cena jednorazówek

Tu kupuję zdrowe produkty: olej kokosowy, olej z pestek malin i inne.

Chusteczki higieniczne, patyczki do uszu, waciki, jednorazowe maszynki do golenia, podpaski, nici dentystyczne, nawilżane chusteczki, pampersy, ręczniki papierowe, a nawet papier toaletowy. Jaka naprawdę jest cena jednorazówek?

1. Niewygoda

Musisz kontrolować, czy dana rzecz się nie kończy i pamiętać, by kupić kolejne opakowanie.

Musisz iść po to do sklepu.

Musisz przynieść to do domu, rozpakować, odłożyć na miejsce i wyrzucić opakowanie do śmieci.

Musisz wynieść śmieci.

Musisz wyrzucić to po użyciu do śmieci i przez to częściej wynosić śmieci.

Musisz wyrzucić resztę opakowania do śmieci, kiedy przedmioty się skończą.

Musisz kontrolować, kiedy dana rzecz się kończy…

I powtórzyć cały proces. I powtórzyć. I powtórzyć…

Robiąc to, tracisz swój czas, swoją uwagę i swoje pieniądze. Regularnie. Znowu i znowu, i znowu.

2. Zależność

Zależysz od szefa lub klientów, bo potrzebujesz pieniędzy, by regularnie kupować jednorazowe rzeczy.

Zależysz od producentów, transportu tych rzeczy (a więc i od rynku paliw) i sklepów.

To poważna sprawa. Czynisz siebie zależnym tylko po to, by mieć komfort… sprzątnięcia swojego domu i umycia swojego ciała.

Czy rzeczywiście musisz czynić siebie tak zależnym, by zaspokoić swoje podstawowe, proste potrzeby, takie jak higiena?

3. Śmieci

Codziennie wyrzucasz do kosza przedmioty jednorazowego użytku.

Wyrzucasz opakowania tych rzeczy do kosza.

Regularnie zapełniasz wysypiska nowymi śmieciami, których duża część to nie biodegradowalny i toksyczny plastik.

Kupując jednorazowe rzeczy, dokładasz się do zanieczyszczenia i śmieci, produkowanych przez fabryki oraz w trakcie transportu.

CZYTAJ TEŻ: CZY EKOLOGIA JEST POTRZEBNA, CZY TYLKO JEST O NIEJ GŁOŚNO?

Rozwiązanie: zejdź z utartej ścieżki, porzuć schemat

Zamiast używać jednorazowe rzeczy, które czynią nas zależnymi konsumentami i wrogami naszego własnego miejsca życia, możemy kupować lub wytwarzać przedmioty, które mogą być używane tygodniami lub latami.

Zacznij cieszyć się posiadaniem w domu przedmiotów, które zawsze będą na swoim miejscu (nie trzeba ich wyrzucać ani znosić ze sklepów) i nie będą się kończyć.

Bawełniane chustki do nosa, klasyczna, metalowa maszynka do golenia, materiałowe podpaski, wielorazowe pieluchy, kuchenne ściereczki, a nawet… materiałowe chusteczki zamiast papieru toaletowego.

Pamiętaj: cena jednorazówek to nie tylko pieniądze.

Bądź na tyle samowystarczalny, na ile się da i miej w nosie sklepy oraz producentów, którzy potrzebują, żebyś kupował toksyczny, jednorazowy badziew.


Artykuł Cena jednorazówek: niewygoda, zależność i śmieci wpisuje się w październikowy temat eksperymentu czterech blogerek:

Zero waste.

Więcej o projekcie tu.

Pani Strzelec Eksperyment czterech blogerek i twoj. Eksperymentujesz. Proste zycie, minimalizm, slow life, swiadome zycie. cena jednorazówek

Spojrzenie pozostałych uczestniczek eksperymentu: Julia, Kasia, Mira.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: