Ciekawe książki dla małych chłopaków (1-5 lat) - wybór Pani Strzelec, blog, prezent dla przedszkolaka

Ciekawe książki dla małych chłopaków (1-5 lat)

Przy tekście o prostych zabawkach, które interesują maluchy zobowiązałam się poczynić oddzielny tekst o ulubionych książkach Chłopaków. Oto i on.

Poniżej krótkie opisy książek, które są z nami na co dzień i interesują Chłopaków. Czyli też te, które nie były używane jako przedmioty do rzucania, dlatego przetrwały.

Wybierałam te ciekawsze i bardziej obszerne, bo czterostronnicowe byle-co każdy jakieś ma, my też, ale nie będę na pisanie o tym wydatkować energii ;)

I najważniejsza uwaga: starałam się wybrać takie pozycje z naszej biblioteczki, by nie zamęczyć Was samymi książkami o pojazdach. Mam głównie takie, jako że Starszego nigdy nie interesowały zwierzątka czy inne szafki. Samochody i już. Do zabawy, do czytania.

Na przykład opis książki pt. Biblia dla dzieci w ustach trzyletniego wtedy Starszego brzmiał:

Jezus, Jezus, Jezus. Same Jezusy, żadnych samochodów!

Doceńce więc każdy nie-samochód w poniższym zestawieniu, a polecane samochodowniki bieżcie w ciemno, bo naprawdę z niejednego samochodo-buka czytałam.

Ciekawe książki dla małych chłopaków (1-5 lat) - poleca Pani Strzelec, blog parentingowy

Z twardymi kartkami

Na spacerze, wyd. Zielona Sowa (i inne z serii Rosnę i poznaję)

Małe, pierwsze książeczki, pokazujące zdjęcia podstawowych rzeczy, z jakimi styka się dziecko.

Wygodny format dla malucha i u nas przez cztery lata wciąż niezniszczalne.

Wybierając tego typu książeczki, radzę szukać wydań ze zdjęciami lub realistycznymi rysunkami. Bo jest różnica między krzesłem, które masz w domu, a różowym mebelem księżniczki z wydłubanym serduszkiem i rozszerzanymi, grubymi nogami.

Maluch dopiero co wylądował na nieznanej planecie. Nie utrudniajmy mu, nazywając danym określeniem obrazy zupełnie niepodobne do przedmiotu.

Dzień malucha, wyd. Olesiejuk (i inne z serii Obrazki dla maluchów)

Książka czytana wiele razy z radością. Jak sam tytuł mówi, mamy tu obrazki – bardzo ładne! realistyczne, nie dziwaczne! – przedstawiające codzienne czynności maluchów… przedszkolnych.

Pobudka, mycie, ubieranie, śniadanie, wyjście, przedszkole, zakupy, zabawy w domu, wszystkie wieczorne sprawy aż po buziak tatusia i w gratisie dni weekendowe – wycieczkowo-parkowe.

Z tej serii mamy w domu też Nazywam świat, dla najmniejszych maluchów, (tak do trzech lat, potem już nuda). Ta książka pokazuje podstawowe rzeczy, z jakimi dziecko styka się w życiu: pomieszczenia w domu, jedzenie, meble, ubrania, zabawki, przyroda.

(U nas okładki tych książek są już oderwane :( . Nie są chłopako-odporne).

Inne tytuły z serii: Ciało, Cyfry, Boże Narodzenie i Dzieje biblijne też mogą być ciekawe. Niewykluczone, że poszerzę naszą kolekcję.

Rok w lesie, Emilia Dziubak, wyd. Nasza Księgarnia

Jedna z dosłownie kilku książek, w których nie ma pojazdów, akceptowana przez Starszego.

Każde dwie strony przedstawiają duży obraz danego miesiąca w lesie. Dużo zwierząt, włącznie z wodnymi i podziemnymi, dużo szczegółów.

I tych samych zwierzecych bohaterów spotykamy na kolejnych kartach, poznając ich zwyczaje w różnych porach roku. A na początku książki wszyscy nam się przedstawiają (nie chce mi się liczyć, ale to jest jakieś 50 zwierząt z faktami o nich).

Ale przede wszystkim ta książka jest ładna, przyjemna dla oka.

Do tego normalna, swojska, nic nie warczy i nie huczy. Hashtag powrót do natury.

Autorka jest bardzo chwalona – i słusznie! – za swoje ilustracje i książki, więc śmiało siegajcie po inne tytuły z jej nazwiskiem.

Lego Duplo Zawody, wyd. Ameet

Książeczka z wyciąganymi kartami, pokazująca pracę ludzi z pięciu różnych zawodów.

Każda strona to inny zawód – obrazek-scenka z krótkim opisem i pytaniami, nieraz śmiesznymi (bo czy można trzymać pieniądze w czajniku?), na wysuwanych częściach.

Ilustracje nie są najpiękniejsze, bo np. ludzie wyglądają jak ludziki Duplo.

Ale dzieciaki książkę uwielbiają.

Są strażacy, za co na wstępie książka dostaje +10 punktów.

Nasza była tak intensywnie użytkowana, że po dwóch latach, a może trzech… w każdym bądź razie już przy Młodszym poszła do kącika terapii dla książek i została posklejana przez licencjonowaną pielęgniarkę książkową, czyli Waszą PS.

Polecam dla dzieci od około 1 roku.

Pojazdy, wyd. Wilga (z serii Mali odkrywcy)

Powiedziałabym, że to wersja dla starszych, bardziej rozbudowana niż Obrazki dla maluchów wyd. Olesiejuk.

(Kartki średnio-twarde).

Książeczka z okienkami, czyli to, co dzieciaki uwielbiają. Poza rysunkami samych pojazdów: rowerów, samochodów, autobusu, pociągów, łodzi, samolotów, pojazdów użytkowych, pokazuje też jak funkcjonuje transport miejski, dworzec, lotnisko i jak bezpiecznie ubrać się do jazdy rowerem.

Są krótkie opisy pojazdów i innych elementów, związanych z transportem. I śmieszne niespodzianki.

Ciekawe książki dla małych chłopaków (1-5 lat) - poleca Pani Strzelec, blog parentingowy

Z miękkimi kartkami

Moje ciało, wyd. Wilga

Z okienkami.

Starszy w okolicach czwartych urodzin miał mocną fazę na kości, pytał, jak jedzenie trafia do brzucha, rozmawialiśmy o przełyku i takich tam… Więc na urodziny zamówiliśmy u Chrzestnej książkę o ciele dla dzieci, z odpowiednimi obrazkami… wnętrzności.

Mamy tu ilustracje i fakty dotyczące różnych układów: kostnego, nerwowego, trawiennego i zmysłów. I podstawowe zasady higieny tudzież dbania o ciało.

Coś z niej zapamiętał. I milion razy dopytywał, jak te białe płytki krwinki walczą.

Także, Rodzicu, pamiętaj: nawet jeśli odpowiesz na pytanie, nawet jeśli wyjaśnisz, nawet jeśli rozwiniesz temat w książce i na obrazku, i tak będą dalsze pytania!

Aha, ilustacje są ładne i realistyczne, a wnętrzności przedstawione odpowiednio prosto i niestrasząco.

Moja pierwsza encyklopedia świata, Patrycja Zarawska, wyd. Papilon

Zakup nieplanowany, ot, rzuciła mi się w oczy przy zakupach spożywczych. A matka – mimo że minimalistka – jest taką fanką i researcherką świata, tak ją ciągnie w inne klimaty i na inne kontynenty, że wzięła matka ten produkt spoza listy, wciśnięty jej sprytnie przez marketingowców.

Ponad 200 stron z prostymi opisami (prawie) wszystkich państw świata ze zdjęciami, o Polsce troszkę więcej.

Sama z przyjemnością ją przeglądam. (Wszak kupiłam ją jakby tochę dla siebie).

Mało tam samochodów, ale jest rzeźba chłopca, który siusia (belgia, s. 62 ;) ), więc i uwaga urwisów się o coś zaczepia, nawet jeśli nie mają ochoty na matczyne pogadanki o górach i budynkach.

I są kości! W Afryce, bodajże najstarszy znaleziony szkielet człowieka.

Encyklopedia transportu, wyd. Olesiejuk

W czym jak w czym, ale w książkach o tematyce pojazdowej jestem obcykana. Ta jest jedną z lepszych.

Obszerna, wciąga dzieci i jednocześnie uczy, przekazuje podstawowe zasady ruchu, pokazuje, jak wygląda podróż, że samochody daje się do przeglądu itp.

Są tu i samochody, pojazdy które znamy z miast, ale też samoloty, łodzie, pojazdy wojskowe i inne specjalistyczne.

Są i podstawy, i ciekawe szczegóły.

Właściwie trudno ją przeczytać za jednym posiedzeniem.

Polecam dla dzieci od 3 lat.

Kubuś Puchatek, Alan A. Milne, wyd. Nasza Księgarnia

Nasi 4-latek z 2-latkiem mają bardzo intensywną fazę na przygody Kubusia. Starszy już rozumie fabułę, Młodszy lubi słuchać. Całą lodówkę mamy przykrytą obrazkami, przedstawiającymi bohaterów. Młodszy nie mówi jeszcze kanapka, ale mówi Kubuś. I Tiglis.

Piękne wydanie w dużym formacie z oryginalnymi ilustracjami Ernesta Sheparda, w tłumaczeniu Ireny Tuwim.

A świat jest tam taki słodki, o jakim mi się marzy. Bez wielu problemów, bez spalin, technologii i ludzi, którzy chcą nie-wiadomo-czego.

Wiersze dla dzieci, Julian Tuwim, wyd. Greg

Dzieciństwo bez wierszy naszego dzieciństwa (tak, to brzmi, jakbyśmy my, rodzice, byli z innej epoki)? Nie wiem, czy te wiersze kupujemy i czytamy dla dzieci, czy dla siebie.

Ale każdy potwierdzi, że Lokomotywa to mistrzostwo świata.

Na czytniku

Zajrzyjcie też koniecznie na Legimi. W ramach miesięcznej opłaty czytacie do woli z ich katalogu.

Maluchom można poczytać na głos chociażby Opowieść wigilijną, książki Astrid Lindgren, Muminki, Kubusia Puchatka, Opowieści z Narni, historyjki dla ciekawskich dzieci (Dlaczego rekiny nie chodzą do dentysty? Dlaczego mleko jest białe?).

A gdy maluchy usną, Mama wygodnie przechodzi do swojej czytelniczej rozrywki lub nauki/rozwoju.


Jeśli lubisz moje teksty, zapisz się na otrzymywanie info o nowych na maila.
A jeśli uwielbiasz moje teksty, kup mi ciastko.


Przez ten link możesz dostać 50 zł zwrotu za zrealizowany pobyt z Booking.