wszystkich rzeczy grillowych mamy zapas na długi, długi czas, czyli na kolejne grille kupujemy tylko jedzenie.

nie-rzeczy

kawiarnia w Dzień Dziecka – kupujesz dzieciom ciastka, dzieci orientują się, że w kawiarni jest tablica z kredą i dwa ciastka przestają być atrakcją, są Twoje ;) ; zerknij, dlaczego i w jaki sposób ograniczamy napływ prezentów do naszych Chłopaków

parking i wstęp na plażę w Kałuszynie – w pierwszej połowie czerwca opłaty nie były zbierane, ale w drugiej połowie już płaciliśmy

karnet na siłownię, na zajęcia grupowe – z radością jeżdżę tam (nieraz rowerem!) raz w tygodniu, żeby pocić się i budować silne, piękne, zdrowe ciało

plus żałosna opłata członkowska – niezgodna z prawem, ale co tam, Polaczki-chamaczki żrą brata jak tylko mogą, siostrę też; i ja rozumiem, że trudno na tej ojców-naszych-ziemi uczciwie zarobić na godne życie; tu masz stać w wodzie pod nos, tak że niby nie umierasz, ale co to za życie; ja wiem

wsparcie Max – bo tak

Legimi – wiecie co? Ja już ich nie kocham. Po pierwsze za to, co opisywałam tutaj. Czmychnęli na inną platformę, nie informując o tym swoich partnerów, którzy naganiają im klientów. Linki do Legimi wciąż działały, jeśli ja Was tam z poleceniem przekierowałam, tylko już grosz przestał się dla mnie naliczać. I nikt nic, cicho sza. Po drugie, inna sprawa, od strony klienta. Uznałam, że w lipcu nie będę miała czasu na czytanie. A z pakietu trzeba zrezygnować, żeby się nie odnowił. Więc któregoś dnia, pod koniec pakietu, sprawdziłam, ile zostało dni (3) i wpisałam kalendarzu na za dwa dni (kiedy będzie info: został 1 dzień), żeby zrezygnować. Kiedy weszłam tego dnia na swoje konto Legimi, by zrezygnować pakietu, odkryłam, że Legimi sobie pakiet już odnowiło, hajs ściągnęło i fakturę wystawiło. Usługa Legimi wciąż fajna jest, ale postępuj z nimi jak z bombą zegarową albo jak z wrogiem: sprawdzaj siedem razy i nigdy nie bądź niczego pewna.


część dla obieżyświatów

Widzę, że trochę z Was zapisało się na kurs o tym, jak organizować zagraniczne podróże taniej. Zapisy już zamknięte.

Do piątku natomiast można zakupić dostęp do 31 materiałów, dotyczących sprytnego podróżowania, z planem, bez stresu i bez niepotrzebnego nadwyrężania budżetu. Są to anglojęzyczne ebooki, ekursy i materiały do druku w tematyce: jak podróżować taniej, jak podróżować z rodziną, campingi, kampery i roadtripy, nastawienie, planowanie i pakowanie.

Sama korzystam z paczki dot. produktywności (tej) i zmieniam swoje życie gruntownie i na lepsze. Z tego też powodu mniej mnie tutaj, no ale doba nie jest z gumy, trzeba wybierać priorytety, i to robię.

Wszystkie szczegóły macie na tej stronie, a czas do północy w piątek po amerykańsku, czyli do naszej szóstej rano w sobotę.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.