8 powodów dla których możesz nie chcieć mieć więcej dzieci - blog Pani Strzelec - świadome życie poza schematem

A kiedy drugie? Trzecie? Dziewczynki nie chcesz? Jeszcze będziesz miała.

Macierzyństwo jest świetne. I niełatwe. Boskie i piekielne. Odpowiedzialne.

Macierzyństwo jest świetne. Nawet jeśli tak je widzisz, masz prawo poczuć swoją granicę pomiędzy jestem mamą a ile bóg da. Dzisiaj o tej granicy.

Dlaczego możesz nie chcieć mieć więcej dzieci?

1. Ciąża

Stan błogosławiony może wyglądać różnie: być niebem, piekłem lub dowolną konfiguracją pomiędzy.

A kiedy ciąża rzeczywiście da ci w kość, nie chce ci się wchodzić w to po raz drugi. Ciąża jest rodzajem zniewolenia. Więzienia. Dzieje się z tobą – twoim ciałem – coś, od czego nie możesz uciec. Wymioty, skurcze nóg, bóle pleców, bioder, zmęczenie, ociężałość, osłabienie, bezsenność, nadmierna senność, głód połączony z niemożnością zjedzenia czegokolwiek (to znam!).

Rozumiem wszystkie kobiety, które nie chcą w to wchodzić z własnej woli. Niepanowanie nad własnym ciałem i tak nas czeka, przy okazji śmierci.

2. Ból po porodzie

Po porodzie masz nadzieję, że już po wszystkim. Jesteś wyczerpana, przeżyłaś dużo. W tym dużo bólu. Chcesz odsapnąć. Chcesz leżeć, dochodzić do siebie, zbierając gratulacje i inne wyrazy chwały.

A tu masz: skurcze macicy. U jednych delikatniejsze, u drugich mocniejsze. Ja miałam jeden tak długi i bolesnością identyczny z porodowym, że wychodziłam z siebie. Chciałam nie żyć. I ja nie piszę o porodzie, pisze o bólu już po.

Do tego szybko przychodzący ból piersi. I macica z piersiami bolą jednocześnie: ssanie piersi powoduje wydzielanie się oksytocyny, która obkurcza macicę. Kiedy karmisz, boli pierś i brzuch.

3. Dochodzenie ciała do dobrego funkcjonowania po porodzie

Macica się obkurcza, możesz jeszcze do sześciu tygodni krwawić. To nic.

Miesiącami z kobietą mogą pozostać rożne niedogodności układu rozrodczego, trawiennego itd. – zależnie od organizmu.

4. Nie chcesz mieć w domu noworodka

Noworodek wymaga twojej opieki niejednokrotnie non stop. Nie musisz tego chcieć.

Do tego trzeba się jeszcze ze sobą dotrzeć. Bo wiele razy nie wiesz, o co mu chodzi, kiedy płacze. Pomogłabyś, zrobiła co trzeba, tylko… instrukcji nie dano. Oboje się męczycie. Nie musisz tego chcieć.

5. Nie chcesz tej pracy fizycznej

Nie chcesz już wchodzić w kilkumiesięczne noszenie kilku dobrych kilogramów. Noszenie dla utulenia płaczu, noszenie do usypiania. Zanoszenie do mycia, przewijania, przebieranie ubranek.

6. Nie chcesz tych prac domowych

Małe dziecko wiąże się z rożnymi atrakcjami, takimi jak częstsze pranie, z czasem przenoszenie między pokojami leżaczków, sprzątanie zabawek. A z czasem sprzątanie rozlanych substancji lub rozsypanych rzeczy – co jest kosztem chwili czasu dla siebie.

7. Nie masz ochoty na hodowanie człowieczka, który nie chodzi, nie mówi

Trzeba mieć chęć i siłę psychiczną do bycia dzień w dzień z maluszkiem i do kształtowania Człowieka.

8. Nie chcesz się zatrzymywać w swoim życiu

Małe dziecko to pauza lub zwolnienie niemal do zerowej prędkości w rozwoju swojej własnej osoby na różnych polach. Tak jest.

Do tej pory myłaś jedną głowę, jedno ciało, karmiłaś jedną buzię i ścieliłaś jedno łóżko. A i tak ledwo się wyrabiałaś. Teraz w dobie musisz zmieścić mycie kolejnej głowy, karmienie kolejnej buzi, zajmowanie się kolejnym kompletem pościeli, nie mówiąc o czasie noszenia, karmienia, lulania, usypiania. Twoje sprawy pójdą w odstawkę. Praca, hobby, wskaźnik wydepilowania nóg.

Mam nadzieję, że nie przyjmujesz lub od razu wypuszczasz drugim okiem teksty, którymi rozpoczęłam ten artykuł:

A kiedy drugie? Trzecie? Dziewczynki nie chcesz? Jeszcze będziesz miała.

Każdy wie lepiej, jak powinno wyglądać twoje życie. I moje. Nie słuchaj tych każdych. Nie wolno ci.

Możesz kochać bycie mamą, ale nie musisz chcieć mieć ani jednego dziecka więcej. Jeśli nie chcesz – rozumiem cię.


co czyta pani strzelec

Otrzymuj email o publikacji nowych artykułów.
Wpisz swój adres email: