Pani Strzelec: Budżet domowy – twoje narzędzie do spełniania marzeń - blog Pani Strzelec o świadomym życiu, oszczędzaniu i minimalizmie

Jestem ciekawa, ile osób prowadzi budżet domowy. Podejrzewam, że niewielki odsetek. A warto.

Sama myślałam, że jako minimalistka wydaję mało pieniędzy. Przecież kupuję tylko podstawowe rzeczy (jedzenie, rachunki) oraz zakupy nieuniknione, niezbędne (buty po zniszczeniu się poprzednich, obowiązkowe ubezpieczenie samochodu itp.).

A jednak po pierwszym miesiącu spisywania wydatków byłam w szoku: ile pieniędzy ja wydaję?! Drugi, trzeci i czwarty miesiąc wcale nie były lepsze. Dopiero ostre przyjrzenie się swoim potrzebom i wyeliminowanie tych, które w rzeczywistości były tylko posłuchem dla dobrego marketingu jakiegoś produktu, dały widoczny efekt w wydawanych miesięcznie kwotach.

Polecam skrupulatne prowadzenie budżetu domowego każdemu, kto chce oszczędzać na konkretny cel: podróż, emigrację, inwestycje.

A w dzisiejszych czasach każdy ma ten konkretny cel, bo nawet jeśli nie planujesz wielkich przygód ani wielkich zakupów, pewnie planujesz żyć długo. Czyli pasowałoby zebrać pieniądze (lub zakupić za ich pomocą inwestycje), aby mieć za co żyć, kiedy nie będziemy chcieli lub mogli pracować w starszym wieku.

Oto co mogę podpowiedzieć w kwestii prowadzenia domowego budżetu:

1. Spisuj wszystkie wydatki i sumuj je na koniec miesiąca

Zbieraj paragony, a kwoty zakupów bez paragonu od razu zapisuj np. w kalendarzu w telefonie. Przy sumowaniu wydatków pamiętaj o sprawach, za które płacisz przelewem, takich jak rachunki za mieszkanie, internet i telefon.

2. Podziel swoje zakupy na kategorie

Podział ten musi być twój, zależny od twoich zwyczajów, potrzeb i celów. Nie martw się, jeśli kategorie z pierwszego miesiąca zapisywania wydatków okażą się nieidealne. W kolejnym miesiącu zapiszesz inne.

Ja póki co nie widzę potrzeby szalonych analiz, na które pozwoliłoby stosowanie przez lata tych samych kategorii. Wystarczy mi porównanie sumy miesięcznych wydatków w kolejnych miesiącach oraz zerknięcie na niektóre pozycje.

Budżet domowy – przykładowe kategorie wydatków:

spożywcze
alkohol
mieszkanie
kredyty
jedzenie na mieście
kosmetyki
apteka
telefon
samochód
prezenty.

Ja poniżej powtarzalnych kategorii mam w każdym miesiącu inną listę zakupów jednorazowych. Przykładowo nie tworzę dużej kategorii dentysta, jeśli mam tego typu wydatki trzy razy w roku. Dopisuję kwotę poniżej głównej kategorii z dopiskiem, na jaki cel została wydana.

3. Wykorzystaj zarządzanie budżetem domowym jako narzędzie do zmiany stylu życia na wymarzony

Graj kategoriami.

Przykład 1: Ja w pewnym momencie, wiedząc, że chcę ograniczyć spożycie cukru, rozdzieliłam kategorię spożywcze na spożywcze i słodycze. Suma widoczna w tej kategorii na koniec miesiąca motywuje do mądrzejszych zakupów. A nawet w sklepie, kiedy kusi mnie jakaś czekolada, myślę o tym, że nie chcę już nic więcej dodawać do wydatków w tej kategorii.

Przykład 2: Mam też kategorię torebki plastikowe. Dążę do niestosowania ich, a Mąż za każdą sztukę, którą znajdę na paragonie dostaje burę. Po pierwsze mam świadomość co do naszego wpływu na planetę, po drugie nie ma sensu płacić za coś, czego nie potrzebujemy – a potrzebujesz dwóch solid toreb na zakupy, które możesz zakupić raz.

4. Ustal maksymalne kwoty, za jakie kupujesz dane rzeczy

Określ, ile możesz zapłacić za swoje buty, koszulkę dla dziecka, parking. Ja dopiero wprowadzam tę metodę. Na pewno zakupy z takimi zasadami są trudniejsze, bo bardziej czasochłonne. Ale satysfakcja i stan konta na pewno dają radochę.

Efekty

Budżet domowy to narzędzie oszczędzania, świadomego życia i wsparcie minimalizmu

1. Jesteś świadomy swoich wydatków

Tak jak pisałam we wstępie, ja nie byłam świadoma. Byłam pewna, że kupuję niewiele. Dopiero kartka, kalkulator i długopis pokazały mi prawdę. A zawsze warto wiedzieć, co się u ciebie dzieje, także w sferze finansów. Wtedy masz kontrolę i możesz planować.

2. Mniej kupujesz

Brzmi to śmiesznie, ale nieraz nie robię jakichś nie niezbędnych zakupów, bo… miałabym więcej paragonów do liczenia!

3. Oszczędzasz

Ja doszłam do momentu, kiedy zastanawiam się nad każdym planowanym zakupem – czy naprawdę ale to naprawdę tego potrzebuję. Liczę każdą złotówkę – tak. I nie żałuję.

I to wszystko, co nie zostało wydane, może leżeć na koncie oszczędnościowym i rosnąć, by zakupić dużą inwestycję lub być inwestowane na bieżąco w pomysły, które mają przynieść zysk.

CZYTAJ TEŻ: OSZCZĘDZANIE I INFLACJA STYLU ŻYCIA

Podsumowanie

Mój poziom życia nie zmienił się na gorsze, niczego mi nie brakuje. Widocznie wyeliminowałam zakupy, które nie wpływały znacząco na moje szczęście czy samopoczucie. Wyeliminowałam wydatki niepotrzebne – zakupy, które zabierały mi pieniądze, a nie poprawiały jakości mojego życia.

Osoby, poszukujące większej ilości wiedzy w kwestii finansów osobistych odsyłam do publikacji wydawnictwa Złote Myśli. Macie gwarancję 100% zwrotu kwoty zakupu w przypadku braku satysfakcji z lektury. Znajdziecie tu także darmowe ebooki w temacie: 1, 2.

budżet domowy - Pani Strzelec - świadome życie

Macie jeszcze inne sprytne pomysły na takie zarządzanie domowym budżetem, by mieć więcej pieniędzy na realizacje marzeń?


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: